Konkurs „Święta ze Społem”

Zbliżające się wielkimi krokami święta to czas gorączkowych przygotowań, także w kuchni. Spędzając te magiczne chwile lubimy, kiedy na świątecznym stole znajdują się nasze ulubione potrawy. Niektóre z nich są przyrządzane w rodzinach od pokoleń, a my nie wyobrażamy sobie bez nich wigilijnego wieczoru.

Konkurs „Święta ze Społem”

Opowiedz o potrawie, bez której nie możesz  wyobrazić sobie Wigilii i zdobądź jeden z pięciu zestawów od Społem!

5 zestawów składających się z następujących produktów

  • Majonez Kielecki 500 ml,
  • Sos Kielecki tatarski 180 g,
  • Sos Kielecki meksykański 370 g,
  • Chrzan Luksusowy 180 g,
  • Ketchupik 365 g,
  • Musztarda Kielecka delikatesowa 190 g)

„Czego nie może zabraknąć na wigilijnym stole?”

Konkurs rozpoczyna się dnia 13.12.2017 r. o godzinie 10:00 i trwa do 19.12.2017 r. do godziny 23:59.

Wyniki 20.12.2017 roku

Regulamin >>tutaj<<

UWAGA WYNIKI!

Wpis znaleziono dzięki:

- Konkurs świąteczny

- Nagrody od Społem

- Majonez kielecki

  • bootex

    Nasze wigilijne menu zawsze rozpoczyna się od barszczu, oczywiście z własnoręcznie zrobionymi uszkami, potem przechodzimy do pierogów z kapustą, ostatnio przez wzgląd na dyspensę pojawiają się również pierogi z mięsem. No i wieczerzę kończymy dorszem pod ziołową pierzynką,
    ponieważ karp nie jest ulubioną rybą mojej rodziny. Wszyscy uwielbiamy natomiast barszcz i nigdy nie rezygnujemy z niego na rzecz zupy grzybowej, a czysty czerwony w ciągu roku robimy tylko do
    krokietów i na wigilijny stół, dlatego stanowi on prawdziwy rarytas. Z reguły w ciągu roku zabielamy go śmietanką i jemy z ugotowanymi ziemniaczkami, ale w Wigilię stanowi on zawsze pierwszy
    i najmocniejszy, jeśli nie najsmaczniejszy akcent wieczerzy. Już teraz mam ochotę spałaszować cały talerz tej wykwintnej, pysznej, polskiej bomby witaminowej.

  • Magdalena Król

    Nie wyobrażam sobie świąt bez najlepszego karpia na wigilię, czyli karpia po golubsku, którego nauczyła mnie przygotowywać babcia, która była kulinarną hipsterką i ekspertką od ryb. Dlaczego? Ponieważ jest pyszny i tak inny od tego, co się jada w innych regionach kraju, a do którego smaku jestem przyzwyczajona w święta, bo nigdzie indziej nie miałam okazji go jeść w czasie świąt. U rodziny męża tak przyrządzanego karpia też się nie robiło, więc po wyprowadzce z domu jest on taką tradycją świąteczną wyniesioną z domu, bez którego czegoś by mi brakowało na świątecznym stole. A oto przepis: Karpia oporządzamy, myjemy, odcinamy głowę i skrzela. Następnie nacieramy solą, skrapiamy sokiem z cytryny i dajemy mu odpocząć godzinę w chłodnym miejscu. Warzywa(1/2 główki kapusty włoskiej, 2 umyte cebule) obieramy,myjemy, wkładamy do rondla, dodajemy jadalne odpady z karpia, 4 ziarenka pieprzu, 4 ziarenka ziela angielskiego, 2 goździki, łyżeczkę drobno posiekanego imbiru i skórkę cytryny. Zalewamy całość 4 szklankami wrzątku, doprowadzamy do wrzenia, a później gotujemy około 40 minut na niewielkim ogniu. Przecedzony wywar łączymy z z kieliszkiem białego wytrawnego wina. Karpia kroimy na dzwonki, układamy na płasko w rondlu, zalewamy przygotowanym wywarem i gotujemy przez około 15 minut. Potem wyjmujemy rybę, układamy na ogrzanym, żaroodpornym półmisku. Wywar z ryby przecedzamy, łączymy ze szklanką ciemnego piwa i 2 łyżkami startego pienika. Całość mieszamy. Zagotowujemy, a do sosu po zgęstnieniu, dodajemy2 łyżki masła, 50 gram rodzynek i 50 gram płatków migdałowych. Mieszamy polewamy rybę i wstawiamy na kilka minut do nagrzanego piekarnika. Podgrzewamy i dajemy na stół. Karp po golubsku jest wyjątkowo smaczny, polecam.

  • Krzysiek Gondek

    Krokietów z kapustą i grzybami

  • Aleksandra

    Od kilu lat, gdy moja babcia znacznie podupadła na zdrowie, zawsze przed świętami kołacze się w mojej głowie jedna myśl. Nic na to nie poradzę, to nawet nie jest czarnowidzenie, tylko takie uświadomienie sobie rzeczywistości, które jednocześnie bardzo boli, ale i pozwala docenić obecną chwilę przezywając ją na sto procent. Otóż od zawsze moja babcia na Wigilię robiła pierogi z kapustą i grzybami. Ja wiem, że one są w każdym domu, ja wiem, że można je nawet kupić w sklepie, tyle, że żadne, ale to żadne, a jadłam ich wiele, nawet choć odrobinę nie przypominają mi tych babcinych. Pierogi robi też babcia mojego męża, wiekowo podobna, ta sama szkoła gotowania, a jednak smakują całkiem inaczej. Dlatego wigilijny stół bez tych pierogów,jej pierogów, dla mnie chyba w przyszłości już nigdy nie będzie taki sam.

  • Karolina Misztal

    Jest to z pewnością sałatka jarzynowa. Może nie jest ona jedna z 12 potraw wigilijnych jednak tak samo jak na przykład mandarynki wpisała się ona w smaki zimy i co roku każdy jje ją z wielkim smakiem. Podstawą sałatki są pyszne i zdrowe warzywa, ale uwieńczeniem i tym co ostatecznie decyduje o jej smaku jest majonez, a nie znam lepszego majonezu, niż Majonez Kielecki, który rok w rok gości na naszym świątecznym stole.

  • Katarzyna

    Poza barszczem i uszkami, na Wigilijnym stole nie powinno zabraknąć przede wszystkim sałatki jarzynowej z majonezem kieleckim. Smak ten kojarzy mi się ze świętami, wspólnym krojeniem warzyw i wzniosłym momentem doprawiania sałatki, kiedy to wszyscy domownicy smakowali potrawę i niczym krytycy kulinarni wyrażali swoje opinie. Najczęściej oczywiście kończyło się na dołożeniu majonezu 🙂

  • Dorota T-r

    Pochodzę ze wschodnich kresów Polski i nie wyobrażam sobie wigilijnego stołu bez kutii.
    Kutię przygotowywała moja babcia, która twierdziła, że każde dodane do niego ziarno pszenicy i maku oraz bakalii to jeden dzień powodzenia w życiu. Podczas świątecznych spotkań każdy z nas musiał więc zjeść choć odrobinę kutii, tak, aby szczęście mu przez cały rok sprzyjało.
    Czy przesąd babci sprawdzał się? 😉 Na pewno dodawał nam wiary w siebie i pozwalał wierzyć, że nic złego nam się nie przytrafi 😉
    Ta tradycja jest nadal kultywowana w naszym domu i podczas Świąt na stole musi znaleźć się kutia. Dzięki niej wiemy, że czeka nas tylko to, co dobre i chronią nas anioły (a może jest to babcia spoglądająca na nas z góry?) 😉

  • Marzena Pająk

    Nie wyobrażam sobie Świąt bez KARPIA W GALARECIE,
    Który jest najlepszy na świecie.
    Na pysznym bulionie karp przygotowany,
    Sprawia, że uśmiechają się nawet ściany.
    Znikają kłótnie i kłopoty,
    Kiedy na stole karp złoty.
    Wszyscy w moim domu się nim zajadają,
    I Czytelniczkom „Obcasów” Życzenia Świąteczne wysyłają.
    Smacznych i zdrowych Świąt, miłości
    I niech na Waszych stołach pyszny karp gości.

