Wakacyjny konkurs z BeGLOSSY!

Sezon wyjazdowy zbliża się wielkimi krokami! Nieważne czy wybierasz się na dłuższy urlop, czy weekendowy wypad - są takie kosmetyki, bez których nie ruszysz się z miejsca. Specjalnie na takie okazje beGLOSSY przygotowało edycję My Way. Tym razem kosmetyki do przetestowania zapakowane są nie w różowe pudełko, a w różową… kosmetyczkę!

Konkurs z BeGLOSSY
Konkurs z BeGLOSSY!

Podoba Wam się taka zawartość kosmetyczki?
Może być Wasza!

Mamy aż trzy kosmetyczki, którymi nagrodzimy najlepsze odpowiedzi.

W skład każdej kosmetyczki wchodzi:

  1. ORGANIQUE – Nude Beauty Balm
  2. GOT2B – Suchy szampon Fresh it Up estra fresh
  3. BIOLAVEN ORGANIC – Płyn micelarny
  4. NIVEA – Creme Oil Pearls Cherry Blossom
  5. Maseczka do twarzy FARMONA – Dermiss 0’5 Oxygen Energizing
  6. Masło do ciała Efektima Shea Miracle

Co należy zrobić?

  1. Polubić fanpage beGlossy na Facebooku
  2. Polubić fanpage Obcasów, udostępnić post na Facebooku i zaprosić do polubienia 5 znajomych
  3. Odpowiedzieć na pytanie: Jaki kosmetyk obowiązkowo znajduje się w Waszej kosmetyczce wyjazdowej? 
  4. Pod postem konkursowym na Facebooku napisać: kocham wakacje!

Ile macie czasu?

Konkurs trwa do 12:00, 19 czerwca. Ogłosimy wyniki do godziny 15:00, 20 czerwca.

 

UWAGA WYNIKI!

  1. Marysia Monika Męczyńska
  2. Ewelina Stemplewska
  3. Bernadetta Bomba

Gratulujemy serdecznie i zapraszamy do kontaktu pod adresem konkurs@obcasy.pl

  • Mamuśka Laury

    W mojej kosmetyczce wakacyjnej obowiązkowo znajduje się krem z filtrem, balsam i oczywiście krem nawilżający ☺️ dzięki tym kosmetykom z wakacji nie tylko ja będę zadowolona ale i moja skóra ☺️

  • Paula Adamczyk

    Kosmetyk który zawsze i wszędzie jest ze mną – w mojej kosmetyczne to korektor pod oczy ponieważ jako mama 2 dzieci w pakiecie z nimi dostałam worków pod oczami z racji mało efektownego snu :) Korektor jest moim ratunkiem z rana – dzięki niemu wygladam na bardziej wypoczętą i pełna energii 😉

  • Natalia Hubacz

    Jaki kosmetyk obowiązkowo znajduje się w Waszej kosmetyczce wyjazdowej? Bez dwóch zdań krem z filtrem do twarzy i ciała,szampon i maseczka do włosów,płyn micerałny do demakijażu.

  • Gosia Woźniak

    Obowiązkowo zabieram krem do twarzy z faktorem 50, krem BB,sypki puder mineralny i pomadkę nawilżającą!!aa i koniecznie żel antybakteryjny do rąk !

  • Mar tyna

    W mojej kosmetyczce wyjazdowej obowiązkowo znajdują się takie kosmetyki jak krem z filtrem,by mnie zabezpieczał i chronił.Płyn micelarny,bo oczyszczanie twarzy jest bardzo ważne i nie można o tym zapominać.Żel pod prysznic,by mnie oczyścił i odświeżył.Szampon,by oczyścił moje włosy i moją skórę głowy.Mgiełka do ciała,by mnie orzeźwiła,odświeżyła i dodała przyjemnego zapachu.Balsam do ust i balsam do ciała też koniecznie muszą być. Idealna wyjazdowa kosmetyczka :)

  • Bernadetta Bomba

    Moim kosmetycznym must have na wakacjach są zdecydowanie
    perfumy, bo z zapachami jest jak z miłością, potrafią zawładnąć całą naszą
    duszą i rozbudzić wszystkie zmysły, stając się największą radością. Jak mawiała
    Coco Chanel „Perfumy to niewidoczny ale niezapomniany i niedościgniony
    dodatek”. Perfumy to esencja pożądania, zmysłowości. Otaczają kobietę
    niepowtarzalną aurą, dlatego nie można ich nie posiadać.Spryskanie się
    ulubionymi perfumami i otoczenie ich blaskiem stanowi pełne rozkoszy chwile,
    kiedy to radość z tego zapachu pozwala nam zapomnieć o całym świecie i
    przenieść się tam, gdzie zawsze świeci słońce, powietrze tętni zmysłowością,
    radością życia i czułością.

