Wcześniaki – małe szczęście

Wcześniaki – małe szczęście. Foro Pixabay

Czarne scenariusze się mnożą, a w tym momencie, zamiast najgorszych myśli, potrzebują wsparcia i pozytywnych historii o dzieciach, które pomimo tego, iż urodziły się za wcześnie, prawidłowo się rozwijają i niczym nie ustępują swoim rówieśnikom. Dyskusja na ten temat miała miejsce na profilu marki NUK, która jest blisko potrzeb i problemów rodziców.
Często pojawienie się na świecie dziecka urodzonego przedwcześnie spada na rodziców jak grom z jasnego nieba. Nieprzewidziane rozwiązanie powoduje, że mają mniej czasu na przygotowanie się do swojej roli a ich dotychczasowe wyobrażenie o dziecku znika. Namacalny kontakt z dzieckiem ogranicza się do widoku malca przez szybę inkubatora a każde kolejne badanie w szpitalu, budzi strach i niepokój. Utrudniona więź z malcem przy jednoczesnej determinacji, nadziei, ogromnej miłości pozwala jednak przezwyciężyć rodzicom najtrudniejsze chwile. – Nie jest łatwo być rodzicem wcześniaka. Bo kiedy inne mamy cieszą się obecnością dziecka w tych pierwszych dniach po porodzie, my płaczemy, bo nasz skarb leży w inkubatorze. A potem nie zawsze jest łatwo. Jedne dzieci radzą sobie dobrze, ale zdecydowana większość wcześniaków ma różne powikłania zdrowotne. Nie wiedząc tak naprawdę nic o macierzyństwie trzeba sobie radzić, starać się nie płakać na widok maleństwa pod kroplówkami, albo kiedy codziennie pobierają mu krew z różnych części tego małego ciałka. A po szpitalach przychodzą ciągle wizyty u różnych specjalistów. Żegnamy jeden problem, pojawia się kolejny. Ale warto walczyć o zdrowie naszych skarbów – dodaje Aleksandra F., mama wcześniaka, biorąca udział w dyskusji.
Odsetek przedwczesnych porodów w Polsce wciąż jest zbyt duży. Aż 30 % dzieci urodzonych dużo przed terminem, obarczonych jest dodatkowymi problemami zdrowotnymi. Nie rzadko wiąże się to z pobytem na oddziale neonatologicznym nawet do 3-4 miesięcy. Dzisiejszy postęp medycyny pokazuje jak przesunęła się granica przeżywalności i możliwym jest uratowanie dzieci urodzonych po 22 tygodniu ciąży, zaliczanych go grupy wcześniaków ekstremalnie skrajnych. Decydującym jest jednak rozpoznanie indywidualnych potrzeb każdego wcześniaka niezależnie od tygodnia,
w którym przyszło na świat oraz stała obserwacja do momentu kiedy będą w stanie uzyskać pełną sprawność. – Dzisiaj moje wcześniaki to już młodzież. Z pośród całej gamy dawnych uczuć została wdzięczność za nie, radość z tego kim się stają i.. strach – tak strach, gdy przypomnę sobie czarne scenariusze, które pisali im lekarze. Wtedy jednak przypominam sobie słowa pewnej położnej: gdy dziecko uprze się by żyć, nawet lekarze są bezradni. Uśmiecham się wtedy z nadzieją – w dyskusji na profilu marki wspomina Agnieszka G., mama trójki wcześniaków.
W małych bohaterach drzemie nieopisana siła. Ciekawość świata oraz pragnienie życia pozwala wielu z nim wyjść na prostą. To pokazuje, że warto walczyć o zdrowie każdego wcześniaka a wsparcie specjalistów z wielu dziedzin pozwala przywrócić im prawidłowy rozwój.