  • Marzena Pająk
  • Anna

    Zawsze dbamy o to, by na naszym stole było dwanaście potraw. Kiedy wyszłam za mąż i co drugą Wigilię spędzam w gronie rodziny męża, bardzo mi brakuje ciasta z mojego rodzinnego domu – Gałąź Bożonarodzeniowa. Jest to biszkoptowa rolada z kremem czekoladowym, wystylizowana na konar 🙂 Ma swój wyjątkowy klimat, ponieważ przygotowuje się ją tylko raz w roku. Jako mała dziewczynka uwielbiałam wylizywać miskę po kremie, ale też pomagałam żłobić w cieście piękne słoje https://uploads.disquscdn.com/images/9bd79fbd64df2208b5bcec14120380f5ad2a2e10ce36bf967e81d0855813bfce.jpg .

  • Jarek

    Plam po barszczyku,
    igieł ze świątecznego stroiku,
    wosku ze świecznika,
    okruchów z piernika,
    brokatu z bombki
    i wstążki z prezentu książki.

  • Krzysztof

    Czego nie może zabraknąć na wigilijnym stole??? Hmmm? W moim rodzinnym domu na wigilijnym stole, oprócz tradycyjnych potraw jak łazanki z kapustą, karpiele, ryba, ziemniaki, barszcz z uszkami, kompot z suszu czy kapusta nie może zabraknąć dwóch rzeczy. Po pierwsze opłatka, którym dzielimy się z rodziną, składając sobie życzenia świąteczne – co moim zdaniem jest najważniejszym elementem świąt Bożego Narodzenia. Po drugie: moja babcia zawsze czuwa, by na środku stołu nie zabrakło rozsypanej pszenicy, a na niej opłatka.. Po co, zastanawiacie się. Zgodnie z tradycją jeśli talerz z daną potrawą przyklei się do opłatka to w kolejnym roku tej właśnie potrawy nie braknie żadnemu z domowników.

  • ElaJ

    Od juz lat 3 jestem szczęśliwa Mamą i co rok Święta odbywają się u nas w domu. Jako ze https://uploads.disquscdn.com/images/aa41caa06a2a40a65b81d1efb732658ed1de98bf6699765c4fd60e26b0ec7fd8.jpg bardzo doceniam naszą tradycje samego kiszenia kapusty czy własnych wyrobów jakie mogę zrobić staram sie żeby było to swoje od serca i miłości jaką mam do gotowania. U mojej mamy w domu rodzinnym nigdy nie bylo czerwonego barszczu byl natomiast biały z grzybami i w takim sie właśnie zakochałam, na prawdziwym zakwasie i własnoręcznie zbieranych grzybach, a do barszczu oczywiscie kapusta z grochem której również nie może brakować.
    Naromiast dla mojego męża nieodłącznym daniem Wigilii są uszka z czerwonym barszczem Uwielbiam gotować dla swojej rodziny i zachowywać drobne tradycje które sa wizytówką mojej rodziny i krewnych. Wesołych Świąt dla wszystkich, spokoju, pogody ducha i przede wszsytkim żeby nikt nie musiał być sam w ten Magiczny Czas♥♥♥

  • Artur

    Pochodzę z rodziny kaszubskiej o silnych, więc na naszym wigilijnym potrawy regionalne goszczą w każde świeta. Daniem, którego na pewno nie może zabraknąć, jest zupa brzadowa, bardzo popularna wśród Kaszubów, a do tego służąca zdrowiu, bo poprawia trawienie… Tę zupę przyrządza się z produktów, które kiedyś rosły przy każdym kaszubskim domu. Potrzebujemy suszonych owoców – jabłek, gruszek, śliwek, wiśni. W moim domu susz gotuje się z goździkami, szczyptą cynamonu i dodaje słodkiej śmietanki. Tradycyjnie zupę brzadową podajemy z drobnymi kluseczkami.

  • Ania Grzeszczuk

    Dla mnie nie ma Świąt Bożego Narodzenia bez makowca. To słodki smak i wspomnienie czasu dzieciństwa, kiedy Babcia robiła najlepszy makowiec na świecie. Razem z rodzeństwem mełliśmy mak, dodawaliśmy bakalie, mieszaliśmy w misie na sześć rąk. Cała kuchnia była nasza. Babcia wstawiała do pieca, takiego prawdziwego, w którym palił się ogień i krzyczała by nie podchodzić by strzelają iskry. Dom był cały wypełniony słodkim aromatem ciasta, który mieszał się z zapachem igliwia. A potem razem ze św. Mikołajem zajadaliśmy solidne pajdy ciasta popijając herbatą z konfiturą z pigwy. Ach! cóż to były za Święta 🙂

  • Marzena Piotr

    Nie może zabraknąć uszek z grzybami i barszczu, pierogów z kapustą i cebulki w oleju lnianym lub konopnym,gołąbki
    i sosu z grzybami,kutii, kompostu z suszonych owoców lub wędzonych ,karpia smażonego w panierce – w mące ,karpia w galarecie i każdej potrawy i sałatek z ryby ,opłatka i siana pod obrusem i do dekoracji ładnego stronka,i pusty talerz dla przybysza.

  • Na Wigilijnym stole niekoniecznie musi znaleźć się te dwanaście tradycyjnych potraw, u mnie w domu zawsze było skromniej, a jednak cieszyliśmy się świętami i całą tą magiczną atmosferą niemalże jakbyśmy mieli w domu obfity katering 😉 Ważne są symbole, przeżycia, wartości. Idealny obraz wigilijnego stołu to dla mnie ten z dzieciństwa. Biały obrus wyciagany tylko raz w roku, na tę okazję, a pod nim chowane sianko. Piękna zastawa na specjalne okazje. Zapach karpia, mojej ulubionej ryby którą spożywam tylko raz w roku. Ziemniaki, kapusta z grzybami, pierogi. Miejsce na talerzyk z opłatkami, na krzyż i świece. Pomarańcze, łakocie, po które mogliśmy sięgnąć gdy już wszystko było zjedzone. Gorący barszczyk… Nie trzeba nic więcej, święta nosi się w serach, nie na talerzach, dla mnie to zastawa idealna 🙂

  • Joanna Ślusarska Ćwioro

    Nie pamiętam Świat w moim rodzinnym domu bez pachnącego sianka na którym układa się opłatek. Moja babcia zawsze podczas sianokosów wybierała zwitek siana, wiązała go tasiemką i wieszała na drzwiach stodoły, aby siano dokładnie wyschło i nie zostało zużyte. Tak wisząc czekało sianko na wyjątkową wigilijną kolację. Dziś mimo, iż babci już nie ma sianko ciągle jest z nami podczas Wigilii a tradycję kontynuuje moja mama. Jeśli kiedyś przyjdzie czas, że to Ja będę gospodynią kolacji wigilijnej to również nie zabraknie na stole opłatka ułożonego na sianku. O tradycji trzeba pamiętać i o nią dbać, bo to własnie ona przybliża Nas do ludzi, których kochamy i których już czasem z nami nie ma. Przy każdej Wigilii wspominamy babcię mówiąc: pamiętacie jak babcia sianka pilnowała a jej krasula zawsze go najbardziej zjeść chciała.

  • Joanna Wawrzyniak-Woloch

    Na stole wigilijnym,
    W ten wieczór uroczysty,
    12 dań jak co roku stoi
    częstujemy się dziś wszyscy.