  • Krystyna Smuga

    W kosmetyczce wyjazdowej obowiązkowo mój przyjaciel Olej Kokosowy znaleźć się musi.
    Dba o mnie od stóp do głów, często gdy skóra SOS woła on ją ratuje.
    Z nim mam miękkie ciało, nawilżone włosy,
    gładkie stopy i usta bez pęknięć. Jeden kosmetyk, zastosowań wiele, miejsca potrzebuje niewiele. No i ten
    niesamowity
    zapach, egzotyczny, sama słodycz, świeżość, delikatność. Niezastąpiony fachowiec, jego stosowanie w sferę przyjemności przenosi.

  • Katarzyna Balcewicz

    Siedzę na schodach i z przerażeniem spoglądam co za mną stoi. Torba podróżna wielkości namiotu, do której wygląda, że spakowałam przynajmniej 10 osobową rodzinę. Hmm…tylko przepraszam, to jest moja torba, a jeszcze nie włożyłam do niej tych złotych sandałek, które kupiłam gdyby coś tam..różowych klapeczek na basen, bo pasują mi do różowego stroju..swetra w kotki-a jak będzie chłodny wieczór? no i mojej ulubionej poduszki w Mini…-bez niej nie zasnę   I jak tu przeżyć wyjazd?a mąż narzeka, że a taką ilością to chyba wyruszam na rok na BIEGUN PÓŁNOCNY, bo jego zdaniem, co można zabrać oprócz krótkich spodenek, koszulek i majtek jak na dworze ciepło kochani a obok stoi trochę mniejsza torba, którą ja nazywam pochłaniacz czasu i naprawiacz niedoskonałości natury- no trochę trzeba dopomóc Bogu jak coś mu nie wyszło w naszym arcydziele-jednak pamiętajmy wszystko da się zrobić z dobrym sprzętem i ja takowy mam. No czasem sprzęt jest tak duży, że trzeba schować go jeszcze do innej mniejszej torebki…także sprzęt mam rozłożony gdyby coś spłynęło, albo zaczęło się błyszczeć. Mam 3 zasady, których się trzymam odnośnie poprawy swojego wizerunku! Nigdy nie wychodzę bez, a już nie mówię o dłuższym wyjeździe, także ZABIERAM: 1. puder prasowany z lusterkiem-rach ciach i bladość znika, błysk flesza znika, mina tłustego tuńczyka ZNIKA!po 2. bez korektora-czasem lubię być opryskliwa, albo nagle pojawia się owa opryskliwość/pryszczatość i trzeba temu zaradzić…punktowo zasłaniam swoją beznadziejność i już śmiało mogę wyjąć twarz spod włosów. Po 3.nigdy nie wychodzę, nigdy nie wychodź bez tuszu do rzęs-falbanki zawsze w modzie a firanki, no cóż która z nas nie lubi potykać się o własne spojrzenie…hmm, chodziło mi raczej, która z nas nie lubi jeżeli mężczyzna potyka się na widok naszego spojrzenia, naszego uwodzicielskiego czaru i to wszystko dzięki długim, czarnym rzęsom. A kiedy już naprawdę mam dość, aby być taką idealną na wakacjach zakładam swój różowy kask, włosy wiążę w dwa kucyki i rzucam swoją kosmetyczkę w kąt i ruszam przed siebie, ale znów złapałam się na czerwone usta…no co? bez pomadki JEDNAK ANI RUSZ! i to ona skradła moje serce o każdej porze roku, jak i również na wyjeździe…bez niej się nie da żyć, ani umierać 😀 https://uploads.disquscdn.com/images/b74013fc53c728da29ef25baa623af7deb6f4c61d1e11442ec539f7ab77ba3be.jpg

  • Monisia Jęziorska

    https://uploads.disquscdn.com/images/74092ad4020459bfb38bb9039d73b51def38b991abf33b7f853b69bd479a40e3.jpg

