Mój chłopak ma 30 w tym roku i też jestem w kropce, bo trudno mu się robi prezenty. Jak coś chce to sobie kupuje, a jak nie może kupić bo za drogie to tym bardziej jest poza moim zasięgiem. Chciałam mu kupić zegarek, ale broni się przed nim bo ma swój ulubiony i nie będzie zmieniał. Rozważam kupno monety bulionowej, żeby było coś namacalnego, ale nie zdecydowałam jeszcze. No i biorę też pod uwagę zarezerwowanie weekendu w jakimś ciekawym miejscu. Zastanow się nad górami 🙂 I babiogórską chatą.