Romantyczny, letni wieczór dla dwojga – konkurs

Romantyczny, letni wieczór dla dwojga - konkurs
Romantyczny, letni wieczór dla dwojga – konkurs

Ruszamy z kolejnym konkursem, ale tym razem dla par! Co do wygrania? Romantyczny zestaw dla dwojga od marki Ole!, a do tego dodatkowo coś co umili wieczór zakochanym!

W pierwszym zestawie:

  1. Romantyczny zestaw dla dwojga od Ole!
  2. Pończochy do skompletowania wieczornego stroju

W drugim zestawie:

  1. Romantyczny zestaw dla dwojga od Ole!
  2. Pachnący olejek do ciała (może zostać użyty na przykład do masażu 😉 )

W trzecim zestawie:

  1. Romantyczny zestaw dla dwojga od Ole!
  2. Trochę słodkości, by umilić wieczór po pysznej kolacji

 

Co trzeba zrobić by otrzymać nagrodę? Wykaż się kreatywności i napisz jak wyglądałby Twój wymarzony wieczór z ukochanym. Zdjęcia mile widziane! (odpowiedzi zamieszczamy poniżej)

Wybór był bardzo trudny, lecz musieliśmy wybrać tylko trzech zwycięzców. Oto oni:

Zestaw 1: Joanna Gębska

Zestaw 2: Tomasz Jarnuczak

Zestaw 3: Aleksandra Filipowska

Serdeczne gratulacje od całej redakcji! 

Regulamin <klik>

Wpis znaleziono dzięki:

- Romantyczny, letni wieczór dla dwojga

- Konkurs

- Nagrody

  • Asia

    Mój wymarzony wieczór z ukochanym to na szczycie Tatr! oboje uwielbiamy góry i każda możliwa okazja ucieczki przed dziećmi kończy się w górach, wysoko, najwyżej najdalej 🙂 Piknik na szczycie, gdzie wokół nie ma nikogo a atmosfera iście romantyczna. Wiatr we włosach, głaszczące po policzkach promienie słońca, cisza, spokój, pełny relaks i te fantastyczne widoki które mówią Ci że wszystko w życiu jest możliwe i wszystko tak naprawdę zależy od Ciebie ! https://uploads.disquscdn.com/images/11fbe6887e17bb5558f009ef500c87dae0d436ea0945003a486b8051d8d6dc2b.jpg

  • Anna

    To było lat temu, ekhm ekhm 10 +. 🙂 Byliśmy piękni, młodzi, pełni beztroski, wspaniałych planów. 🙂 Teraz wciąż jesteśmy piękni, jeszcze młodsi, plany spełniamy i dążymy do spełnienia marzeń. Mój obecny mąż mieszkał nad morzem i właśnie nad morzem znalazłam pracę w sezonie. Wracałam do domu dość późno, jednak przy bezchmurnym niebie o 22:30 można jeszcze było czytać gazetę na dworze – tak było widno. 🙂 Mieszkaliśmy w małej, urokliwej wiosce, w której nikt nie słyszał o ogrzewaniu gazowym czy o internecie. Ciepłą wodę dawał nie kran a porządny gar stawiany na kuchence opalanej drewnem. I właśnie w jeden z tych ciepłych wieczorów wymyśliliśmy sobie, że wykąpiemy się na dworze. 🙂 🙂 Troszkę czasu zajęło nam szukanie miejscówki stroniącej od sąsiadów ale udało się! 🙂 Powierzchnia naszej łazienki na trawie miało może 2 m2 ale wiadomo, że im ciaśniej tym przyjemniej. 🙂 Dreszczyk emocji czy nas ktoś nie usłyszy i nie zobaczy pamiętam do dziś. W oddali szumiały dojrzewające kłosy zboża a świerszcze już zaczynały swój koncert. I właśnie taki wieczór chciałabym powtórzyć. 🙂 By śmiać się jak wtedy, czuć ciepło ziemi na bosych stopach a po polowej kąpieli razem objadać się czekoladą i popijać czerwone wino. 🙂 Ach! Rozmarzyłam się! 🙂 Ale tak jak pisałam na początku cały czas dążymy do spełniania marzeń. 🙂

    P.S. Z uwagi na swoisty charakter mojego wymarzonego wieczoru zdjęć nie dołączę. 🙂

  • Joanna Zięcina

    Siedzimy na kanapie, mocno przytuleni…
    chce byś był tak blisko, odrywam się od ziemi…

    Dłoń w dłoni, twarz przy twarzy – niepotrzebne słowa..
    wyraz oczu, słodki uśmiech – to jest nasza mowa…

    Z każdą kropla winą bliżej nam do siebie…
    odpływam w zapomnienie, chyba jestem w niebie….