    Moim obowiązkowym kosmetykiem jest EYELINER!
    To z jego pomocą stworze efekt „kociego oka”, który stał się stałym elementem mojego codziennego makijażu. Bez niego czuje się nijaka. Szara.. Bez niego makijaż nie jest skończony, a moje oko niewyeksponowane. Z kreska na oku, którą nazywam „ogonkiem” czuje się pewniej i piękniej. Przyciągam spojrzeniem. Puszczam uwodzicielsko oczko do nieznajomego. Eyeliner sprawia, że oko wydaje się znacznie większe i przyciąga uwagę innych. Z czystym sumieniem mogę przyznać, że „ogonek” stała się już integralna część mnie bez względu czy jestem latem nad morzem czy zimą na stoku narciarskim. Znajomi Mnie bez niego nie zobaczą! Często żartują zapraszając mnie na kawę i mówią „zapraszamy Was” mając na myśli Mnie i wyżej wymieniony „ogonek”. Eyeliner to mój wakacyjny „must have”. :)

  • Anna Domagała

    Wybierając kosmetyk stajemy przed koniecznością wyboru odpowiedniej pielęgnacji. Na wyjazd zabieram C-VIT RADIANCE KREM ROZŚWIETLAJĄCY. Dlaczego ten produkt jest idealny podczas podróży? Blask skóry uzyskany dzięki niemu nada mojej twarzy promienny wygląd. Witamina C wspomaga ochronę przeciw promieniowaniu UV, hamuje uszkodzenia skóry spowodowanego promieniowaniem UVB i UVA. Działa rozjaśniająco, hamując produkcję melaniny, brązowego pigmentu skóry, dzięki temu jest pomocna w walce z przebarwieniami skóry. Warto wiedzieć, że witamina C aplikowana w postaci kosmetyku dużo lepiej przyjmuje się na skórze. Co to oznacza? Przez suplementację nigdy nie dostarczymy jej aż tyle, ile dzięki stosowaniu w codziennej pielęgnacj.

  • Krystyna Jeziorska

    W Mojej wakacyjnej kosmetyczce nie może zabraknąć CZERWONEJ POMADKI. Moja przygoda z nią rozpoczęła się w moje osiemnaste urodziny. Dostałam ją w prezencie od starszej siostry. Po nałożeniu jej na usta obudziła się we Mnie prawdziwa kobieta. Od tamtej chwili jesteśmy nierozłączne. Towarzyszy Mi w domu, na randce z ukochanym, nawet na rozmowie z szefem w sprawie podwyżki sprawdza się znakomicie. Czerwień na ustach to symbol naszej siły. . Nie wyobrażam sobie bez niej życia. To mój atrybut kobiecości. Jest wabikiem na mężczyzn. Z czerwonymi ustami nie sposób przejść obok Mnie obojętnie na ulicy. To mój poprawiacz nastroju. Z nią nie można mieć ust w kształcie odwróconej podkowy „U”. Czerwonej szmince nie przystoi się smucić. Kto wie.. Może dzięki niej spotkam na wakacjach tego jedynego konesera „czerwonych ust”.. <3

  • Jolanta Marcinkowska

    obowiązkowy kosmetyk to mgiełka zapachowa, uwielbiam perfumy jednak na super gorące dni ciężko znoszę je na swojej skórze, co innego z mgiełką do ciała. Super lekki zapach , najlepiej owocowy, takie świeże wow!

  • Barbara Furtak

    Stawiam na suchy szampon. Podczas wakacji chce się bawić, a nie ślęczeć w pokoju hotelowym podczas mycia, czesania i modelowania włosów. Suszy szampon to mój wybawiciel, który przedłuża żywotność Moich czystych włosków. Jego użycie zajmuje chwilę. Czas każdej z nas jest tak cenny. Szampon ma przyjemny zapach. Działa cuda. Dzięki niemu moja fryzura jest nie tylko odświeżona, ale i pachnąca… 😉