    Liczba 12 jest nieprzypadkowa,
    Liczba apostołów się tu chowa,
    Wszystko podane niezwykle świątecznie
    I talerz dla gościa zostawiamy koniecznie.

    Najwcześniej w Polsce znana kutia kusi,
    Z maku, pszenicy i miodu być musi.
    Barszcz grzybowy już pachnie z daleka
    Mój tata na niego przez cały rok czeka.

    Kluski z makiem też głośno wołają,
    Energii i werwy nam wszystkim dodają.
    Pierogi postne wnętrze bogate mają,
    Gdzie kapusta z grzybami razem współgrają.

    Do tego ryby wszędzie na talerzach
    i w każdej niemalże postaci,
    A z nich łuski do portfelów wkładamy,
    Byśmy cały rok byli bogaci.

    Przy stole wigilijnym,
    Spotykamy się wszyscy.
    I jak co roku składamy życzenia,
    Niech spełniają się nasze marzenia.

  • Wiktoria Mazur

    Nie wyobrażam sobie Wigilii bez barszczu z uszkami (koniecznie z kapustą i grzybami!!!). Danie to jest przepyyyyszne i dla mnie wystarczyło by tylko ono na Wigilii. W ciągu roku często brakuje mi tego wyjątkowego dania i urządzam sobie swoją własną „Wigilię” kilka razy do roku.

  • U mnie w domu, na wigilijnym stole nie może zabraknąć zupy GRZYBOWEJ. Jest wyjątkowa pod każdym względem. To właśnie z nią kojarzą mi się święta, bo gotujemy ją tylko raz w roku 🙂

  • Teresa Zach

    12 POTRAW ZABRAKNĄĆ NIE MOŻE I DOBREGO SŁOWA „SZCZĘŚĆ WAM BOŻE”!

  • Ewelina

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć 12 potraw, w tym śledzia w śmietanie. Jadam go tylko raz w roku, ponieważ strasznie go nie lubię:) Jednak jem go z szacunku dla mojej mamy, która całe serce wkłada w przygotowanie tych dań a śledź to jej popisów danie. Zawsze mam w tyle głowy, że nie wiadomo jak długo mama będzie mogła go robić i kiedyś jeszcze strasznie zatęsknie za jego smakiem…

  • Justyna Hyżorek

    smak dzieciństwa, który zawsze musi znaleźć się na moim wigilijnym stole to kluski z makiem, zwykłe, proste, dla mnie najsmaczniejsze!

  • Paulina Mieszczak

    Na naszym stole nie może zabraknąć gości honorowych – jaśnie Pierogów! Lepimy je całą rodziną w ilościach hurtowych – jedne są piękne, z idealną falbanką, reszta to istne pierogowe kulfony, w zależności od wykonawcy, ale nie liczy się ich uroda tylko chęci i zapał, wszystkie pierogi smakują doskonale, bo lepimy je z miłością, w wesołej rodzinnej atmosferze 🙂

  • Agnieszka Świercz

    Dla mnie i mojej rodziny na Wigilijnym stole nie może zabraknąć…dodatkowego nakrycia dla gościa. Potraw zawsze jest dużo, ale ten talerzyk jest dla nas bardzo ważny.

  • Julia Laszuk

    Najważniejszym dla mnie daniem na wigilijnym stole jest domowa kutia mojej babci, przyrządzona z pęczaku, maku, miodu, rodzynek. Kiedy zasiadam do stołu wraz z rodziną, od razu patrzę, czy moja babcia przygotowała tą potrawę. Nie przesadzam, potrafię zjeść całą miskę na raz, tak ją lubię! Przez cały rok za nią tęsknię, jednak kiedy przychodzi ten magiczny, pełen miłości wieczór, każdy składa sobie cudowne życzenia, w tle lecą kolędy – czuję, że naprawdę jestem szczęśliwa. Bez wigilijnych dań to nie byłoby to samo, bo wiadomo, że najlepiej świętuje się z rodziną przy pysznych potrawach, przy wigilijnym stole.

  • B=====o – – –

    nie ma to jak patrzeć jak motłoch się produkuje aby zdobyć majonezy 🙂 popijam wino i patrzę na was z żalem 🙂

  • Nie wyobrażam sobie świąt bez czerwonego barszczu z uszkami, dla mnie to kwintesencja Bożego Narodzenia i główny punkt wigilijnej wieczerzy. Bez niego czułabym się tak, jakby wigilia się nie odbyła, a Gwiazdor nie przyniósł prezentu pod choinkę. I choć we współczesnym świecie barszcz można zjeść w ciąg roku, uszka można dostać na każdym kroku, to jednak nigdy nie smakuje on tak dobrze, tak wyjątkowo, jak 24 grudnia podczas kolacji w gronie najbliższej rodziny przy świetle pierwszej na niebie gwiazdki.

  • disqus_OdI8iuCY91

    Na świątecznym stole oczywiście nie może braknąć barszczu z uszkami oraz pasztecików własnej roboty, ale jednak rzeczą, która najszybciej ‚schodzi’ (przez co często jest dostawiana) stołu jest sałatka jarzynowa, którą pokochała cała moja rodzina. 😉

  • Paulina

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć miłości i ciepła rodzinnego domu przyprawionego wspaniałymi potrawami.

  • Agata Khan

    Opłatka !

  • Klasycznej sałatki jarzynowej, ewentualnie warstwowej z tuńczykiem – obie jednak muszą być doprawione majonezem kieleckim 🙂 Inne majonezy niestety nie smakują już tak dobrze w tych potrawach.

  • Joanna Zięcina

    Wigilia jest u nas tradycyjnie bezmięsna. W naszym domu jest kilka potraw bez których nie wyobrażamy sobie kolacji wigilijnej.
    1. ząbek czosnku – tradycyjnie Wigilię zaczynamy od ząbka czosnku, aby wszyscy byli zdrowi przez cały nadchodzący rok. Czosnek pomaga też na trawienie.
    2. Pierwszym daniem jest barszcz czerwony z ukiszonych buraków z uszkami z leśnych grzybów
    3. Następnie pojawiają się różne rodzaje pierogów, ryba (ale nie karp), groch z posmażoną cebulką, kapusta z grzybami. A daniem na które zawsze najbardziej czekam są gołąbki z nadzieniem z ziemniaków (surowych) podane ze śmietaną. Kalorycznie ale pysznie 😉

  • Natalia Mateuszów

    Wigilia nie może odbyć się bez sałatki jarzynowej,którą wielu z nas uwielbia.Jest nazywana przez Polaków Królową Świąt.Mama zawsze robi dużą ilość sałatki ponieważ szybko znika ze stołu nawet w kolejnych świątecznych dniach.Jest urozmaicona majonezem ,który podkreśla smak warzyw.

  • Justyna

    Jestem z województwa podlaskiego. Na naszym wilijnym stole nie może zabraknąć wigilijnej kutii, absolutnie nie wyobrażam sobie wigili bez barszczu z uszkami, tradycyjny na zakwasie. Bigosu z grzybkami, który smakuje tak wybornie jedynie w Boże Narodzenie. Kompot z suszonych jabłuszek. Potrawy, która w zasadzie nie wiem jak się nazywa..przygotowana z dziada pradziada..mleko z makiem z dodatkiem paleczek ptysiowych..Kisiel robiony z konfitury ..Ryba Faszerowana , oczywiście Karp…chleb koniecznie ułożony na sianku…w centralnym miejscu opłatek ..Przesad jest taki, ze każdy gość musi spróbować 12 potraw ..nawet troszeczkę. Dawnej dobry gospodarz reszki po skończonej kolacji zanosił do obory i dzielił się wigilijnymi potrawami z zwierzętami domowymi. Obecnie .tez sie dzielimy z pupilami. Zdrowych wesołych świat drogie Panie.