    Chce być blisko Ciebie i zostać w tym stanie…
    już wiem jak smakuje prawdziwe kochanie…

    W mroku nocy skryci, by zerwać się o świcie..
    odkrywamy przed sobą wszystkie tajemnice..

    https://uploads.disquscdn.com/images/8c4942c2adabf23883745374924651cd8682d9ab0365a1bba8a796c7c244c007.jpg

  • Anula Wawrzyniak

    Musi być upał. Parny wieczór.
    I musi księżyc być na niebie
    polerowany letnią chmurą.
    Więc… jemy u mnie czy u ciebie?

    Włożę sukienkę w stylu Sophii
    Loren. Ty zerwiesz gdzieś po drodze
    pęk kwiatów polnych. Potem głośno
    docenisz szpilkę na mej nodze. 😉

    Mogę Ci upiec pyszną pizzę
    na cienkim cieście, z pysznym serem,
    ty kupisz wino jak krew ciemne,
    a potem zajmiesz się… deserem. 😉

    Możemy nawet się pokłócić,
    niech trzaśnie talerz gdzieś o ścianę,
    lecz potem musisz, miły, oczy
    całować moje zapłakane…

    Lecz potem – pod księżycem, który
    na samą myśl się już rumieni –
    skończymy wieczór ciało w ciało,
    na dobre z sobą już spleceni… 😉

    https://uploads.disquscdn.com/images/5d6657afdf4dd917e01a3f121f35aaadb06c56d5b6392816802ce0c57a447c4e.jpg

  • Paula

    „Niespokojna noc”
    Języki ognia wzbijają się w powietrze otulone płaszczem nocy i cichnącym szeptem
    Żarzące się ognisko przy mazurskiej plaży tli się w niespokojnych oczach i stęsknione ręce parzy
    Delikatne usta wygięte w półuśmiechu wyczekują bliskiego, rozgorączkowanego oddechu
    Przyodziane w blask księżyca jezioro staje się świadkiem słodkich pieszczot wieczorową porą

    Usta do ust , emocji lawina,
    po niewinnej lampce wina zryw uczuć się zaczyna
    W mych uszach dźwięk gitary rozbrzmiewa lecz to tylko iluzja
    nieopodal szumią drzewa

    W wir tańca porwani
    na drewnianym moście
    przylegamy ciałem do ciała
    choć w pobliżu starsi jegomoście

    Jak zaklęci w swych objęciach
    do rana się tulimy
    lepszy sen pod spowitym jutrzenką ubraniem
    niż czuć znany ” zapach” wyblakłej pierzyny

  • Karolina Misztal

    Idealny, romantyczny wieczór, to taki spędzony bez kłótni i sporów, w pełnej miłości atmosferze. Może być to wieczór, gdzie wspólnie przygotujemy romantyczną kolację, a potem siądziemy na kanapie, aby obejrzeć wspólnie film lub posiłek na mieście, a potem słodki deser w domowym zaciszu. Forma randki nie odgrywa wielkiego znaczenia, ważne by tego wieczorku mieć ukochana osobę blisko i obdarować ją najlepszymi z uczuć.

  • Agnieszka Magdalena Ro

    mój wymarzony wieczór z ukochanym.
    to letnia ,lekka kolacja z mężem
    (zdjęcie w załaczniku) , najlepsze sa proste dania , przygotowane samemu
    , bez żadnych udziwnień i fanaberii , polecam (sałatka z fetą i figami,
    do tego rakija ) https://uploads.disquscdn.com/images/964470778f5c99afc804419bb834237b20ec4bf63e3e20a53aa7648c54306f5d.jpg

