Niebezpieczne mity na temat kurzajek. Sprawdź, czy znasz je wszystkie!

Kurzajki są bardzo powszechne. Badania wskazują, że aż 10% społeczeństwa może być zarażone wirusem HPV, który prowadzi do ich powstawania.

Niebezpieczne mity na temat kurzajek. Sprawdź, czy znasz je wszystkie!

Te skórne grudki znane są od lat i ich występowanie zdążyło już obrosnąć w mity. Co naprawdę wiemy o brodawkach?

MIT: kurzajką nie można się zarazić

Jeden z najbardziej rozpowszechnionych i jednocześnie szkodliwych mitów na temat kurzajek: nie można się nimi zarazić. To nieprawda! Brodawki wywoływane są przez wirusa HPV, którego „przejmujemy” od osoby zarażonej np. na basenie, w SPA, w szatni – wszędzie tam, gdzie szczególnie narażeni jesteśmy na fizyczny kontakt. Wirus, wbrew obiegowej opinii, nie jest uwięziony w skórze nosiciela. Może się z niej wydostać i przejść na inną osobę. Szczególnie narażeni są wszyscy ci, którzy zmagają się z osłabioną odpornością. Wystarczy dotknięcie klamki, uścisk dłoni lub stanięcie na powierzchni, której dotykała wcześniej stopa nosiciela. Wirus dostaje się do naszej skóry i wywołuje gwałtowny rozrost komórek w danym miejscu. Czasem do zauważenia pierwszych objawów potrzeba miesięcy!

MIT: kurzajki nie da się wyleczyć

Kolejny szkodliwy mit na temat brodawek to ten, że rzekomo nie można ich leczyć. Kurzajki poddają się terapii, którą jednak należy zlecić specjalistom. W profesjonalnych gabinetach podologicznych (np. Satin) ekspert zbada zmianę na stopie, określi jej rodzaj i zaproponuje odpowiednią metodę leczenia. Bardzo ważna jest szybka reakcja – jak tylko zaobserwujemy problem na swojej stopie, zgłośmy się do podologa. Im szybciej zaczniemy terapię, tym lepiej.

Istnieje kilka różnych metod radzenia sobie z brodawkami. Usuwanie kurzajek może odbywać się za pomocą ciekłego azotu, lasera czy farmakoterapii.

MIT: kurzajkę można zdrapać

Bardzo niebezpieczny mit na temat brodawek. Wiele ludzi sądzi, że jeśli samodzielnie pozbędziemy się zmiany, unikniemy wizyty u specjalisty. Nic bardziej mylnego. Drapanie brodawek to ogromny błąd i prosta droga do rozsiania ich na kolejne części ciała. Nie tylko nie wolno ich więc zdrapywać, ale należy także unikać dotykania zmian. Jeśli pojawiają się one np. na palcach stóp, do obcinania paznokci w tych miejscach używajmy oddzielnych przyborów. Pod żadnym pozorem nie próbujmy samodzielnie pozbyć się problemu, a po każdym dotknięciu kurzajki dokładnie myjmy.

Nie zadziała również popularne nacieranie czosnkiem, nakładanie oleju rycynowego, proszku do pieczenia ani substancji opartej na witaminie C. Skuteczność żadnej z tych metod nie została potwierdzona badaniami. To strata czasu i pieniędzy. Usuwanie kurzajek powinno zawsze odbywać się w specjalistycznym gabinecie.

Artykuł sponsorowany

Wpis znaleziono dzięki:

- Usuwanie kurzajek

- Brodawki

- Uciążliwe kurzajki