  • Edyta Chmielewska

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć obrusa –
    to stołu największa ozdoba i świąt dusza!
    Obrus to zatem Wigilii podstawa –
    na nim dopiero postanie świąteczna zastawa,
    a wraz z nią wigilijnych dań dwanaście,
    wśród nich karp w galarecie, barszcz z uszkami,
    pierogi z grzybami, śledzie w śmietanie,
    ryba po grecku i ryba w cieście…
    Nazwy dań tych długo jeszcze można by wymieniać,
    lecz mimo przypraw wielu ich smak byłby ubogi,
    gdyby nie dodatki – majonez, ketchup, sos tatarski.
    Z nimi dopiero smak każdej potrawy staje się wyjątkowym.
    Z wierszyka tego wypływa zatem morał jasny:
    pamiętajcie o obrusach, świątecznej zastawie,
    lecz nie pomińcie również smakołyków Społem
    – przed ich smakiem pochylicie czołem!

  • J N

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąc oczywiście tradycyjnych dań świątecznych. W każdej rodzinie jest inna tradycja, więc dania są różne. Dla mnie takim niezbędnikiem są pierogi z kapustą i grzybami. Nigdy nie smakuja tak, jak w Wigilię. Jednak rzeczą, której nie może zabraknąc w Wigilię, to głównie uczucia. Pozytywne. Wszystkich do wszystkich. Miłośc, przyjaźń, serdecznośc.

  • Kinga Marta Wiśniewska

    Na moim Wigilijnym stole nie może zabraknąć GROCHU Z KAPUSTĄ.
    Od pewnego czasu interesuję się tradycyjną kuchnią swojego regionu i okazało się, że tak uwielbiany przeze mnie groch z kapustą, który gości na moim, a wcześniej maminym i babcinym stole, to potrawa wywodząca się właśnie z miejsca w którym się urodziłam, wychowałam i w którym mieszkam nadal.
    Nie dość, że groch z kapustą jest pyszny, to pozwala kultywowac tradycję rodzinną, a także regionalną, co w dzisiejszych czasach niestety zanika.

  • Nina Góral

    Wigilia nie obędzie się bez gołąbków z grzybami i ryżem mojej babci! Z niecierpliwością wyczekuję świąt aby je skosztować!

  • Aneta M.

    Kiedyś wydawało mi się, że na wigilijnym stole nie może zabraknąć karpia, łazanek z makiem, talerza dla niespodziewanego gościa, sianka pod obrusem i paru innych rzeczy. Jednak gdy wyszłam za mąż i poszłam na pierwszą Wigilię do teściów (zupełnie inny region Polski) okazało się że są jakieś dziwne rzeczy a moich must have nie ma. Było mi dziwnie, że nie czyta się fragmentu z Pisma Świętego o narodzeniu Jezusa, że tego dnia je się ciasto, że nie ma karpia na stole. Czułam się jak u cioci na imieninach a nie na Wigilii. Z czasem zrozumiałam, że tak naprawdę liczą się ludzie. Ludzie którzy chcą ten dzień spędzić razem, którzy przebaczają sobie wszystkie krzywdy, zapominają tego dnia o urazach, uśmiechają się i śpiewają kolędy. No i dzieci … ich śmiech i radość przy okazji odwiedzin Mikołaja i rozpakowywania prezentów. Niezależnie gdzie i u kogo spędzamy święta niezastąpiony jest opłatek którym dzielimy się i składamy sobie życzenia. To jedyny pewnik. A łazanki z makiem – robię po przyjściu do domu od teściów. Mąż nie je bo nie zna, a dzieci są za małe, ale tej małej przyjemności sobie nie odmówię, nawet jeśli mam je robić tylko dla siebie. A co! 🙂
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt, aby tego dnia nie zabrakło u nikogo na stole opłatka którym podzieli się w gronie tych najbliższych

  • Teresa Pęksa

    Kapusta z grzybami i olejem lnianym to pierwsza i podstawowa potrawa wigilijna na naszym stole od wielu,wielu lat.Od pokoleń smakuje niezwykle,w ten jedyny,niepowtarzalny wieczór w roku

  • Maria Krzykowska

    Wigilia moją rodzinę przy stole gromadzi,
    Aby czuć bliskość siebie na wzajem.
    Od kilkudziesięciu lat na stole wigilijnym

    Nie może zabraknąć pszenicy z makiem.
    KUTII, która tylko w ten dzień wigilijny jest przyrządzana,
    Dlatego tak bardzo przez nas wyczekiwana.
    Tradycji pradziadów naszych staje się zadość,

    A my pyszną pszenicą z makiem i bakaliami się zajadamy.
    Dając tym samym sobie dar obfitości przez cały rok.

  • barbara

    Makówki- pamiętam tę potrawę świąteczną od zawsze…odkąd,jako bajtel mały wzielam do ust pierwszy „dorosły” kęs potraw z wieczerzy wigilijnej.
    Tak jak karpia- tak i makowki przygotowywal mój tato. Matko jedyna…to byl caly rytuał,niemalze wszyscy oddech wstrzymywali a moja biedna mama uruchamiala rezerwy swojej anielskiej cierpliwosci! Cóż, „wychodzil” z ojca farmaceuta,ktorym na co dzien byl: wszystkie skladniki- mak,mleko,aromaty,bakalie,weka,cukier- musialy byc stricte co do grama odmierzone,od linijki pokrojone. Waza przygotowana,pierwsza warstwa weki- masa makowa; druga warstwa weki- masa..i tak do pełna.
    A po kolacji wigilijnej bral te waze i kazdemu nakladal makowki na talerz. Sam bral pierwszy kęs do ust i po chwili mówił:” za malo slodkie,moglem wiecej cukru dodac…”
    Nam smakowaly,bardzo.
    W tym roku mijaja trzy lata,jak musimy sami robic makowki. Nie ma juz Makowkowego Mistrza z nami…pałeczkę przejal moj brat. Makowki są pyszne- chociaz rytual smaku się powtarza- braciszek tez zawsze czuje jakiś niedosyt. A ja wtedy mowie” Misiu,makowki są pyszne- jakby tato byl z nami,to by Ci to tez powiedzial”.
    I wiem wtedy,ze on z nami jest- patrzy z gory i cieszy się,ze jego makowki łącza nas w tak waznej chwili,wigilijnej wieczerzy…

  • gosiunia89

    U mnie na wigilijnym stole nie może zabraknąć sosu grzybowego zrobionego z grzybków znalezionych w lesie i ususzonych.Ten zapach i aromat unoszący się w domu.I ten niezapomniany smak 🙂

  • Joanna M.

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć ciasta mojego dzieciństwa – wuzetki. Ten wypiek zawsze gości na świątecznym stole. Ciasto przekładane kremem z lukrowaną czekoladą na wierzchu smakuje wszystkim, co mnie bardzo cieszy. Zawsze przygotowuję duże ilości wuzetki, aby dla nikogo nie zabrakło, bo ciasto błyskawicznie znika z talerzy. https://uploads.disquscdn.com/images/599618220f446230198a91f0ba7a5d366f9cbf49206a9fc862025bea823a01b0.jpg

  • Joanna M.

    Dla wujostwa z Podhala, które każdego roku odwiedza mnie na Święta przygotowuję ich góralski smakołyk: babeczki fasolowe. Dzięki fasoli „Piękny Jaś” babeczki mają wyjątkowy słodkawy smak, który dopełniają kawałki czekolady. Rodzina spod samiuśkich Tater docenia, że ja- ceperka potrafię też przyrządzić góralskie świąteczne desery :). Cieszę się, że wszystkim gościom, nie tylko z gór, smakuje ten deser. 🙂 https://uploads.disquscdn.com/images/805042470de983d82dd02ed9860639b085e2ac496cc28cbe3f841f1cdc07fafb.jpg

  • Joanna M.