  • Kindka

    Wymarzony wieczór/noc z ukochanym 🙂

    W pewien piątkowy wieczór ukochany niespodziewanie zadzwonił do drzwi i zanim zorientowałam się co się dzieje, zawiązał mi oczy i porwał do swojego samochodu. Drogę ścieliła nam ulubiona muzyka Black Sabbath…oznaczało to, że musiała nas czekać niezwykła przygoda. Zadawałam mnóstwo pytań, ale nie śmiałam rozwiązać oczu…a kiedy on to zrobił, zobaczyłam i usłyszałam: krainę wodospadów, anielski spokój. Skały, woda, zieleń, jego błękitne oczy, słońce muskało nas promieniami. Oczywiście piliśmy wino, zachwycałam się „skąd wytrzasnął to miejsce” i kochaliśmy się gdzieś na mchu pomiędzy skałami. Ale gdy zaczęło się ściemniać, postanowiliśmy wracać. Niestety padła bateria w telefonie ukochanego, a swój zostawiłam w domu. Musieliśmy poradzić sobie z powrotem bez nawigacji. Mój luby odpalił samochód i po jakimś czasie znaleźliśmy się w niepokojąco ciemnym lesie, gdzie było słychać trzask gałęzi i upiorne śpiewy. Przyśpieszyliśmy, ale samochód zaczął topić się w błocie, aż całkiem się zatrzymał. Przez chwile siedzieliśmy skuleni w środku, ale gdy zobaczyliśmy podejrzane postacie, zbliżające się ku nam, postanowiliśmy uciekać o własnych siłach. Wysiedliśmy z samochodu i zaczęli biec przed siebie ile tchu. Jednak z przerażeniem spostrzegliśmy, że gonią nas trzy białe postacie z łańcuchami. Uciekaliśmy na ile mieliśmy sił, w końcu zauważyliśmy jakiś domek. Bez namysłu ukochany wyważył drzwi…Wbiegliśmy na piętro i gdy ledwo żywi zakneblowaliśmy za sobą drzwi do jednego z pokoi, zorientowaliśmy się, że to pokój hotelowy. Jakoś strach minął, a za to czekała nas cała wanna czekolady! Oczywiście za bardzo nie jedliśmy jej (tyle kalorii), ale zażyliśmy zdrowej kąpieli… Czekolada była gorąca i prawdziwa, pachniała cudnie i napawała zmysły. Jak małe dzieci pełne euforii wspominaliśmy przygody….
    I nagle obudziłam się i zobaczyłam jak ukochany jeszcze słodko śpi. „Miły sen – pomyślałam, ale czyż kolejny poranek koło niego nie jest wart więcej niż cała gama jednorazowych przygód?”

    Morał z tej historii niech każdy wysnuję sobie sam, ja zaś pragnę zestawy w kolejności: 1 miejsce – nr 1 itd. Dodam (gdyby to coś miało zmienić), że 23.07 świętuję swoje urodzinki, a wnet będzie również 5 rocznica naszego związku. 🙂
    https://uploads.disquscdn.com/images/0178c0d47b1f618c565a1adc6ca71c24dff09f9df0d4436dd91c85151fc11d53.jpg

  • Michał

    https://uploads.disquscdn.com/images/b51322bc6412225a2242bebbf81a1815a6a9f6d5fe5e0fcf803e9a68c53eb9ed.jpg Gdy wieczór ciemny nastaje
    po ciężkim dniu czas dla Nas w końcu nastaje.
    W Naszej łazience się zamykamy
    bo tam czujemy się jak w niebie.
    Część rytuału dla ciała, włosów i duszy nastaje
    z użyciem magicznej mocy kosmetyków.
    Gdy go otwieramy olejek zapach w łazience nieziemski się unosi,
    żeby wycisnąć go na plecy aż sama ukochana mnie woła i głośno prosi.
    Cudowna konsystencja, gładkość jedwabiu
    delikatność to wspaniałe na skórze uczucie,
    na niezwykłą podróż zmysłów będzie Moja piękna ukochana zabrana,
    takie mam w sercu przeczucie.
    Do dalekiej Prowansji czym prędzej się przenosimy,
    po lawendowych polach stąpamy niczym wróżka-”oddajcie się wyjątkowej przyjemności” jakiś głos szepcze mi takie słowa do uszka.
    Nasze skóry chłonie moc olejków jak gąbka wodę.
    Jesteśmy w niebie. Lecz czas powrócić na ziemię. Po kąpieli intensywny peeling całego ciała. Jaśmin uśmierza ból. Robi mi się naprawdę gorąco. Czuję jak Nasze ciała zaczynają intensywnie pracować. Toksyny opuszczają Nasze ciała. Potem peeling czekoladowy. Zaczynamy czuć swoje ciało. Potem szok !!! – na przemian zimno i ciepło, woda brutalnie pieści Naszą skórę. Czujemy się wyjątkowo rześko i pełni miłości!