  • Dominika Klępka

    Zawsze jestem na bakier z czasem, nigdy mi go na nic nie starcza, nawet na pakowanie. Pakowanie? Niby powinno być ulubionym zajęciem każdej kobiety (cóż mężczyznom z reguły ono nie wychodzi), bo w wyobraźni już na samą o nim myśl człowiekowi wydaje się, że odpocznie, zrelaksuje się. Kiedy tylko w głowie zaczyna mi kiełkować myśl, że już najwyższy czas na pakowanie, wówczas zaczynam się zachowywać jak roztrzepaniec. Chciałabym ze sobą wszystko zabrać, ale jak spakować połowę domu do małej walizki? Niestety jeszcze tego nie ogarnęłam i zawsze przy rozpakowywaniu zastanawiam się nad tym, jak ja mogłam zapomnieć o najważniejszych rzeczach…tego też nie wiem. Jednak zawsze, niezmiennie gdzie bym się nie ruszyła latem, w mojej wyjazdowej kosmetyczce znajduje się krem z filtrem, balsam nawilżający (żeby nie okupić wszystkich pobliskich sklepów z zapasów kefiru) i bezbarwna pomadka (by z suchymi i ściągniętymi ustami nie przypominać rybiej łuski). Tak, o bieliźnie mogę zapomnieć (jakoś przecież dam sobie bez niej radę), ale o tym nigdy!

  • Ewelina Stemplewska

    W mojej kosmetyczce wyjazdowej, wśród rzeczy obowiązkowej
    jest wodoodporny tusz do rzęs.
    Kosmetyk ten jest idealny na każdą pogodę,
    a jego wodoodporna struktura oznacza w użyciu wygodę.
    Czy podczas leżakowania czy w basenie pływania
    nie ma obawy o rozmazanie i złe na wygląd wpływanie.
    Tusz do rzęs musi być obowiązkowo,
    bo dzięki niemu zawsze czuję się wyjątkowo.
    Nikt nie jest w stanie obok pięknych oczu przejść obojętnie
    Każdy patrzy w to zwierciadło duszy kobiety bardzo urokliwie i chętnie :)

  • Anna Thiel

    Chusteczki nawilżające w mojej kosmetyczce wyjazdowej to podstawa. Bez nich nie ruszam się z domu. Są mi bardziej potrzebne niż miód Kubusiowi Puchatkowi, niż łuk Robinn Hoodowi, niż różdżka Harremu Potterowi. Tymi chusteczkami zetrę pot z czoła gdy wchodzę na Giewont czy Kasprowy, wytrę buzię gdy zjem deser lodowy nad Bałtykiem, przetrę ławkę, na której zechcę spocząć czy wyczyszczę ręce po konsumpcji hot doga nacstacji benzynowej gdy się ubrudzą keczupem. A swoją drogą wynalazca tego cudeńka powinien dostać Oscara. Rewelacyjnie ułatwiają higienę osobistą w niespodziewanych warunkach. Te chusteczki to kropka nad „i” w mojej wyjazdowej kosmetyczce.

  • Maria Krzykowska

    Wakacje, wakacje cudowna rzecz, więc akumulatory naładować bardzo chcę!
    Wypocząć, humor odzyskać i życiem się cieszyć przez resztę roku.
    Kosmetyków wiele na wakacje biorę, abym komfort wypoczynku miała dobry.
    Obowiązkowo znajduje się w mojej kosmetyczce PO OPALANIU SORBET CHŁODZĄCY,
    Który doskonale skórę chłodził, dając przyjemne ukojenie, nawilżenie,
    Całego ciała rozświetlenie oraz słonecznej opalenizny podkreślenie.

  • Angelika Kasprzyk

    W mojej kosmetyczce obowiązkowa jest szminka w kolorze czerwieni która zawsze znajdzie się na ustach po romantycznej randce i gdy porwie mnie zabawa w morskich falach 😉 Uwielbiam nią podkreślić swoją urodę i opaleniznę a także urocze piegi które są moimi całusami od słońca. Latem rzadko się maluję i staram się korzystać z uroków słońca dlatego tylko podkreślam usta które kuszą moją drugą połówkę i zachęcają do całowania 😉 Na wyjazdy obowiązkowo szminka jest ze mną i to nią dodaję sobie uroku 😉 https://uploads.disquscdn.com/images/8678c7703a57ffa09d96445ac499fd7ceb720f5afd91fcf5b3994ecf6f03e1d4.jpg

  • Barbara Kęskiewicz

    o-być się nie mogę bez balsamu myjącego,
    b-o to pierwszy kosmetyk wyjazdu chcącego,
    c-iągle bez umycia się nie wytrzymam długo,
    a-tym bardziej po katuszach drogi-zachwycę niedługo,
    s-tąd balsam, nawet jak w drogerii niedrogi, dla mnie będzie cenny,
    y.-ard każdy z nim niesmętny,
    p-rzecież podróżując bez umycia na nic innych kosmetyków działania,
    l-ecz mimo że nic myjącego działania nie zastąpi, BALSAM wszystkie inne uzmysłowi!