    Pod pierzynką śniegu mienią się gałązki drzew, droga, którą jedziemy na pasterkę, kolorowe choinki z połyskującymi lampkami. Niestety, czasami Świętom Bożego Narodzenia brakuje pięknej białej warstwy śniegu, a pieczona ryba pod pierzynką wzbudza piękne wspomnienia, bo dzięki warstwie śmietany kojarzy się w moim domu właśnie z puszystym śniegiem. Przed Świętami starannie wybieram rybę, przypominam sobie przepis z notesika mojej babci, żeby danie smakowało znakomicie. Moja rodzina uwielbia przyjemny zapach, jaki unosi się podczas pieczenia. Ryba (dorsz) pod pierzynką jest potrawą, której nie może zabraknąć na wigilijnym stole.

  • Monika Och

    Na Wigilijnym stole nie może zabraknąć jedzenia. Nie wyobrażam sobie,żeby nie było barszczyku czerwonego z pysznymi uszkami, których lepienie zajmuję sporo czasu. Co by było gdyby nie było świątecznego bigosu z grzybami, które własnoręcznie się zbierało. Karpia, który jak to mówi mój tata musi być po to tradycja. Zawsze mama daje mi łuskę z karpia, aby w przyszłym roku nie zabrakło pieniędzy. sprawdza się to. U mnie w domu robi się także krokiety z kaszy gryczanej z sosem pieczarkowym, kulebiaki z kiszoną kapustą i grzybami. Są oczywiście kluski z makiem, ale nie takie kupne tylko robione przez moją mamę i oczywiście racuchy drożdżowe, które w Wigilię smakuję inaczej niż w ciągu roku i zawsze bardzo szybko zostają zjedzone. Zapomniałam jeszcze o strucli z makiem. Będąc u teściów jadłam jeszcze makiełki, które są ich regionalnym smakołykiem. Nie potrafię wybrać jednej potrawy bo one wszystkie tworzą spójną świąteczną całość smaków i tradycji.

  • Michooo83

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć mojej zupy grzybowej. W rodzinie mojej żony je się ją od pokoleń, ja poznałem tę zupę tuż po naszym ślubie. Od razu pokochałem, a po kilku latach ja przejąłem stery w jej przygotowaniu. To nie jest zwykła zupa. Oboje z żoną kochamy wyprawy na grzyby. Wielogodzinne spacery po lesie to nasze randki, okazje by na spokojnie pogadać, cieszyć się ukochaną jesienią, pobiegać z psami. Taki czas, gdy dusza mówi do duszy.
    W mojej zupie grzybowej jest więc zawsze kawałek naszej historii, mnóstwo wspomnień, beztroski i radości. Na ile mi zdrowie pozwoli chcę pielęgnować tę tradycję.

  • Monika Chyczewska

    barszczyku z uszkami-jwest kanciapką szczęścia świątecznej duszy!

  • Paoolace

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć potraw, które przekazywane są w mojej rodzinie od pokoleń jako tradycyjne. Będą to: barszcz z uszkami, pierogi z grzybami i kapustą, kapuśniaczki (drożdżowe bułeczki z kapustą), kutii, grochu z kapustą, karpia i pstrągów, kompotu z suszu, postnych gołąbków, makowca, sernika… Oprócz tego nie wyobrażam sobie wigilijnego stołu bez ważnych symboli jakimi są opłatek, wolne miejsce przy stole, świeca wigilijna, sianko, biały obrus. To wszystko jest nie tylko piękna tradycją i symbolem, ale także podkreśla istotę i wagę obchodzonego przez nas Święta. A magia Świąt Bożego Narodzenia pozwala nam na przeżycie niesamowitych chwil i wydarzenie się rzeczy, które uznawane są przez nas za niemożliwe

  • Zdrowa Kobieta

    Każdy człowiek wierzący i wobec świata szczery wie ,że przy wigilijnym stole nie może zabraknąć rodzinnej atmosfery .My ludzie święta swym dobrem ,życzliwością tworzymy i fajnie gdy swe serce na Pana Boga otworzymy .Nigdy się podczas świątecznych zakupów nie zatracajmy i radość z bycia z rodziną sobie dajmy .Przy moim bloku jest sklep osiedlowy Społem ja te polskie produkty od zagranicznych wolę .Sos Tatarski Społem doskonale z warzywnymi sałatkami się komponuje a ja zawsze na przepisy babci serce swe powołuje .One są bez żadnej sztuczności a w jej wnętrzu nie ma żadnych po starych rybach pozostałości.Warto produktami Społem podczas świąt się wspierać a nie hipermarketowe trucizny wybierać .Społem to Powszechna Spółdzielnia Spożywcza ona była ze mną wręcz od maleńkości i dobrze ,że wielu ludzi ona w sobie gości .Mimo wielkopowierzchniowych sklepów to Społem trzyma mocno się na polskim rynku a ja uwielbiam siadać u babci ,która mieszka na wsi przy ciepłym kominku .O północy razem z nią do cielaczka lecę a ziemniaczane medaliony pieczemy z babcią nad piecem .Sałatkami ,ziemniaczkami ze zwierzętami się dzielimy bo im też w ten szczególny głodnymi być nie pozwolimy . Nie tylko w okresie świąt bądźmy świadomymi konsumentami i dobrze gdy polskie produkty społowskie również na co dzień wybieramy .

  • Agnieszka Markowska

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć sałatki jarzynowej zwanej w moich rodzinnych stronach jako kaczy żer, oczywiście z majonezem Kieleckim. Nie może też zabraknąć pierogów z kapustą i grzybami mojej mamy, kapusty z grzybami według przepisu babci. Ale przede wszystkim nie może zabraknąć rodziny, atmosfery miłości, bliskości, pokoju.

  • Hey Lovely

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć:

    1) Pierogów

    Lepienie pierogów to tradycja
    w większości polskich domów.
    U mnie oczywiście też!. Robię ich
    co roku aż 5 rodzajów – moje
    ulubione to te z serem. 🙂

    2) Pierniczków

    „Nie ma świąt bez pierniczków!”
    Ponoć ten tekst powtarzałam co
    roku jako dziecko. Do dziś została
    ze mną ta tradycja. Uwielbiam
    dekorować świąteczne pierniczki!

    3) Ciast

    Bo w życiu słodkości nigdy za
    wiele! Mistrzynią świątecznych
    ciast jest moja babcia. Serniki,
    makowce, bułeczki z cynamonem…
    każdy znajdzie coś dla siebie!

    https://uploads.disquscdn.com/images/0b3cabf9c4dd0f2d1816331a3050f262fcda9bbc1ffb28bcd837a03612858989.png

  • Pawel Kowalski

    Dla mnie jako Kielczanina nie może zabraknąć sałatki majonezem kieleckim, chrzanu Społem i musztardy.
    Te trzy rzeczy muszą być obowiązkowo na wigilijnym stole:) Nie wyobrażam
    sobie sałatki jarzynowej z innym majonezem. Chrzan działa bardzo dobrze
    na trawienie a musztarda jest dodatkiem do niektórych potraw:)

  • Ela Szot

    Nie może zabraknąć barszczu z uszkami-sama lepię oczywiście i karpia….Rodzinka pałaszuje inne rybki-ja trzymam się tradycji…I obowiązkowo kompot z suszu…A od czasu, gdy córcia wyszła za mąż za Ślązaka…gości na naszych stołach moczka-śląski delikates…słodziutki deser…pełen bakalii, gotowany na pierniku…pychota!!!Nie brak też opłatka, sianka pod obrusem i kolędowania-co równie ważne jak i to co na stole…