  • Iwona Umerska

    Myślę, że super wieczór byłaby w leśniczówce. Wokoło Nas natura, leśne zwierzęta
    dzikie i runo oraz drzewa przykryte śniegiem – to zza okna leśniczówki
    widzą zakochani. Kolacja będzie oryginalna i dzika- dziczyzna i sarnina,
    a do tego czerwone wino – obok zakochanych palący się płomień w
    kominku, pobudzi ukryte zmysły. Po kolacji taniec – przy muzyce filmowej
    z filmu
    Dirty Dancing. Taniec wyostrza wszystkie zmysły. Po
    wielkich przeżyciach czas na ognisko na leśnej polanie – a My wtuleni w siebie pieczą na długich patykach kiełbaski i popijają
    grzańca – wsłuchując się w tętniące życie leśne. Po ognisku czas na niebiański sen w leśniczówce
    na skórze z niedźwiedzia – ten sen będzie podniebny, lekki, zmysłowy,
    tajemniczy i blisko
    niebiańskich bram raju.

  • Wioleta Żurawicz

    Mój wymarzony romantyczny wieczór to wspólna leniwa kąpiel … później pyszna kolacja na satynowym kocu jedzona bez sztuców i moja ulubiona gra w kostki polecam 🙂 zestaw 2 https://uploads.disquscdn.com/images/4edf848ffd1b99ed6927a12beddf9d556fe595318d9f949fa623f1732e9dad4a.jpg

  • Jagoda M

    Mój wymarzony wieczór z ukochanym byłby następujący: W letni wieczór, gdy słońce zacznie zachodzić, my, razem, na plaży. Ukochany zrobił mi wielką niespodziankę. Widzę stół i dwa krzesła, niedaleko brzegu plaży. Na stole czeka na nas kolacja i deser. Ukochany zapalił świece, jest bardzo romantycznie. Jemy, i rozmawiamy o naszym życiu. Letni wiaterek wieje we włosy, ja mam iskierkę w oczach. Jesteśmy tacy szczęśliwi. Po kolacji, luby rozłożył koc na wydmach, otworzył szampana, wypiliśmy toast na naszą miłość, po czym położyliśmy się i wpatrywaliśmy się w zachodzące słońce snując plany na przyszłość. To jest mój wymarzony wieczór z ukochanym.

  • Oktawia

    Mój wymarzony wieczór z ukochanym we dwojga to wieczór w Krakowie. Na początek kolacja w wykwintnej restauracji. Przepyszne jedzenie i do tego winko. Nastrój w tle gra muzyka jest cudownie a my siedzimy wpatrzeni w siebie jak byśmy na nowo odkrywali swoją miłość. Po pysznej kolacji udalibyśmy się na spacer po starym mieście a następnie siedząc na ławce przy Wiśle oglądalibyśmy zachodzące miedzy budynkami słońce. Wtuleni w siebie siedzielibyśmy i rozmawiali obserwując pojawiające się pomału gwiazdy. Ta noc była by najpiękniejszą bo była by nocą pełną miłości. Następnie udalibyśmy się do hotelu zeszlibyśmy do spa gdzie obylibyśmy cudowny masaż a następnie udali się do pokoju gdzie łóżku przybrane byłoby płatki róż… chyba nie trzeba pisać co byłoby dalej.

  • Katarzyna

    może będzie to dość nie typowe ale kolacja w samochodzie gdzieś na obrzeżach miasta z którego rozpościera się piękny widok na miasto. Siedzielibyśmy na masce samochodu i podziwiali niebo, a do jedzenia gdybyśmy byli głodni kanapki i herbata w termosie

  • Monika Chyczewska

    …dla kobiety taka
    oda…Najdroższa ukochana! niedościgniona jesteś pępkiem świata o
    nieodgadniona! Za tobą szaleją mężczyźni i wieszcze, którym ciągle mało i
    ciągle chcą jeszcze! Dzięki tobie świat ten dziwny ciągle jest uroczy każdy men
    na twój widok ma maślane oczy zapalasz iskierkę w sercu stęsknionego i
    poprawiasz humor tego przegranego. Kobieca urodo ty jedna jedyna bądź jak
    wiosna zawsze świeża i bądź jedynym trunkiem, który uzależnia!

