Praca nad koordynacją ruchową i równowagą u dzieciaków to temat, który wraca u mnie jak bumerang. Czasem ciężko zachęcić maluchy do zwykłych ćwiczeń korekcyjnych, bo po prostu szybko się nudzą i wolą robić cokolwiek innego. Zauważyłem jednak, że gdy przemyci się ruch w formie zabawy sensorycznej, podejście zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni.
Układanie torów przeszkód czy chodzenie po specjalnych dyskach i równoważniach kapitalnie buduje świadomość własnego ciała i wzmacnia stabilizację, a dzieci traktują to jak super wyzwanie. Ciekawy zestaw takich akcesoriów można podejrzeć na stronie [usunięto link] . Wyglądają solidnie, więc bez problemu zniosą intensywne użytkowanie w domu czy na zajęciach.
Używacie takich ścieżek i zabawek do równowagi u siebie, czy może układacie tor przeszkód z poduszek i tego, co akurat jest pod ręką? Jakie rozwiązania sprawdzają się u Was najlepiej?