  • Na wigilijnym stole nie może zabraknąć dania ze śledzikiem i Kieleckim Majonezem 🙂 Puszysty placuszek z grzybami leśnymi muśnięty kieleckim majonezem, śledzik w oleju, marynowane grzybki, buraczki, czerwona cebula, pestki słonecznika i rukola. To obłędnie smaczne danie, które zaskakuje fantastycznym smakiem i ciekawą formą podania.
    https://uploads.disquscdn.com/images/658fb7cfa540f3bd93fa3728d285148e80afc406eddd7e5cf202c28fc51e9510.jpg
    https://uploads.disquscdn.com/images/b8d19f8df2aef34c3748101e7634e615f604548804ba2cceb16f652e1e3f18c0.jpg

  • Zuzia Chincz

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć ciast:) uwielbiam desery i ich zawsze jest mnóstwo 🙂

  • Marta Wierzchowska

    Na moim świątecznym stole nie zabraknie Ketchupiku Kieleckiego!
    Moje dzieci są marudne w kwestii jedzenia.” Tego nie, tamtego nie”.
    Jedyny sposób na niejadki to Ketchupik. Z nim zjedzą dowolne mięso na obiad, wędlinę,ser, twaróg na śniadanie i kolację. Ketchupik nadaje pożądany smak dla dziecięcęgo podniebiednia. Do tego jest łagodny i zdrowy bo nie zawiera barwników i konserwantów.
    Już teraz wiem, że smażona świąteczna rybka okraszona Ketchupikiem zostanie zjedzona ze smakiem.

  • Andrzej Jany

    Chociaż na Święta są potraw setki:
    karp, makowiec i galaretki,
    sałatka z majonezem, śledzie i kompot z suszu
    i to wszystko dodaje nam animuszu.
    Chociaż stół kusi rybą w galarecie,
    „potrawą”, którą lubię najbardziej na świecie
    jest wzajemna MIŁOŚĆ i SZACUNEK w Rodzinie,
    to wartość, która nigdy nie minie.

    Kiedy razem siedzimy przy stole: Dziadkowie, Rodzice i Dzieci,
    a pierwsza Gwiazdka już z nieba leci,
    kiedy składamy sobie życzenia:
    zdrowia, szczęścia i powodzenia,
    kiedy Mama ze wzruszenia uroni łzę,
    a Dziadek z wnukami pożartować chce,
    kiedy Dzieci robią zamieszanie,
    wtedy czuję, że MIŁOŚĆ znalazła u nas swoje mieszkanie.

    I chociaż jestem łasuchem i lubię zjeść,
    a na sos tatarski zawsze mam chęć,
    i tak spośród wszystkich potraw świątecznych
    wybieram MIŁOŚĆ rodzinną to fakt ostateczny!

  • Ada Frąckowiak

    Na moim rodzinnym Wigilijnym stole,
    jest coś czego prze nigdy zabraknąć nie może!
    Może nie być nalepionych trzystu uszek i pierogów,
    stu kawałków karpia czy gołąbków.
    Możemy zapomnieć zabrać płyty z ulubionymi kolędami,
    albo obdarować się drobnymi prezentami.
    Nigdy jednak nie zapominamy o tym by przy naszym stole,
    znalazło się dodatkowe nakrycie pięknie przystrojone.
    Nigdy nie wiadomo czy w nasze drzwi nie zapuka ktoś potrzebujący,
    bądźmy na to przygotowani, nie bójmy się dać odrobiny serducha i pomocy!

  • Karolina Jodko

    Wspólny posiłek zacieśnia więzi. To naturalny, sprawdzony przez wieki i tradycje różnych kultur sposób na doznanie spokoju, przyjemności i pozytywnego nastawienia. Gotowanie i przygotowywanie posiłku dla ważnych dla mnie osób może przenieść mnie ze sfery „myślenia” do sfery „serca”. Przy wigilijnym stole tworzy się atmosfera porozumienia, radości i bliskości. Wspólny posiłek zatrzymuje w nas miejscu, uwalnia nas na moment od ciągłej pogoni. Na wigilijnym stole nie może zabraknąć opłatka i podzielenia się nim na znak zgody, przebaczenia i pokoju. Wybaczamy nie tylko dla innych, ale i dla siebie, dla własnego dobrego samopoczucia, zdrowego ducha i ciała. Wiadomo, że na stole nie może zabraknąć również tradycyjnych potraw. Jestem fanką pierogów z grzybami, a same grzyby uważam za fantastyczny wynalazek kulinarny. Nigdy też nie odmawiam sobie karpia, który jest smaczny i można go pięknie przyrządzić. Jednak moją ulubioną potrawą są śleżyki, które dodaje się u nas do kutii. Przepis na te chrupiące drożdżowe kuleczki przywiozła z Wilna moja ukochana babcia. Piecze się je w ostatniej chwili, więc do kutii trafiają jeszcze gorące. Sama nie przepadam za makiem, ale za sprawą śleżyków na ten deser czekam całe 12 miesięcy, bo to towarzysz pięknych rodzinnych chwil. Bez kutii i śleżyków nie ma Wigilii. To w zasadzie pszenica i mak, ale przy tym pełna pysznych i aromatycznych bakalii- rodzynek, migdałów, orzechów włoskich, skórki pomarańczowej i właśnie tych cudownych śleżyków. Kutia ze śleżykami jest niezwykle słodkim deserem, ale kto liczy kalorie w święta? Na co dzień mamy tak mało słodkich chwil, więc warto oddać się niezwykłemu aromatowi kutii i osłodzić sobie życie. Ziarenka maku są symbolem obfitości płodności, a tego właśnie życzymy sobie i bliskim z okazji świąt Bożego Narodzenia.

  • Karolina Ciołkowska

    Moja odpowiedź będzie banalna – pierogi! Nie wyobrażam sobie Świąt bez pierogów z kapustą i grzybami. Mimo, iż jadam pierogi w ciągu roku, te Wigilijne są najlepsze i absolutnie wyjątkowe. Nie wiem na czym polega ten fenomen, ale tak właśnie jest!

  • Aniela M

    Litwa, a dokładniej Wileńszczyzna, to pełne nostalgii wspomnienia smaków dzieciństwa mojej babci, która urodziła się Wilnie – i to ona wniosła w naszą codzienność, ale przede wszystkim w atmosferę każdych świąt swoistą magię, pełną oryginalnych potraw i związanych z nimi tradycjami.
    … nie wyobrażam sobie wigilijnej wieczerzy bez litewskich ciasteczek makowych (Śliżyki, po litewsku zwane kucziukai). Te postne, małe, drożdżowe ciasteczka o lekko słodkawym smaku pieczone są na kilka dni przed wigilią, odświętności im dodaje fakt, że pieczone tylko na ten wyjątkowy czas; a do nich obowiązkowo podsyta (mleko makowe) – utarty do białości mak z palonym miodem, wodą i orzechami – w tym się te ciasteczka macza… Z nimi związana jest tez wróżba, polegająca na wzięciu z misy garści ciastek – parzysta liczna oznacza powodzenie, nieparzysta … konieczność kolejnej próby (czyli dodatkowa porcja 😉 – niepowodzenie. Nie trzeba chyba mówić, na co wraz z kuzynostwem liczyłam…
    Za to wszystko lubię kuchnię litewską – wspomnienia, magię, rodzinną tradycję, prostotę, która jest bardzo wykwintna!

  • Katarzyna Muller

    SŁODYCZ I RADOŚĆ ŚWIĄT!
    MAKIEŁKI (kluski z makiem, miodem, rodzynkami, orzechami i migdałami) – nieodłączna, a zdaniem wielu biesiadników – najsmaczniejsza potrawa na naszym wigilijnym stole ; wg przekazów babci – kiedyś miała zapewnić bogactwo na następny rok – i my w to wierzymy :).
    Podtrzymując rodzinną tradycję – robię je tak samo jak moja babcia i mama z makronem domowej roboty lub ciasta wałkowanego wcześniej na pierogi; (jeśli nie robimy sami pierogów – można ugotować gotowe łazanki – ale to już nie to samo -no i magia może nie zadziałać 🙂
    Zdecydowanie polecam też zrobić masę makową samemu – w zaciszu domowej kuchni. Wymaga to trochę czasu i energii, ale jej smak jest o niebo lepszy od tej kupnej w puszce (plusem brak konserwantów czy ulubionego i prawdziwego miodu ze sprawdzonej pasieki); z ulubionymi dodatkami – pycha!

