jeden jedyny problem

Wyświetlanie 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #6133
    onaaaa
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 2
    • Początkujący

    Witajcie,
    Od pewnego czasu dreczy mnie pewien problem i nie wiem juz co zrobic. Mam z moim facetem jeden jedyny problem, ale boje sie, ze przez niego nasz zwiazek sie rozpadnie. Chodzi o jego zycie zawodowe, a wlasciwie jego brak. Poznajac Go wiedzialam, ze pisze artykuly, ze wiaze swoja przyszlosc z tym i to jego pasja. Ucieszylam sie, bo w koncu malo osob ma satysfakcje ze swojej pracy, a skoro ma z tego kase (jak myslalam) to tym lepiej. Kiedy sie poznawalismy byl on w trakcie przeprowadzki i remontu, zawieszajac w tym czasie pisanie na jakies 3-4 miesiace (powiedzial mi ze sporo wczesniej pisal i uzbieral kase, a i rodzina mu pomaga). Pozniej byl okres, kiedy nie mogl pisac, bo przeciez nie byl w temacie i musial uzupelnic wiedze. ok, tylko ze poznalismy sie w sierpniu, a on od tego czasu napisal 1poradnik+1recenzje (co daje jakies max.500zl). Dodatkowo dowiedzialam sie, ze ma sporo kasy do oddania, a w tym momencie utrzymuje go rodzina.
    Pytam wiec, dlaczego nie zajmiesz sie czyms innym? Wiem, ze jego marzeniem jest pracowac w tej firmie (poki co pisze na umowe zlecenie), ale raz:poki co nie ma tam przyjec na eteat, a dwa:przynajmniej przez rok musialby naprawde ostro wziac sie za pisanie, zeby miec jakies szanse (a teraz juz drugi tydzien nic nie dostal). Rozumiem jego marzenia, ale w tak trudnej sytuacji powinien chyba je odlozyc i wziac sie za jakakolwiek robote, byleby oddac dlugi i w koncu zaczac sie samemu utrzymywac? Ma 27lat i nigdy nie pracowal (oprocz tego pisania), wiem ze mial problemy ze soba, ale kto ich nie ma… Ja mam 22 lata i studiuje i utrzymuje sie sama. Mamy w tej kwestii zupelnie inne poglady. Nie potrafie zrozumiec jego stanowiska, nie potrafie dac mu czasu na rozwiniecie sie w tej firmie (bo caly czas widze, ze albo nie ma zlecen, albo sa za marna kase, a wymagajace kupe pracy, a przeciez ile mozna zyc na koszt rodziny?).
    Rozum podpowiada mi, zebym odeszla, ale jest to jedyna rzecz jaka mi w nim nie odpowiada. Poza tym zgadamy sie ze soba praktycznie we wszystkim, jest naprawde kochany i nigdy nie spotkalam kogos takiego, dlatego mam watpliwosci. Prosze o opinie.

    #165362
    afro_disiac
    Członek
    • Tematów: 24
    • Odp.: 720
    • Zasłużony

    Chyba każdy tu poradziłby Ci przede wszystkim szczerą rozmowę z chłopakiem. Każdy z nas ma marzenie o idealnej, pasjonującej pracy, ale jednak zazwyczaj życie weryfikuje tą naszą idealną wizję wykonywanego zawodu. Czasem trzeba iżć na jakież ustępstwa. Żeby żyć trzeba mieć pieniądze, a żeby mieć pieniądze trzeba pracować. I wybieramy najlepszą z możliwych dla siebie prac w danym momencie. Dorosły, 27 letni chłopak, którego utrzymują w pełni rodzice to nie jest według mnie normalna sytuacja. I najwyższa pora, żeby Twój Pan dojrzał i podjął się jakiejż konkretnej pracy. Ale to jego życie i on zrobi jak uzna za stosowne, jeżli Cię naprawdę bardzo kocha i wie, że dla Ciebie to ważne aby pracował to rozejrzy się za czymż. Nie mówie byle czym, ale czymż co w jakimż choćby minimalnym stopniu będzie związane z jego zainteresowaniami.

    #165363
    onaaaa
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 2
    • Początkujący

    Szczerych rozmow bylo juz wiele, ale to jest jedyny problem, z ktorego nie potrafimy znalezc wyjscia. Obydwoje nie chcemy ustapic, ja nalegam, zeby znalazl cos innego, on chce probowac sil tutaj.
    Z poprzednim chlopakiem rozstalam sie z podobnego powodu (z tym ze on w ogole nic nie chcial robic) i boje sie, ze teraz skonczy sie tak samo. Szkoda mi, bo naprawde nigdy z zadnym mezczyzna tak dobrze sie nie dogadywalam…

    #165364
    afro_disiac
    Członek
    • Tematów: 24
    • Odp.: 720
    • Zasłużony

    Jeżli się kochacie i dobrze wam ze sobą to nie jest powód do rozstania. Takie jest moje zdanie. Ale on musi się troche ogarnąć i nie ustępuj. Masz prawo oczekiwać od niego, żeby miał pracę rozsądną. Bo niekoniecznie musisz chcieć mieć gożcia, któremu będziesz musiała kawe stawiać na okrągło jak się mamie odwidzi mu pomagać. Czasem trzeba wymagać w związku i koniec. A jestem pewna, że jeżeli on nie chce Cię stracić to coż z tym zrobi. Mój by na pewno coż z tym zrobił, gdyby była taka sytuacja i zdawałby sobie sprawę, że to dla mnie ważne.

    #165365
    onaaaa
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 2
    • Początkujący

    Najgorsze jest, ze gdyby byl to problem mojej kolezanki wiedzialabym, co jej poradzic, ale kiedy ja jestem w takiej sytuacji nie wiem co zrobic. Z jednej strony chce Go wspierac w dazeniu do realizacji marzenia, ale z drugiej nie potrafie widzac jak to wszystko wyglada. To naprawde jest inteligentny facet i tym bardziej dziwi mnie Jego zachowanie.

    #165366
    Anonymous
    Członek
    • Tematów: 103
    • Odp.: 3449
    • Guru

    A on jakąż szkołę skończył ?
    Może niech zmieni firmę, będzie robił to samo, ale za pieniądze.
    Niestety mogę coż powiedzieć na ten temat, bo studiowałam dziennikarstwo, ale pracę po tym ciężko znaleźć dobrze płatną, na umowę. Najczężciej jest to umowa zlecenie- więc do kitu.
    Albo niech poszuka innej pracy, żeby tylko mógł na siebie zarabiać, a dodatkowo niech pisze, a w ten sposób nawet będzie dorabiał.
    Sama piszę, ale w wolnych chwilach, bo wiem, że gdybym tylko miała czekać na dobrze płatny temat- tonęłabym w długach.
    A swoją drogą ja uważam, że go rodzice skrzywdzili, widocznie tak go nauczyli żyć. Nie kazali pracować, bo go wspierają. A co z jego emeryturą w przyszłożci ? A kiedy ich zabraknie, to kobieta będzie go utrzymywała ?
    Musi coż z tym zrobić, bo to jest niezdrowe dla niego samego, sam się krzywdzi, a przecież w dzisiejszych czasach dożwiadczenie liczy się najbardziej.
    Pozdrawiam i powodzenia.

Wyświetlanie 6 wpisów - od 1 do 6 (z 6 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę