Kobieta alfa – czy kontrola w związku jest potrzebna?

Umiejętność zapanowania nad własnym życiem i sprawowanie nad nim kontroli to istotne elementy budujące poczucie bezpieczeństwa. Co, jeśli potrzeba kontroli wykracza poza nas samych i zaczyna rzutować na nasz związek?

foto Pixabay

Kontrola = zadowolenie?

Sprawowanie kontroli wydaje się bardzo komfortowe, jednak często okazuje się to kosztowne dla naszego zdrowia – zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Potrzeba ciągłego panowania nad sytuacją prowadzi do narastającego stresu i frustracji, zwłaszcza, gdy inni nie są w stanie sprostać naszym wymaganiom.

Niestety często dzieje się tak w związkach – partner ma poczucie ciągłego oceniania, a gdy stara się doścignąć cię w perfekcji, jakiej oczekujesz, ma wrażenie, że i tak jego starania nie są traktowane poważnie. Z tego powodu osoba kontrolująca ma ciągłe poczucie, że partner spełnia jej żądania jedynie z przymusu, przez co obie osoby nie są zadowolone i koło się zamyka.

Ciągła potrzeba sprawowania władzy prowadzi do napięcia i wiecznego braku spełnienia. Możesz być dumna z siebie i z otaczającego cię świata pod twoimi rządami, jednak taki stan nie trwa długo. W pewnym momencie zauważysz, że pilnowanie doskonale ułożonego życia jest bardzo obciążające psychicznie, a ty nigdy nie możesz w pełni odpocząć.

foto Pixabay

Kontrola w związku – potrzeba czy zachcianka?

Gdy wiążemy się z kimś na stałe, wydaje nam się, że ta osoba powinna akceptować nas takich, jacy jesteśmy. Niestety często pierwsze miesiące nowej relacji szybko odsłaniają pierwsze „niedoskonałości”. Osoba kontrolująca nie może tego znieść i pragnie za wszelką cenę sprawić, aby partner doścignął ideału, który wykreowała w swojej głowie.

Ciągłe zwracanie uwagi, poprawianie i pouczanie prowadzi do rozżalenia i zrezygnowania, a w końcu do wzajemnej niechęci. Kiedy partner czuje się wiecznie kontrolowany, w pewnym momencie może dojść do wniosku, że jego starania i tak nie przynoszą efektu – więc po co ma starać się dalej? Wówczas osoba kontrolująca jest jeszcze nim jeszcze bardziej rozczarowana, a pasywna postawa partnera prowadzi do kolejnych napięć i sprzeczek.

W takiej sytuacji osoba kontrolująca ma wrażenie, że musi sama troszczyć się o wspólne życie, a druga połówka w ogóle jej nie pomaga, co daje powód do kolejnych roszczeń.

foto Pixabay

Kobieta alfa

Mężczyzna od zarania dziejów opiekował się rodziną, zapewniał jej przetrwanie, był silną ostoją i tarczą. Mimo zmian społecznych i wyrównywania szans obu płci, warto zastanowić się, czy niektóre ich cechy nie powinny zostać zachowane?

Nie ma przecież nic złego w tym, że silna, wykształcona kobieta biznesu, robiąca błyskotliwą karierę, wróci po pracy do domu, w którym wraz z partnerem dzielą się obowiązkami, wspierają się i wspólnie podejmują decyzje. Należy pamiętać, że szacunek dla zdania drugiej osoby nie jest równoznaczny z umniejszaniem własnej pozycji. Pozwól czasem swojemu partnerowi przejąć pałeczkę w niektórych sprawach, żeby mógł poczuć się jak mężczyzna. Pamiętaj, że w relacji partnerskiej niepotrzebna jest osoba alfa – wspólnie złapcie za stery, a wasz związek na pewno na tym zyska!

 

Anna Dzielińska