  • karton

    Sama nie wiem w jaki sposób najlepiej opisać miłość…wierszem, prozą, zdjęciem, muzyką? Nasza miłość to wspólnie spędzone trzydzieści lat. Trzydzieści lat, które czasem bywały jak poezja, częściej jak proza, niekiedy zatrzymywały nas w kadrze jak zdjęcie lub jak muzyka unosiły do nieba. Myślicie, że po wspólnie spędzonych trzydziestu latach romantyczne wieczory są niepotrzebne, albo nudne. Otóż, nic bardziej mylnego! Taki wieczór jest życiową koniecznością, a emocje z nim związane wcale nie różnią się od tych które przypisuje się dopiero co zakochanym parom. Mówię to z doświadczenia. Taki wieczór musi znaleźć swój czas wśród licznych obowiązków codzienności, musi być zaplanowany i przygotowany w najdrobniejszych szczegółach, by w pełni docenić smak chwili. A taki idealny, wymarzony byłby pełen romantycznych wspomnień – ja w sukience zupełnie podobnej do tej którą miałam, gdy się poznaliśmy, on – z bukiecikiem drobnych różyczek, zupełnie takim jak ten, który po raz pierwszy od niego dostałam. W tle Leonard Cohen i jego Dance Me to the End of Love i Egri Bikaver – wino, które piliśmy na pierwszej randce. Ta pierwsza randka przyniosła miłość, która trwa lata, ten romantyczny wieczór byłby obietnicą, że te cudowne, choć niekiedy trudne lata przyniosą kolejny wspólny, dobry, choć już inny czas. W taki wieczór usłyszałabym znowu: „jesteś najpiękniejszą dziewczyną na tej sali. Zatańczymy?” I tańczylibyśmy, przytuleni, zapatrzeni w siebie. I cóż z tego, że on nie jest już brunetem, a ja zwiewną sylfidą? Po takim romantycznym wieczorze czułabym się jak baletnice – wróżki z moich haftów. https://uploads.disquscdn.com/images/4fe1bd6a35eb789cabfd32feb09b7f82c5a24992a6ae47ffeca154956763a994.jpg
    Dagmara Kamińska

  • Tomasz Jarnuczak

    Romantyczna kolacja to ona i on

    Zapalone świece i muzyki ton

    Czerwone róże i wytrawne wino

    Nastrojowo do tańca przygrywa pianino

    Małże na przystawkę i krem z homara

    Przybliży się do siebie zakochana para

    Bita śmietana, owoce i lody

    Przyda się kochankom odrobina ochłody

    Zamówią spaghetti bo ochotę mają

    Wciągając makaron usta się spotkają

    Dalej nie wnikajmy co jeszcze przekąszą

    I jakie potrawy na stole zagoszczą

  • Karolina Jodko

    Jeżeli dwie osoby się kochają, niezapomniany wieczór może się odbyć w każdym miejscu i każde będzie wyjątkowe, nawet w domu. Jednak warto zrobić coś szalonego, romantycznego i spontanicznego, by do naszego związku nie wkradła się rutyna i nuda. Od dłuższego czasu myślę o kolacji, ale nie takiej zwykłej, tylko w ciemności. To przejście na następny level, bo czego nie zobaczymy oczami, poczujemy resztą zmysłów. Musimy poruszyć naszą wyobraźnię i zdolności, a nie ufać temu, co tylko realnie widzimy. Wchodzimy do wyciemnionej sali i poddajemy się pełnej tajemnicy i niedomówień atmosferze. Zagadką również będzie to, co znajduje się na talerzach. Kucharze, niczym czarodzieje, bawią się fakturą, aromatem i konsystencją dań, by nas zaskoczyć. To szansa na doświadczenie czegoś unikalnego i jedynego w swoim rodzaju. Prowadzimy przy tym ze sobą grę pełną flirtu, podtekstów i gestów. Taka kolacja może stać się fantastycznym wstępem do dalszych miłosnych uniesień, bo rozkosze kulinarne to prosta droga do zasmakowania także innych miłosnych przyjemności….

