Sekret urody Koreanek? 10 kroków na piękna i gładka cerę

Te sekretne dziesięć kroków odmieni Wasze spojrzenie na codzienną pielęgnację!

Fot. Fotolia
Fot. Fotolia

Co kraj to obyczaj. Co kontynent to inne przyzwyczajenia, maniery, granice dobrego smaku… Różnimy się stylem życia, sposobem patrzenia na świat. Kto by się więc spodziewał, że nasze łazienki i sposób pielęgnacji urody, też różnią się diametralnie! Ostatnimi czasy jednym z najmodniejszych urodowych trendów stała się sekretna pielęgnacja Koreanek. Co to takiego, z czym to się je i jakich kosmetyków używać? Czy możemy stać się nieskazitelnie gładkie i piękne jak Koreanki?

Zanim zaczniemy magiczne 10 kroków do osiągnięcia Azjatyckiego piękna, musimy uświadomić sobie jedną rzecz – pielęgnacje twarzy trzeba pokochać! Nie traktujmy jej jak przykrego obowiązku, czerpmy z niej przyjemność. Zainwestowanie chwili na zabieg oczyszczający czy nawilżający, nie tylko poprawi naszą urodę ale także odstresuje nas i doda energii. Bo przecież nic innego nie poprawia humoru lepiej, niż poświęcenie czasu samej sobie.

Poniżej znajdziecie wesołą rozpiskę, która idealnie pokazuje najważniejsze elementy pielęgnacji w dziesięciu krokach. Można ją wydrukować i powiesić w łazience! Wtedy o niczym nie zapomnicie!

Pamiętajcie, nie wszystkie zabiegi musimy robić codziennie. Peeling, ampułki i maseczka to rzeczy, które obowiązują nas tylko raz w tygodniu! I nagle z dziesięciu codziennych kroków, zrobiło się siedem 😉 Taka dokładna pielęgnacja twarzy nie potrwa dłużej niż 10 minut.

Fot. Sekrety urody Koreanek.Materiały prasowe
Fot. Sekrety urody Koreanek.Materiały prasowe

 

Wpis znaleziono dzięki:

- Pielegnacja twarzy

- Sekret koreanek

- 10 kroków

  • Renia

    Ja bym dodala punkt 11. naturalne tabletki wspomagajace skore od srodka. W moim przypadku, kilku lat zmagania sie z problemami skornymi, tonami masci i kosmetykow, dopiero dzialanie od srodka iqface przybioslo oczekiwane wprost wymarzone rezultaty

  • Agata Wilk

    Zawsze marzyłam o takiej pięknej cerze jaką mają japonki czy też koreanki.
    Próbowałam wielu z ‚trików’, które one stosują, niektóre dawały widoczne efekty, niektóre wcale.
    A koniec końców zawsze brakowało mi na nie czasu i zorganizowania. 🙁