jak w temacie…zastanawia mnie jakie sa Wasze metody na droczenie sie.
chodzi o to, ze chce troche rozruszac swojego mezczyzne …
jest czesto zamkniety w sobie. jak ma problem to sie po prostu zamyka…
takze mysle ze najlepszym sposobem dotarcia do niego to humor. chce zrobic go w taki sposob zeby zmotywowac go do dalszej rozmowy, otwarcia sie. Macie moze jakies pomysly? prosze o Wasze doswiadczenia w tej sprawie .
ps. byc moze wydaje sie to troche dziwny temat, ale kazda odpowiedz bedzie mi bardzo pomocna . pzdr serdeczne