  • iwonciaaa

    Mój wymarzony wieczór z ukochanym! 🙂
    Wakacyjny klimat sprzyja miłosnym uniesieniom. Od dawna wiadomo, że kiedy słońce praży w sercu również jest gorąco. Miłość puka do naszych drzwi w wakacje i albo zostaje na chwile, albo zostaje na zawsze. W moim przypadku postanowiła zostać na stałe i wcale nie ma zamiaru się wyprowadzać.
    Jak wyobrażam sobie wymarzony wieczór?
    Jeśli chodzi o miejsce to postawiłabym na góry, które oboje z moim Krzysztofem uwielbiamy.
    Nie jestem jednak samobójcą, dlatego trzymałabym się jak najdalej od Zakopanego i Krupówek, by romantyczny wieczór spędzić w kameralnej i przyjemnej atmosferze, a nie w tłumie turystów, którzy wiecznie czekają w jakiejś kolejce.
    Rozpoczęłabym od spaceru, bo nie ma nic przyjemniejszego niż wieczorna przechadzka z widokiem na słonce, które chowa się za szczytami. Powietrze jest już lżejsze, ptaki śpiewają, a w oddali słychać głosy. Czuć zapach siana i ogniska. Trzymając się za ręce podążalibyśmy przed siebie, nie licząc czasu. Darowalibyśmy sobie relacjonowanie tego wszystkiego w Internecie, bo przecież chodzi o to, by nikt nas nie znalazł. Później kolacja. Zjedzona na tarasie drewnianego domku, który wynajęliśmy z dala od głównej ulicy i zgiełku przejeżdżających samochodów. Na stole nie zabrakłoby regionalnych przysmaków. Góralskie sery w połączeniu z żurawiną smakują wyśmienicie. Podobnie jak domowy, chrupiący chleb z prawdziwym masłem. Nalewki też robią całkiem niezłe 🙂 Powoli nie spiesząc się nigdzie i rozmawiając, udalibyśmy się do środka, bo w górach wieczory bywają chłodne. Na ogień w kominku jest jednak zbyt ciepło, dlatego tym razem nastrój zbudowałyby świece i nastrojowa muzyka.
    Taniec? Żaden problem. Uwielbiam tańczyć, gdy nikt nie patrzy, przytulając się do niego mocno. Chłonę jego obecność jak tylko mogę. Współgrają wszystkie zmysły i to chyba najbardziej lubię. Wspaniałą bliskość, którą trudno jest opisać.

  • Sylwia

    Wymarzony wieczór z ukochanym,
    Nie będzie w każdym detalu zaplanowanym,
    Świece i kolacja są bardzo dobrze znane,
    Przez wiele kobiet bardzo pożądane.
    Lecz nie przeze mnie- mam inne wymagania,
    Potrzebuję do szczęścia odrobiny wygłupiania,
    Śmiechu bez liku oraz zainteresowania,
    Ciekawy emocjonujący film do oglądania.
    Kolacja przy świecach ? Ja podziękuje,
    W takich sytuacjach niezręcznie się czuje,
    Wolę mieć luźną i zabawną atmosferę,
    Bo gdy się stresuję stwarzam aferę.
    Idealne cechy takiego wieczoru:
    Przede wszystkim nie obejdzie się bez humoru,
    Gry planszowe, zabawy w które się angażujemy,
    A nie tylko z telewizorem ciągle obcujemy,
    Zabawne historie, które wymyślamy,
    Oraz chwile gdy się przekomarzamy,
    Aby tak na sucho ciągle nie siedzieć,
    O tym co zjemy musimy wiedzieć,
    Ulubione tosty, które nam smakują,
    Oraz pojemniki z ketchupem które wzory malują.
    Tak wygląda mój wieczór wymarzony,
    Nie myślcie sobie, nie jest zmyślony
    Do szczęścia wystarczy mi ukochany,
    Które po uszy jest we mnie zakochany.
    Sama obecność sprawia, że radość czujemy,
    Od ucha do ucha, ciągle się śmiejemy,
    Czegóż chcieć więcej- wystarczy zainteresowanie,
    I tak zaczyna się miłe wieczoruspędzanie !

  • Sysiaa Sysia

    Ach, gdyby tylko Ukochany się zgodził,
    Po całym mieście bryczką by mnie woził,
    Jak prawdziwa księżniczka bym się poczuła,
    I wzrok zazdrosnych kobiet na sobie odczuła.
    Ja w pięknej sukni, on w czarnym garniturze,
    Na powitanie podarował czerwoną róże,
    Zabrał na kolację do wykwintnej restauracji,
    Zaplanował na wieczór mnóstwo atrakcji.
    Spacer po alejach oświetlonego parku,
    Znajdował by liścik w każdym zakamarku,
    Na którym wskazówki by dla mnie były,
    Tak, aby do celu mnie doprowadziły !
    Na końcu alei orkiestra by czekała,
    Marsza powitalnego by nam zagrała,
    I w blasku księżyca do tańca by zaprosił,
    O jeden ważny taniec tej nocy poprosił.
    I całą noc, spędzilibyśmy poza domem,
    Ciesząc się wszystkich atrakcji ogromem,
    Na końcu jak przystało, do drzwi odprowadzi,
    „Śpij dobrze” na noc tak mi poradzi,
    A ja w podziękowaniu do domu go zaproszę,
    O jeszcze kilka wspólnych chwil go uproszę .

