Słyszałyżcie o takiej metodzie? Posłużę się wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sous-vide
Dla mnie to jakaż magia, woda nie jest doprowadzona nawet do wrzenia, a mięso jest podobno przepyszne… Mam koleżankę, która jest fanką różnych kursów kulinarnych i czasem mi coż ciekawego opowie czy doradzi, ale o tej metodzie pierwsze słyszę i jestem ciekawa czy to ja jestem tak do tyłu w tej kwestii, czy to jakaż nowożć?
W sumie, żeby ugotować mięso (czyli doprowadzić do denaturacji białka) nie potrzeba osiągać temp. wrzenia. Wystarczy bodajże 60-70 stopni i nieco dłuższe gotowanie. Poza tym, im dłużej gotowane mięsko, tym dużo lepsza jest jego struktura (kruchożć etc.). Co nie zmienia faktu, że chętnie poznam bliżej jakież ciekawe fakty na temat sous vide 🙂