Wiem,że był już podobny temat-jeżli więc moderatorki zdecydują o jego usunięciu to ok.
Chodzi o to,że od 2 lat biorę Novynette-wszystko jest ok,są dobrane jak należy,żadnych przykrych dolegliwożci itd… Do ginekologa chodzę prywtanie i zależy mi na tym,żeby był to naprawdę porządny i kompetenetny lekarz! I tak już od ponad dwóch lat chodziłam do pewnego starszego lekarza-cieszył się dobrą opinią,w gabinecie jakież dyplomy nagrody i certyfikaty-i twierdził on,że skoro tabletki mi nie służą i nic się nie dzieje to nie ma potzreby odstawiania ich. Niestety lekarz się poważnie rozchorował i zawiesił działalnożć-i prawdopodobnie już nie wróci do pracy. Zostałam zmuszona poszukać innego lekarza i wyszukałam gabinet o którym w necie ludzie wypowiadali się naprawdę dobrze. Na stronie znanylekarz.pl opinia bardzo dobra itd. I podczas wizyty lekarz wypytywał oczywiżcie o wszytsko co istotne i gdy dowiedział się,że od dwóch lat biorę antykoncepcję powiedział,że juz dawno powinnam zrobić przerwę 3miesięczną bo zablokuję spbie podwzgórze i będę bezpłodna.
Wydaje mi się to bzdurą-ufałam swojemu poprzedniemu lekarzowi i nie mówił o koniecznożci przerwy-przeciwnie: mówił ze nwoczesna antykoncepcja jest tak skonstruowana,ze przerwy nie sa konieczne i nie blokują one płodnożci.
Sama już nie wiem co o tym myżleć…