    P.S Wszystko w pięknej scenerii by się odgrywało,
    Tak aby na idealnie zaplanowane wyglądało,
    W rzeczywistości wspólnie zamieszkujemy,
    A w przyszłości ślub i dzieci planujemy.
    Trzymajcie kciuki, aby w taki wieczór właśnie,
    Niech mojego ukochanego piorun olśnienia trzaśnie,
    I w piękny zaaranżowany wieczór o rękę poprosi,
    Do wspólnego życia na zawsze niech zaprosi. !

  • Mirosława Wawrzyniak

    ROMANTYCZNY WIECZÓR z Jankiem?
    Oj, dawno nam się nie zdarzył,
    bo za dużo jest wciąż pracy…
    A tak piknik mi się marzy!
    Nieopodal domu mamy
    taką łąkę zapomnianą –
    nikt jej niemal nie odwiedza,
    ni po kwiaty, ni po siano…

    Tam moglibyśmy na spacer
    udać się z wypchanym koszem
    – z przysmakami, miękkim kocem…
    Ja także o wino wnoszę! 😀
    Kieliszki mamy w koszyku
    plastikowe – idealne!
    Do tego przekąski z Ole!
    produktami niebanalne,
    domowe ciasto i radio
    przenośne, bezprzewodowe…

    Oj, jak chciałabym na kocu
    złożyć skołataną głowę,
    zjeść coś dobrego pod chmurką
    wśród cykania świerszczy zgodnych
    – i patrzeć z Jankiem, jak wokół
    nas zapada zmierzch łagodny…
    Jak słoneczna, złota kula
    turla się w dół bez pośpiechu…
    I tak zalec na kocyku –
    podrzemać sobie bez grzechu… 😉

    Pogadać wreszcie o różnych
    głupotach – nie codzienności.
    Pogapić się w sobie w oczy,
    sprawdzić, co w nich dzisiaj gości…
    Podzielić się refleksjami,
    a nie tylko, „co tam w pracy”…
    I mieć całe piękno świata
    choć raz podane na tacy!

    W radyjku niech gra muzyka
    łagodna i nastrojowa,
    mąż niech zbierze kwiatów bukiet,
    bo ja chcę w kwiatach nos schować,
    i niech nikt nam nie przeszkadza
    przez kilka godzin – komórki
    zostawimy pod opieką
    jednej albo drugiej córki…

    Wiem, to nie jest może wielka
    i romantyczna wyprawa,
    lecz romantyzm się zamyka
    także w takich prostych sprawach –
    w błogiej ciszy i spacerze,
    w pikniku tylko we dwoje
    nieopodal domu, w trwaniu…
    …i to jest marzenie moje! 🙂 <3

    https://uploads.disquscdn.com/images/66678e6396d937d149b698eb9ff3c1bb829ae91d41e21f453fdcb9b4887734f5.jpg

    https://uploads.disquscdn.com/images/c67923309beee9f6b473386929de1326bb04289b6a86159226f2e6343e3e2589.jpg

    https://uploads.disquscdn.com/images/7d2e7fbe255058792ae0d6cc7ea46b794c29e574eea3408a8565495294daf177.jpg