  • Dominika Jastrzębska

    W mojej kosmetyczce wyjazdowej absolutny must have to krem nawilżający Clinique Moisture Surge. Dzięki niemu moja skóra jest doskonale nawilżona i zadbana przez cały dzień,a twarz staje się promienna, więc mogę zrezygnować z używania mocno kryjących fluidów na rzecz lekkich podkładów lub kremów BB, co jest wielką zaletą,zwłąszcza w słoneczne i upalne dni.Poza tym krem spłyca zmarszczki, więc nie muszę stosować dodatkowych kosmetyków aby się ich pozbyć. Krem Clinique to kosmetyk który zapewnia mi poczucie komfortu przez cały dzień, zarówno w domu jak i na wyjazdach, dlatego nigdy się z nim nie rozstaję. Piękne i estetyczne opakowanie mojego ulubionego kremu dodaje mojej kosmetyczce uroku i sprawia ,że wygląda ona bardzo luksusowo.

  • Iwona Skorek

    Obowiązkowo w mojej kosmetyczce wyjazdowej znajduje się błyszczyk do ust, kosmetyk, który używam codziennie. Pięknie ozdabia on moje usta, upiększa je i dodaje im naturalnego wdzięku. W błyszczyku czuję się atrakcyjniejsza. Jest on uniwersalnym kosmetykiem, który pasuje do każdej stylizacji i niezbędnym dodatkiem mojego makijażu. Bez niego nie wyobrażam sobie żadnego wyjścia. Dodaje on tajemniczości moim ustom i sprawia, że czuję się wyjątkowo. Pomalowane usta są ożywione, pełne blasku, tajemnicze, zmysłowe i przyciągają uwagę. Są moją „ozdobą”, odmieniają mnie i poprawiają mi samopoczucie. Dlatego błyszczyk zabieram zawsze ze sobą gdziekolwiek się wybieram.

  • Magdalena Durdyn

    Jestem fanką
    wszelkich olejków, dlatego w mojej wyjazdowej kosmetyczce nie może zabraknąć
    olejku kokosowego. Po pierwsze uwielbiam jego niesamowity zapach a po drugie
    nawilżające właściwości. To mój hit na długie i krótkie wyjazdy, ponieważ
    doskonale pielęgnuje moją suchą skórę, odżywia ją i nawilża. Olejek kokosowy
    pozostawia ją miękką i gładką jak aksamit. Dzięki niemu czuję, że moja skóra
    odżywa i staje się bardziej elastyczna. A ja, jak każda kobieta lubię, gdy jest
    zadbana. Przy tym nadaje mojemu ciału wspaniały zapach, który kocham
    niezależnie od pory roku. Olejek kokosowy jest uniwersalny, służy mi nie tylko
    jako balsam, ale także jako krem do rąk i stóp a nawet do pielęgnacji włosów,
    przynosząc efekt olejowania. A więc nie mogłabym wybrać inaczej i nie zabrać go
    na wakacyjny wypad. To takie moje must-have, które sprawia że mogę kompleksowo
    zadbać o siebie podczas wyjazdu nie obciążając przy tym walizki (i mojego męża 😉 ).

  • Barbara Kęskiewicz

    o-być się nie mogę bez balsamu myjącego,
    b-o to pierwszy kosmetyk wyjazdu chcącego,
    c-iągle bez umycia się nie wytrzymam długo,
    a-tym bardziej po katuszach drogi-zachwycę niedługo,
    s-tąd balsam, nawet jak w drogerii niedrogi, dla mnie będzie cenny,
    y.-ard każdy z nim niesmętny,
    p-rzecież podróżując bez umycia na nic innych kosmetyków działania,
    l-ecz mimo że nic myjącego działania nie zastąpi, BALSAM wszystkie inne uzmysłowi!

  • ff

    Nie wyjadę na wakacje bez ochrony przeciwsłonecznej, najlepiej z filtrem SPF 50. Stanowi ona tarczę przed szkodliwymi promieniami UV i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się. Taki krem obniża ryzyko raka skóry oraz zmniejsza powstawanie plamek na twarzy. Ochrona przeciwsłoneczna zapobiega oparzeniom słonecznym i poprawia zdrowie skóry.