Sexting – czy to już zdrada? Historie naszych forumowiczek

Rozbierane zdjęcia czy pikantne wiadomości, czyli tzw. "sexting", w dobie internetu, social mediów i aplikacji zyskał na popularności. Czy wymiana takich treści równa się ze zdradą?

Foto. pixabay

„Ostatnio zauważyłam u mojego partnera w telefonie sms o seksie z jakąś dziewczyną. Jestem załamana, bo dla mnie to jest forma zdrady, a on się tłumaczy tym, że odkąd jesteśmy razem to żadnego kontaktu fizycznego, z nikim oprócz mnie nie miał… Nie wiem co zrobić, nie chcę czegoś takiego akceptować, ale kocham go i chciałabym, żeby zauważył swój błąd.” – pyta o radę jedna z naszych forumowiczek. No właśnie, czy erotyczna wymiana wiadomości (z ang. sexting), bez fizycznego kontaktu to już zdrada czy jeszcze nie? Chodzi jedynie o realne pieszczoty i seks, czy o intencje i „skok w bok” nawet w myślach czy wirtualnych wiadomościach? A może od jednego nie jest daleko do drugiego…? Gdzie jest granica? Sprawdziłyśmy w realnym źródle co na ten temat mają do powiedzenia kobiety na naszym forum.

Czy jesteś w udanym związku?

„Seksting to zdrada!! Ja bym w życiu nie pozwoliła żeby mój facet wysyłał sobie z jakąś inną dziewczyną nagie zdjęcia! Sama nigdy tego nie robiłam i uważam, że nie jest to nikomu, kto jest w udanym związku, potrzebne.” – wyznaje forumowiczka.
Zdrada – nieważne w jakiej formie – przychodzi do głowy w momencie, kiedy coś między partnerami krótko mówiąc „zgrzyta”. Zastanów się, co być może poróżniło Ciebie i partnera, dlaczego oddaliliście się od siebie? W szczęśliwym związku nie ma miejsca na takie niedopowiedzenia. Grunt, to czuć się ze sobą bezpiecznie, co jest zdrowe i normalne. Zwłaszcza, że nie jest to Twoja chorobliwa i bezpodstawna zazdrość, a ewidentny dowód zbrodni… co niestety czasem wiąże się z naruszeniem prywatności partnera i sprawdzeniem jego telefonu.
„Powiedz swojemu facetowi, żeby wybrał albo Ty albo jakiś seksting. masz racje, że jeśli ktoś jest w szczęśliwym związku to nie potrzebuje dodatkowo takich „atrakcji” z zewnątrz.. Trzeba być stanowczym i niech wybiera tak jak mówisz.” 
– proponuje następna osoba z forum.

Grunt to komunikacja

 „Kochana, musisz z nim porozmawiać!! POWAŻNIE POROZMAWIAĆ! Nie możesz robić coś wbrew sobie i tolerować takie zachowania.” – radzi nasza forumowiczka.
To prawda – ciężko jest przesądzać o losach całej waszej relacji, bez wysłuchania argumentów drugiej strony, wyjaśnienia sytuacji i okoliczności. A jeśli to była zwykła pomyłka? A może coś wydarzyło się między Wami, partner poczuł, że jego potrzeby nie są zaspokajane? Aby uniknąć przykrych rozczarowań, warto jest rozmawiać ze sobą od początku. Choć dla mężczyzny trudne rozmowy nie należą może do ulubionych czynności, bo oni bardziej wyrażają się przez działanie niż wyznania, to jednak jeśli jesteście dorośli, a wasz związek dojrzały i otwarty, to raz na jakiś czas powinniście oczyścić w ten sposób atmosferę. Dlatego nie rób od razu awantury pod wpływem impulsu – zaczekaj i dowiedz się, co tak naprawdę chłopak miał na myśli i dlaczego zachował się w ten sposób. Sama zdecydujesz, czy jesteś w stanie mu to wybaczyć, czy nie.

W dzisiejszych czasach to normalne…

„Nie wierzę w to co czytam dla was seksting to zdrada??? serio? W dzisiejszych czasach to normalne. Każdy mój kumpel wysyła swoje zdjęcia do innych lasek” – wyznaje kolejna osoba.
No właśnie – czasy się zmieniły, w dobie social mediów każdy może zyskać uwagę innych, opublikować seksowne zdjęcie w bieliźnie… i gdzie rozmywa się ta granica – moje ciało jest w końcu dla mojego partnera, czy dla wszystkich? I na odwrót. Instagram tworzy psychologiczne złudzenie „intymności” dla swoich użytkowników – mają odwagę wstawiać tam bardziej intymne zdjęcia niż np. na Facebooku. Snapchat czy inne aplikacje do przesyłania plików „insta” stawiają na wygodę i w łatwy sposób można zarówno dostarczyć sobie wspólnej rozrywki jak i otrzymać w szybki sposób „ciasteczko” – pochwałę, komplement czy nawet… podniecenie drugiej strony. Niby niewinna gra, ale czy zamiary i intencje są czyste?
„To chyba logiczne ze jedna i druga strona przesyła sobie jak to nazwałaś pikantne zdjęcia. Co więcej uważam to za wirtualne znajomości i nie uważam tego za zdradę wszystko jest dla ludzi. Świat się zmienia. Dla mnie zdrada istnieje tylko wtedy kiedy dojdzie do kontaktu fizycznego.

Małpa widzi – małpa robi

A gdyby tak… zdystansować się, spróbować innej strategii i pograć razem z partnerem w tę grę? „Jeżeli wam przeszkadza to że wasz facet sekstinguje podczas gdy wy siedzicie obok BARDZO DOBRZE. Róbcie to samo niech on również widzi że jesteście otwarte na nowe doświadczenia. Kto wie co z tego wyjdzie 😉 może płomienny romans…” – czytamy dalej na forum.
Czasami najlepszą zemstą jest po prostu zrobienie kroku w tył. Nie zapominajcie, że wciąż jesteście atrakcyjnymi babkami! Może weźcie telefon w dłoń i zróbcie wrażenie na mężczyźnie, również bawiąc się w ten sposób? Dla Was to tylko zabawa, a jego może w końcu coś „ruszy”.  A może… „zasekstinguj” z własnym facetem? 😉
„ostatnio rzeczywiście sekstingowałam ze swoim partnerem i muszę przyznać… jest to super zabawa, zbliża do siebie!”

A może to Wam zdarzyło się zgrzeszyć za pośrednictwem sextingu? 😉

Wpis znaleziono dzięki:

- Sexting

- Zdrada

- Związek