  • Aleksandra

    Mimo, że w moim życiu w ciągu ostatnich lat wiele się dzieje, to
    niestety sfera uczuć trochę się zmieniła. Teraz nie jesteśmy już tylko
    razem, mamy synka przedszkolaka, którego energia na nas niestety nie
    spływa… i córeczkę niespełna dwuletnią, która towarzyszy nam w dzień i
    w nocy. Owszem, okazujemy sobie miłość, ale robimy to inaczej niż
    kiedyś. Przyznam, że brakuje mi w moim małżeństwie takiej nutki
    ekscytacji jak na początku, dreszczu podniecenia, jakiejś niewiadomej,
    odrobiny szaleństwa i ekscytacji, która dałaby mi się ponieść…
    Przeszkadza mi rutyna, jaka nam towarzyszy. Dlatego rozmyślałam nad tym
    jak i gdzie najchętniej spędziłabym taki romantyczny wieczór z ukochanym. I już
    wiem. Chciałabym pojechać do jakiegoś hotelu. Po południu, sama,
    rozpakować się, nacieszyć kąpielą w wannie, wyciszyć. Potem ubrałabym
    się tak inaczej niż na co dzień! Pończochy wsuwałabym powolnym ruchem,
    tak inaczej niż codziennie w pośpiechu po porannym karmieniu wciągane
    skarpetki… Zamiast leginsów i bluzy – sukienka.
    Ponętnie umalowałabym usta, moje paznokcie zyskałyby barwę czerwieni
    (i nie, nie po buraczkach skrobanych na obiad…). Jakby tak
    do tego założyć szpilki i zjechać windą (tak, koniecznie musi być winda)
    do hotelowego baru! Usiadłabym na wysokim stołku przy samym barze,
    zamówiłabym martini i sącząc je słuchałabym grającego na żywo bandu.
    Nagle przysiadłby się obok ON. Odgrywalibyśmy role, nie znając się. On-
    nie jak zawsze w „roboczym” ubraniu, lecz w garniturze, pachnący, z
    jeszcze mokrymi po prysznicu włosami. Emanowałaby z niego pewność
    siebie, władza, męskość. Spojrzelibyśmy na siebie raz i drugi.
    Zaproponowałby mi drinka. Zaczęlibyśmy ze sobą rozmawiać, ale nie o
    dzieciach, pracy czy codzienności. Nie. My prowadzilibyśmy wysublimowany
    flirt, rozmowę pełną podtekstów, gier słów i niesprecyzowanych obietnic.
    Po kolejnym drinku przesiedlibyśmy się do stolika by zjeść coś lekkiego.
    On szarmanckim gestem odsunąłby mi krzesło, zamówiłby danie nie pytając
    mnie o zdanie, a ja bym się na to godziła. Napięcie między nami by
    rosło, coś by iskrzyło, aż w końcu znaleźlibyśmy się w windzie, gdzie
    choć przez chwilę dalibyśmy upust targającym nami emocjom. A reszty sami
    się domyślcie 😉

  • Aneta

    Tęsknię
    za romantyką, blaskiem świec i kulinarnymi doznaniami, które odbierają
    nam zmysły. Kolacja przy świecach w odpowiedniej oprawie to dla mnie
    najbardziej stylowy sposób uwodzenia! Przez żołądek do serca – to
    przysłowie nie tylko o mężczyznach – twardy facet, który stoi przy
    kuchni tworząc wyjątkowe dania, może podbić moje serce. Jem oczami – mój
    Mężczyzna powinien postarać się o coś więcej niż
    tylko zestaw smacznych dań: kieliszek szampana, który odpręży
    atmosferę, blask świec, który jest podstawą romantycznego nastroju,
    spokojną muzykę w tle. Nieodzowny element to również stylowa dekoracja
    na stole: Uwodzący Pan otrzyma ode mnie wysoką notę za świeże kwiaty i
    pierścienie do serwetek. Gotujący amant może poprzez odpowiedni wybór
    dań zaprezentować właściwy gust i udowodnić, że stać go na coś więcej
    niż tylko otworzenie paczki z ravioli. Program uwodzenie może zawierać
    owoce morza, które są afrodyzjakiem, oraz grzeszne desery, które
    spowodują, że taka łakomczuszka jak ja zacznie ulegle mruczeć. A więc
    jeśli po deserze będę siedziała z błogim uśmiechem na twarzy, będzie to
    oznaczało, że mój Pan nie popełnił żadnego błędu i może w myślach
    poklepać się po ramieniu, ciesząc się na ekscytujący digestif…….

  • Angelika Kasprzyk

    Romantyczny wieczór we dwoje i pobudzający zmysły deser na bazie kawy i owoców, lekkiej śmietanki z truskawkami to coś co możemy jeść we dwoje całując się raz po raz 😉 Letnia noc a my na balkonie uraczeni lampką wina na leżakach patrzymy w gwiazdy mówiąc o swoich marzeniach, wtuleni w siebie otuleni kocem wypatrujemy tej spadającej gwiazdy szykując najważniejsze marzenie. A później jakaś komedia romantyczna obejrzana we dwoje na kanapie albo spacer brzegiem morza 😉 https://uploads.disquscdn.com/images/8327c8cc170081a29de030c5f319b413a64ced2c9c99fdbfa8d2999ca58fe9f2.jpg

  • Aleksandra

    Bardzo dziękuję :)))