    Ponieważ to danie na koniec wieczerzy – większości w rodzinie wystarczy ilość symboliczna – po 1 – 2 łyżki, ale łasuchom (mnie np.) czasem uda się zjeść więcej – a najmłodsi markują przez większość wieczoru jedzenie – by jak najwięcej miejsca w brzuszku zostało im na ulubiony przysmak wieczoru.

  • Anula Wawrzyniak

    Mnie nie podnieca karp w galarecie, uszka, co w barszczu toną z rozpaczą, ani makowce, co pokrojone łzami czarnymi zęby nam znaczą… Co tam Mikołaj, co tam kolędy, co tam rodzina głośna, męcząca, co tam śnieg oraz fura prezentów czy pierwsza gwiazdka na niebie drżąca… Żadna tam kutia, żadne makiełki, ni kompot z suszu, ni keks, ni piernik. Ani kapusta, w której się grzybek za grzybkiem liczkiem błyszczącym czerni… Nie. Ja w Wigilię czekam jedynie na mojej mamy danie – marzenie. To je najbardziej ze wszystkich lubię, kocham, hołubię, wielbię i cenię! Cóż to – spytacie? Rzecz oczywista jest aż do bólu, ach, Boże drogi! Ja ze świątecznych zjawisk najbardziej chyba na świecie kocham… PIEROGI! Ich kształt, ich ciasto smaczne, zgniecione brzeżki widelcem albo palcami, nadzienie w środku tak doprawione, że aż mi oczy zachodzą łzami… 😉 Czy to z kapustą, czy też ze serkiem, czy to po rusku – mamy i takie – wszelkie pierogi po prostu wielbię. Bo bez nich Święta są byle jakie! 😀 A cała reszta w moim mniemaniu to są dodatki, choć bardzo miłe… PIERÓG to symbol Świąt dla mnie sytych. I jem je, jem je, póki mam siłę! 😀

  • Nahriele

    Kostki piernikowej mocno nasączonej marmolada różaną wg przepisu , który jest w naszej rodzinie od prawie 100 lat 🙂 To pozycja obowiązkowa na naszym stole równorzędnie z karpiem czy barszczem z uszkami.

    https://uploads.disquscdn.com/images/29f9c62b3eea4a6728416d6c27917454b31686d0149b4aa1655ddead12fac3ea.jpg

  • Marika Piekut

    Na Wigilijnym stole nie może zabraknąć słodkości: sernika, keksa, bloku i makowca pełnego bakalii. Takie słodkości co roku na Święta przygotowywała moja mama. Teraz sama jestem mamą i podtrzymując tradycję i moje dobre wspomnienia z dzieciństwa, właśnie takie ciasta przygotowuję i nie wyobrażam sobie bez nich Świąt.

  • Grzegorz

    Na wigilijnym stole nie może zabraknąć świetnego majonezu Kieleckiego w Kielcach nigdy nie byłem ale majonez ten stosuje do jajek na twardo .Niebo w gębie sałatka jarzynowa nie będzie idealnej konsystencji także bez tego spoiwa.Na samą myśl ślinka mi cieknie

  • Justyna Tupek

    Bez karpia nie ma Wigilii! Bo jak to sobie życzyć „tyle radości ile w karpi ości” jak nie ma tej rybki ma stole?

  • hannex38

    Witam

    W moim domu na w każde święta pojawia się na stole taka potrawa, która
    wzbudza wiele emocji. Wywołuje wielkie poruszenie i dużo radości. Nie
    jest ona może wykwintna, ani nie jest piękna. Ot zwykła kapusta z
    grochem. Chociaż może nie do końca taka zwykła. Oczywiście oprócz
    wybornego smaku i aromatu ma jeszcze to małe „coś” co wywołuje wokół
    niej wielki zamęt. Jest to zwyczaj, który polega na tym, że gdy na stół
    wigilijny wjeżdża kapusta z grochem łyżki i ręce idą w ruch. Każdy jedną
    ręką chroni swojego czoła by nie dostać łyżką. W drugiej ręce dzierży
    łyżkę, próbując znokautować przeciwnika, czyli stuknąć go łyżką w czoło.
    Osoba, której uda się pokonać najwięcej przeciwników będzie miała udany
    rok. Plony będą obfite, a urodzaj nie ominie jej dóbr. Tradycja ta z
    moją rodziną związana jest od pokoleń. Jest fajna, sprawia wiele radości
    i zabawy. Dlatego nie wyobrażam sobie świąt bez tej zwykłej ale zarazem
    niezwykłej potrawy jaką jest kapusta z grochem:)

  • Ania Jeleń

    Na wigilijnym sole nie może zabraknąć babki robionej przez moją mamę, która w składnie ma Majonez Kielecki 🙂

  • Emilia Grzonkowska

    Czego nie może zabraknąć tego wyjątkowego wieczoru, na wyjątkowym stole? Choć to zabrzmi jak banał…DODATKOWEGO NAKRYCIA. W tym wyjątkowym czasie nie możemy zapomnieć o symbolice związanej ze świętami Bożonarodzeniowymi. Jednym z jej elementów, wręcz metafizycznym jest wolne nakrycie właśnie, taka samo uroczyście przygotowane miejsce przy stole…miejsce dla STRUDZONEGO WĘDROWCA. Dla mnie to arcyważny zwyczaj, który szczególnie kultywowali moi rodzice. Ów wolne miejsce czeka na kogoś, kto może samotny w życiu zapuka do naszych drzwi. Ten dodatkowy talerz mnie osobiście kojarzy się z członkami rodziny, których już z nami nie ma, ale o których się nieustannie pamięta. Święta to wszak LUDZIE, nie prezenty, nie wszystkie smakowite potrawy….LUDZIE, zwłaszcza ci, którzy są nam bliscy. Celebrujmy czas, w którym możemy być razem, to magiczny czas, czas cudów, naprawiania błędów, scalania rozerwanych więzi.

  • ewelina modelewska

    Święta Bożego Narodzenia uwielbiamy,
    I przez cały rok na nie czekamy bo:
    Pierniczki przepyszne pieczemy,
    I smakowicie dekorujemy.
    Białe od mąki noski mamy,
    I wesoło się uśmiechamy.
    Domek z piernika lukrujemy,
    I paluszki oblizujemy.
    Pierogi z grzybami lepimy,
    I karpia smażymy.
    Barszczyk czerwony gotujemy,
    I kluski z makiem przygotowujemy.
    Potrawy te uwielbiamy,
    I Wigilii bez nich sobie nie wyobrażamy.:-)
    https://uploads.disquscdn.com/images/4970323649b77934dc6bc02dccfaa6a7d747b829d7376981ad8e1c84a1412bc2.jpg

  • Krzysztof Smug

    Święta bez sałatki jarzynowej z majonezem – oczywiście Kieleckim, to jakby w ogóle nie Święta…

  • Anna Gołębiewska

    Na wigilinym stole nie może zabraknąć zupy wiśniowej z makaronem która jest z rodzinnych stron mojego taty jest słodka i bardzo smaczna ,pierogów ,sianka pod obrusem by pachniało ,sałatki jarzynowej, barszczyku z uszkami robione własnoręcznie przeze mnie i moją mamę rybki usmażone krokiety zrobione bigosik i flaczki i serniczek upieczony i makowiec smakowity takiych frykasów na ŚwiĘta Bożego Narodzenia nie powinno zabraknąć

  • Anna Be

    W wigilijny wieczór nie może zabraknąć pustego nakrycia. Ta tradycja jest ważnym, wciąż praktykowanym zwyczajem w polskich domach. Powszechnie sądzi się, że puste miejsce jest przeznaczone dla zbłąkanego wędrowca, który nie zdążył dotrzeć do swego domu na czas wieczerzy wigilijnej. W naszej rodzinie ta tradycja ma trochę inny wydźwięk. Puste nakrycie jest dla członków naszych rodzin, którzy już niestety odeszli. Dzięki temu zwyczajowi, w ten szczególny dzień odczuwamy obecność naszych bliskich, których już z nami nie ma.

