Czy zasada „Od przyjaźni do miłości” się sprawdza?

Jakich kobiet szukają mężczyźni: czułych, wrażliwych, opiekuńczych czy gospodarnych?

Czy zasada „Od przyjaźni do miłości” się sprawdza. Foto Pixabay

Jedna czwarta panów przyznaje, że lubią być adorowani przez kobiety i oczekują sporego zainteresowania z ich strony.

Żeby zdobyć serce mężczyzny najpierw trzeba się z nim zaprzyjaźnić i nie szczędzić mu komplementów – wynika z badania przeprowadzonego przez portal MyDwoje.pl. Najczęściej szukają kobiet czułych, wrażliwych, opiekuńczych i gospodarnych. Ogromne znaczenie ma także atrakcyjność fizyczna.

Z badania przeprowadzonego przez portal wynika, że aby zdobyć serce mężczyzny wcale nie wystarczy zapewnić mu swobodę. Jedynie 4 proc. mężczyzn i 3 proc. kobiet w tej kwestii odpowiada twierdząco.

– Najlepszym sposobem na zdobycie serca mężczyzny jest przyjęcie zasady „od przyjaźni do miłości”. Wskazuje na to 38 proc. kobiet i 37 proc. mężczyzn – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Dominika Syper, trener umiejętności interpersonalnych, doradca portalu MyDwoje.pl – Badania pokazują też, że mężczyźni oczekują również zainteresowania, chcą być podziwiani i adorowani przez swoje partnerki. Aż 1/4 mężczyzn wspomina o potrzebie uznania ze strony płci pięknej.

Panowie nie tęsknią za kobietami skupionymi na własnym życiu. Aż 26 proc. pań uważa, że tworząc dystans, da szansę na wykazanie się mężczyźnie i w ten sposób zawojuje jego serce. Metoda „niech goni króliczka” najczęściej jednak zawodzi, gdyż tylko co dziesiąty pan chce zdobywać partnerkę z trudem.

– Mężczyźni wskazują głównie na takie cechy kobiet jak wrażliwość, czułość, opiekuńczość, ale też gospodarność czy uczuciowość. Wiele badań mówi również, że atrakcyjność fizyczna ma ogromne znaczenie dla mężczyzn. Z kolei psychologowie twierdzą, że tak naprawdę atrakcyjność fizyczna jest tylko przykrywką w poszukiwaniu czegoś głębszego. Ważne, żeby idealna partnerka była miła, uczuciowa, opiekuńcza, energiczna, taka, przy której można czuć się swobodnie – tłumaczy Dominika Syper.

Kobiety i mężczyźni zgodnie podkreślają, że w budowaniu relacji z drugą osobą najważniejsze jest to, by się przyjaźnić, móc na sobie polegać i być godnym zaufania. Zmienia się też to, kto powinien zrobić pierwszy krok. Najnowsze badania pokazują, że panowie coraz częściej wolą być bierni, a inicjatywę pozostawiają kobietom.

– Aż 71 proc. mężczyzn przyznaje, że chciałoby, aby to kobieta wykonała ten pierwszy krok. Niestety aż 92 proc. kobiet przyjmuje taki bardziej tradycyjny model i czeka na inicjatywę ze strony mężczyzn. W takim wypadku tak naprawdę trochę ich drogi się rozchodzą, więc warto o tym pomyśleć i przełamać pewnego rodzaju stereotypy czy pokonać nieśmiałość i wykazać więcej inicjatywy – mówi specjalistka

Zarówno panie, jak i panowie skrycie marzą o miłości od pierwszego wejrzenia i zgodnie podkreślają, że takie przeżycie może być niezwykle atrakcyjne.

– Jest to jednak trochę inaczej postrzegane, ponieważ to, co panie zazwyczaj określają jako miłość od pierwszego wejrzenia, mężczyźni raczej określają stanem pożądania czy zafascynowania kobietą – dodaje doradca.

Wpis znaleziono dzięki:

- Relacja damsko-męska

- Kobiety

- Partnerstwo

  • kalina

    Również
    zauważyłam, że mężczyźni obecnie lubią być adorowani, to już nie są takie
    czasy, że bardziej kręcą ich dziewczyny, które muszą zdobyć, przy których
    muszą się namęczyć, żeby ją zainteresować sobą. Jak rozmawiam z rodzicami, to
    widzę, że kiedyś było jednak trochę inaczej, teraz obie strony muszą zabiegać
    o atencję, nie ma czegoś takiego, że kobiety pozostają bierne, a faceci są
    „łowcami”.

    Ale myślę, że nie ma w tym nic złego. Ja nie uważam, że
    to, że muszę zainteresować sobą faceta, przekonać go, że jestem odpowiednią
    kobietą dla niego, jest złe, mi to odpowiada, dwie strony muszą się
    zaangażować, aby stworzyć udany związek. Jakoś nie wyobrażam sobie, że
    zakładam sobie konto na mydwoje i czekam aż ktoś się do mnie odezwie, aż
    jakiś facet znajdzie moje konto, czy portal mu podpowie, że do siebie
    pasujemy, a ja po prostu czekam i liczę, że odezwie się ktoś, kto też mnie
    zainteresuje. Na szczęście mogę sama również szukam odpowiedniego profilu,
    sama sprawdzam stopień dopasowania do mnie, sama mogę rozpoczynać kontakt i
    nie ma w tym nic dziwnego. I to jest dobre, moim zdaniem.