Rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika

Projekt nowej Ordynacji podatkowej z dnia 4 lipca 2018 r. zmienia istotnie zasady ogólne prawa podatkowego, w tym głównie zasady prowadzenia postępowania podatkowego, jak również wprowadza nową instytucję „zobowiązanego”, którym będzie zazwyczaj podatnik w owym postępowaniu.

Rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika. Foto. pixabay aLot_of_Kreativefoto

Wśród istotnych zmian wymienić można m.in. wprowadzenie zasad, zgodnie z którymi niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego oraz stanu faktycznego rozstrzyga się na korzyść zobowiązanego. Można by od razu przyklasnąć fiskusowi światłych rozwiązań, gdyby nie pewne wyjątki od tych zasad. Czy nowe zasady to faktycznie rewolucja, czy zwykłe mydlenie podatnikom oczu?

Wątpliwości co do prawa

Nowy przepis w tym zakresie znajduje się w art. 18 projektu Ordynacji podatkowej. Zgodnie z nim niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego rozstrzyga się na korzyść zobowiązanego. Przepis ten to nic innego jak przepisana treść obecnego art. 2a tej ustawy. Jak w praktyce wygląda zastosowanie tego przepisu przez organy podatkowe od czasu jego wprowadzenia w życie w styczniu 2016 r., wie każdy, kto próbował chociażby powołać się na niego we wniosku o wydanie interpretacji podatkowej. Statystyki w tym zakresie są bezlitosne – ta zasada nie istnieje w praktyce. Powód jest jeden – organ podatkowy nigdy nie ma wątpliwości w sprawie przepisów prawa podatkowego mających zastosowanie w danej sprawie podatkowej. Jest przepis i jest jego ewentualna interpretacja, oczywiście urzędowa, profiskalna. Zatem niby jest zmiana na lepsze, ale czy w praktyce ktokolwiek będzie mógł się na złamanie tej zasady przez organ podatkowy powołać? Wydaje się raczej przesądzone, że podatnicy mogą pisać do organów o naruszeniu tej zasady, ale chyba wiadomo z jakim skutkiem.

Wątpliwości co do stanu faktycznego

Tutaj mamy do czynienia z prawdziwym novum. Otóż w art. 23 § 2 projektu ustawy można przeczytać, że jeżeli po przeprowadzeniu postępowania dowodowego w sprawie pozostają niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, rozstrzyga się je na korzyść zobowiązanego. Jednakże jest jedno „ale”. Przepisu tego, w myśl art. 23 § 3 projektu ustawy, nie stosuje się, jeżeli przepisy odrębne wymagają od strony wykazania określonych faktów. Pojawiają się co najmniej dwa podstawowe pytania: czy oby na pewno organy podatkowe nie pójdą w interpretacji tej zasady dokładnie tak, jak robią na co dzień w sytuacji wątpliwości co do stanu prawnego i czy nie będzie przypadkiem tak, że realizując inną zasadę postępowania, tj. podejmowania działań niezbędnych dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, organy podatkowe zrealizują w praktyce tylko te dowody w sprawie, które same uznają za wystarczające, zaś zgłoszone przez podatnika inne dowody uznają za zbędne? Wydaje się, że znów organy podatkowe będą górą, gdyż zapewne nie raz stwierdzą z przekonaniem, że żadnych niedających się usunąć wątpliwości przecież nie ma.

Światełko w tunelu

Zaproponowane zmiany należy przyjąć z entuzjazmem. Pragmatyzm nakazuje jednak poczekać na ostateczny kształt nowych przepisów. Wszak podatnicy już nie raz przekonali się, jak przewrotnie organy podatkowe podchodzą do interpretacji (zdawałoby się oczywistych) przepisów postępowania. Od podatników zależeć będzie jednak to, czy zostaną one tylko na papierze, czy może będą z premedytacją wykorzystywane przez organ przeciwko nim. Wydaje się także, że już teraz można by spróbować powołać się na owe zasady w obecnie prowadzonych sprawach podatkowych, naturalnie w ograniczonym zakresie, albowiem ustawodawca przez samo stworzenie projektu zmian Ordynacji podatkowej i zawarcie w nim nowych zasad najwyraźniej dał wyraz temu, że istnieją pewne luki prawne, które przez owe zmiany chce teraz wypełnić.

Wpis znaleziono dzięki:

- Podatnicy

- Pieniądze

- Podatki