  • Anula Wawrzyniak

    Mnie nie podnieca karp w galarecie, uszka, co w barszczu toną z rozpaczą, ani makowce, co pokrojone łzami czarnymi zęby nam znaczą… Co tam Mikołaj, co tam kolędy, co tam rodzina głośna, męcząca, co tam śnieg oraz fura prezentów czy pierwsza gwiazdka na niebie drżąca… Żadna tam kutia, żadne makiełki, ni kompot z suszu, ni keks, ni piernik. Ani kapusta, w której się grzybek za grzybkiem liczkiem błyszczącym czerni… Nie. Ja w Wigilię czekam jedynie na mojej mamy danie – marzenie. To je najbardziej ze wszystkich lubię, kocham, hołubię, wielbię i cenię! Cóż to – spytacie? Rzecz oczywista jest aż do bólu, ach, Boże drogi! Ja ze świątecznych zjawisk najbardziej chyba na świecie kocham… PIEROGI! Ich kształt, ich ciasto smaczne, zgniecione brzeżki widelcem albo palcami, nadzienie w środku tak doprawione, że aż mi oczy zachodzą łzami… 😉 Czy to z kapustą, czy też ze serkiem, czy to po rusku – mamy i takie – wszelkie pierogi po prostu wielbię. Bo bez nich Święta są byle jakie! 😀 A cała reszta w moim mniemaniu to są dodatki, choć bardzo miłe… PIERÓG to symbol Świąt dla mnie sytych. I jem je, jem je, póki mam siłę! 😀

  • ulkaa

    Świąteczny
    stół wigilijny obfituje w wykwintne, aromatyczne dania. Musi być
    szlachetny biały opłatek, którym przełamujemy się podczas
    składanych życzeń. Smażony karp oraz karp w galarecie otulony
    świeżo gotowanymi warzywami. Leśne grzyby połączone z ugotowaną
    kiszoną kapustą. Niezastąpiony barszcz z uszkami utworzony dzięki
    harmonii lekko ukiszonych buraków, seleru, marchwi oraz czosnku i
    majeranku. Pieczony piernik o zapachu mielonego cynamonu, goździków,
    imbiru, startej gałki muszkatołowej, podgrzanego miodu, kardamonu,
    anyżu, startych skórek pomarańczy i cytryn. Świąteczny kompot z
    suszonych śliwek, jabłek, gruszek, moreli, fig, rodzynek, daktyli.
    Aromat olejku migdałowego unoszący się z mleczno-miodowej makówki
    okraszonej mieszanką rozdrobnionych bakalii orzechów laskowych,
    orzechów włoskich, migdałów. oraz niezwykle pachnące sianko
    wigilijne umieszczone pod białym obrusem. Wszystkie te produkty i
    przenikające się ich komponenty zapachowe przy cudownym śpiewie
    tradycyjnych kolęd – tworzą cudowną atmosferę świąt Bożego
    Narodzenia.

  • Katarzyna Cinnamonelf

    Pierników upieczonych i udekorowanych z rodziną 🙂

    Mam do nich ogromny sentyment, bo jak ja byłam mała to piekłam je razem z babcią, której już nie ma. Dlatego najbardziej czekam na ten moment, aby jeszcze przed samymi świętami je upiec, a zapach korzenny czuje się w domu aż do nowego roku 🙂

  • agusia32

    1. Barszczyk z częściami ciała ludzkiego –

    Nie ma nad niego nic pyszniejszego 😉

    2. Postny barszczyk biały

    Na wywarze z grzybów – doskonały 😉

    3. Zupa słodka migdałowa

    Każda inna niech się schowa 😉

    4. Kapusta z grochem, groch z kapustą –

    Sam zapach jest już zwykłą rozpustą 😉

    5. Gołąbki z grzybami i ryżem –

    Nie znajdziesz lepszych, mogę przyrzec 😉

    6. Pierogi z kapustą i grzybami

    Niech wątroba ma litość nad nami 😉

    7. Karp po żydowsku –

    Przepyszny po prostu 😉

    8. Śledzik w śmietanie –

    Nawet dzwonko nie zostanie 😉

    9. Lin w galarecie –

    Nie wiecie, kiedy zjecie 😉

    10. Kutia – bo ta mieszanka słodka, bakaliowa,

    Sprawia, że na usta cisną się pochwał słowa 😉

    11. Kluski z makiem, z bakaliami –

    Dietę dzisiaj odpuszczamy 😉

    12. Kompot z suszu

    W spożyciu – pycha, w wymowie – muzyka dla uszu 😉

  • Paulinski Michal

    Pamiętam z czasów dzieciństwa na wigilijnym stole u babci eli (nie wiem czemu tak ja nazywali bo na imie miała janina) zawsze były słodkie nalesniki z masą kokosową co wówczas a był to koniec lat 80tych, było egzotycznym rarytasem, poza tym tradycyjne dania, pierogi, barszcz itd. Ale jako ze bylem wtedy małym kajtkiem, podobnie jak moj brat,siostra, kuzyni i kuzynki, nie w smak nam było zajadac sie pierogami z kapustą gdy nasze dziecinne gusta ciągnęło do trudno wtedy dostępnych słodyczy, więc babcia specjalnie dla nas robiła te niezapomniane nalesniki ktore w mig znikały ze sporej szklanej tacy. Sporo lat minęło, dziecinstwo gdzieś się zatarło, uleciało wraz z obecnymi problemami dnia codziennego, lecz wlasnie w ten wigilijny wieczór, dzięki naszej mamie ktora kiedys przechwyciła babciny przepis, raz do roku dzięki własnie tym slodkim nalesnikom ktore chociaz nie mają wiele wspolnego z polska tradycją, mozemy przeniesc sie ponad świadomosć do najwspanialszych beztroskich lat, gdy bylismy jeszcze dziećmi. Bo zapach i smak, jak pisał marcel proust w jednej ze swych powieści, wątlejsze ale żywsze, bardziej niematerialne, dlugo jeszcze jak dusze, przypominaja sobie, czekają, na ruinie wszystkiego, i dźwigają niestrudzenie na swej znikomej kropelce olbrzymią budowle wspomnienia. I w tym jednym przytoczonym cytacie ukryta jest cała prawda i piękno, tak jak piękne są wspomnienia pałaszując kolejne naleśniki w tym corocznym szczególnym dniu. Życze wesołych, pogodnych i smacznych świąt 🙂

  • Anna

    Od zawsze na świątecznym stole króluje u nas obok karpia sałatka śledziowa. Jest niesamowicie prosta i smaczna. Przygotowanie jej zajmuje chwilę. Gotujemy na twardo ziemniaki w mundurkach, po ostudzeniu obieramy i kroimy w kostkę. Cebulkę siekamy, a jabłko obieramy i drobno kroimy w kostkę. Płaty śledziowe kroimy na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki mieszamy delikatnie w misce, dodajemy 2 łyżki majonezu Kieleckiego i 1 łyżeczkę musztardy Kieleckiej delikatesowej, doprawiamy do smaku solą i pieprzem i znowu mieszamy. Smacznego!

  • Damian Król

    Aromatycznej kropelki miłości, odrobiny zdrowej radości, spokoju z pasją upieczonego i życzeń świątecznych: Wszystkiego Najsmaczniejszego!

  • Marta Jasu

    Oczywiście dodatkowego nakrycia, bo własnie na tym polega magia Świąt.