Tragedia w Paryżu. Zamachowcy z zimną krwią mordowali mieszkańców

zamachy w paryzu
Twitter CNN

Piątek 13. okazał się nieszczęśliwym dniem w historii Paryża. Mieszkańcy zostali zaskoczeni serią ataków terrorystycznych. Zginęło ponad 129 osób, jednakże niektóre źródła podają nawet liczbę 150 zabitych.

Wczoraj wieczorem byliśmy świadkami zamachów terrorystycznych w kilku miejscach Paryża. Rozpoczęło się od strzelaniny w restauracjach, barach, kilka minut po rozpoczęciu meczu Francja: Niemcy oraz po pół godzinie po rozpoczęciu koncertu w klubie muzycznym Bataclan. Zamachowcy wzięli ok. 100 zakładników, których bez cienia skrupułów mordowali.

Prokuratura francuska poinformowała, że podczas operacji antyterrorystycznej w Paryżu zginęło co 7 terrorystów. Według francuskich mediów do strzelaniny i zamachów bombowych doszło w 6 miejscach na północy i centrum Paryża. Jak podaje francuska agencja France Presse, powołując się na rozmowy ze świadkami, prawdopodobną przyczyną zamachu jest interwencja Francji w Syrii.

Prezydent Francji ogłosił stan wyjątkowy wraz z wprowadzeniem granic i kontrolą wewnętrzną. Z całego świata spływają listy kondolencyjne. Prezydent Andrzej Duda wraz z premier Beatą Szydło również dołączyli się do nich.

Już zidentyfikowano jednego z terrorystów. Okazał się nim Francuz, który zradykalizował się, ale nie był nigdy zatrzymany za przynależność do grupy terrorystycznej. Pozostałych 6 trudno zidentyfikować ze względu na zły stan ciał.