Airbrush – czyli makijaż natryskowy na wielkie wyjście

Airbrush to inaczej makijaż nakładany metodą natryskową. Utrzymuje się nawet do 48 godzin, a twarz wygląda naturalnie i nieskazitelnie.

Foto Pixabay.com

Do tej pory tego typu makijaż popularny był tylko w Stanach Zjednoczonych. Często kuszą się na nią projektanci przy okazji pokazów mody. Jednak powoli metoda wkrada się w progi polskich salonów kosmetycznych. Czym dokładnie jest i jakie niesie za sobą korzyści?

Dlaczego warto?

Największym plusem jest trwałość, która bije na głowę makijaże tworzone przy pomocy pędzli i gąbeczek. Ograniczamy do minimum stosowanie przyrządów wielorazowego użytku, na którym zwykle gromadzą się bakterie, co jest absolutnym plusem dla każdej cery. Metoda ta jest polecana osobom o wrażliwej skórze, ponieważ dzięki braku tarcia nie narażamy jej na dodatkowe zaczerwienienia.

Areograf – co to takiego?

To właśnie sprzęt, który pozwala na precyzyjne malowanie twarzy za pomocą rozpylacza. W postaci delikatnej mgiełki pokrywa całą twarz przyrządzonym wcześniej według wytycznych roztworem (pudru z mgiełką w odpowiednich proporcjach). Do areografu potrzebujemy dosłownie kilka kropel z pipety na pokrycie całej twarzy. Jest to niesamowicie wydajna metoda, która pozwala na korzystanie z kosmetyku kilkaset razy dłużej niż przy normalnym użytkowaniu. Dodatkowo mamy możliwość regulowania krycia w zależności od położonych warstw produktu.

 

Foto sminkvilag.Instagram

Dla kogo i po co?

Efekt jaki uzyskujemy po metodzie natryskowej jest zniewalający, a skóra wygląda niemal doskonale. By nadać skórze naturalnego looku wystarczy na koniec popsikać twarz mgiełką i gotowe. Dzięki znakomitemu kryciu możemy zatuszować niedoskonałości, tatuaże, a nawet blizny.

Jest to najtrwalszy z dostępnych makijaży na rynku. Dlatego każda panna młoda powinna zastanowić się nad tą opcją ślubnego makijażu. Kobiety w każdym wieku i różnym rodzajem cery mogą sobie pozwolić na dobrodziejstwo airbrusha. Nie ma żadnych przeciwwskazań. Zwłaszcza gdy użyjemy kosmetyków mineralnych o naturalnym składzie.

Żeby nie było zbyt pięknie…

Istnieje też zła strona tej technologii. Jeśli chciałybyśmy zafundować sobie taki sprzęt na użytek własny, to niestety nie każdą z nas będzie na to stać. Dodatkowo areograf nie jest mobilny i ciężko się z nim przemieszcza ze względu na wagę. Samo czyszczenie po skończonym procesie, jak i przygotowywanie mikstur zajmuje sporo czasu.

Efekt jednak nie może się równać nawet najlepiej wykonanemu makijażowi metodą manualną. Czy warto?

Izabela Żyndul