Inne metody zaliczane do naturalnych

Do metod naturalnego zapobiegania ciąży zalicza się także takie, które nie mają z antykoncepcją nic wspólnego: kalendarzyk małżeński, stosunek przerywany, metodę laktacji oraz abstynencję seksualną.

Kalendarzyk małżeński to metoda okresowego powstrzymywania się od współżycia w okresach wyznaczanych na podstawie obliczeń wzorowanych na badaniach Ogino i Knaussa. Według ich reguły jako bezpłodne przyjmuje się dni bezpośrednio poprzedzające i następujące po menstruacji, przy założeniu, że w prawidłowym cyklu miesięcznym owulacja występuje tylko raz, około 14 dnia cyklu (w cyklu 28-dniowym).
Metoda ta zawodzi w przypadku nieregularnego cyklu miesiączkowego, w przypadku tzw. owulacji paracyklicznych, wywołanych silnymi bodźcami psychofizycznymi, przy rozregulowaniu cyklu (np. z powodu chorób przebiegających z wysoką gorączką).

Stosunek przerywany to jedna z nielicznych metod, w której ma udział mężczyzna, a nawet na nim spoczywa odpowiedzialność za wprowadzenie jej w czyn, gdyż jej skuteczność zależy od jego refleksu. Jednak u wielu mężczyzn w tzw. preejakulacie, czyli wydzielinie, która pojawia się jeszcze przed wytryskiem, znajdują się plemniki w ilości wystarczającej, by doszło do zapłodnienia.
Jest to więc metoda niezwykle zawodna i nie zalecana jako sposób zapobiegania ciąży, a właściwie nie powinna tu być nawet wymieniana. Ale – ze względu na jej popularność wśród polskich par (różne źródła podają, że stosuje ją 20-45% małżeństw) – nie mogę jej pominąć.
Stosunek przerywany jest dość nerwową metodą, zmuszającą partnerów do skupiania uwagi na „uważaniu” w chwili intymnego zbliżenia. Może także prowadzić do zaburzeń zdrowotnych u mężczyzny w postaci zespołów bólowych w miednicy mniejszej.

Metoda laktacji to intensywne karmienie piersią (co oznacza, że niemowlę nie dostaje żadnych innych pokarmów poza matczynym mlekiem). Po porodzie hormony podtrzymujące wydzielanie mleka (czyli laktację) jednocześnie blokują owulację.
Metoda ta jest jednak także obarczona wysokim stopniem zawodności, gdyż istnieje możliwość, że nawet kobieta intensywnie karmiąca i niemiesiączkująca zajdzie w ciążę, ponieważ brak menstruacji nie jest wcale dowodem braku owulacji. Z danych wynika, że przez pierwszych 6 miesięcy zachodzi w ciążę 2-10% kobiet stosujących tę metodę, a z każdym następnym miesiącem ta liczba wzrasta.

Abstynencja seksualna to po prostu zaniechanie współżycia seksualnego.
Tylko, czy przy braku współżycia, jest sens mówić o antykoncepcji? Ale są zwolennicy także takiej koncepcji, choć nieliczni.

Liv Odonson
Obcasy.pl

  • gość

    Stosunek przerywany to nie antykoncepcja, a kalendarzyk to archaizm 😉 Ja stosuję naturalną antykoncepcję, ale wspomagam ją tą mechaniczną. Już od lat stosuje komputer cyklu myway, który wyznacza moją owulację i wówczas wiem kiedy należy się zabezpieczyć. Swój komputer kupiłam na stronie naturalnaplodnosc.