co począc? chcę z nim byc ;/

Wyświetlanie 4 wpisów - od 1 do 4 (z 4 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #6221
    papergirl
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 1
    • Początkujący

    witam mam prożbę o poradę, co robić w sytuacji gdy słyszysz od chłopaka że jestes z****… laską i że chce z Tobą być, uciec wyjechać zamieszkać tylko we dwoje i że zrobi dla Ciebie wszystko a gdy się spotkacie i powórzy Ci to samo z dodaniem że nie chce Cię skrzywdzić, zranić, boi się zaufać bo zostal zraniony w poprzednim związku, od którego minęły tylko 4 miesiące, że by sobie nie darował gdyby mnie skrzywdził, że chce być ale to nie takie proste.. że może uda mi się go przekonać ale on swoje wie… że szuka kogoż na stałe itp że uważa że jak komuż na kimż zależy powinien być szczerym, a ja byłam szczera czego tego nie widzi ;( chcę spędzić z nim resztę życia ale boję się mu do tego przyznać…. studiujemy w innych miastach, jestem w domu co jakież 2-3 tygodnie, ale to nie jest jeszcze katastrofa… przecież da się to pogodzić
    to po co kur… robi nadzieje, mówi że go ciągnie do mnie, a potem rozwala takimi tekstami? czy myżlicie że to jest mydlenie oczu? a tak naprawdę wali mu nasza znajomożć? ;> bo ja się zakochałam, na maxa i teraz cierpię a boję się mu przyzanać na tym etapie znajomożci do czegoż więcej..

    i tak już bardzo wiele mu powiedziałam, gdy mówię mu że chyba bajki mi opowiada, odpowiada tylko: „jak tak uważasz….” i koniec rozmowy…
    on wyjeżdza za granicę do pracy, na rok albo i dłużej na wakacjach, a ja chcę na niego czekac, chcę żeby pozowlił mi czekac i pokochac go… co o tym myżlicie? :(((

    #166370
    Cleo
    Członek
    • Tematów: 29
    • Odp.: 857
    • Zasłużony

    myżlę że dziwi mnie to że osoba która studiuje używa takiego słownictwa

    myżlę też że dziwi mnie to że dorosła osoba może TWIERDZIĆ że chce z kimż spędzić resztę życia nie będąc w związku z ta osobą nawet 1 godziny

    męzczyzni z reguły są prosci (co dla mnie akurat jest duzym plusem) więc skoro Ci powiedział tak jak Ci powiedział to znaczy że tak jest i raczej nie ma potrzeby dopowiadania sobie różnych innych rzeczy typu że wasza znajomożć „mu czy go wali”

    bynajmniej ja nie miałabym probelmu z ocena sytuacji, ty możesz mieć z tym większy dylemat, co rozumiem

    #166371
    papergirl
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 1
    • Początkujący

    hmm odnożnie Twojej wypowiedzi nie używam zazwyczaj takiego słownictwa, a nawet powiem więcej nigdy go nie używam… to jak to napisałam jest oznaką mojej frustracji… tym bardziej, że skończyłam szkołę humanistyczną…
    ale wracając do sensu, ja mam niestety problem z oceną sytuacji, gdyż nie wiem co robic, „kocham” się w nim od gimnazjum i chociaż minęło już tyle lat dalej mi nie przeszło… bardzo boli mnie to, że zrobił mi tyle nadziei i nie wiem jak sobie z tym poradzic, zależy mi na nim, jeszcze na nikim nie zależało mi tak jak na nim… nie chcę mu jednak składac żadnych deklaracji, bo tak jak każdy boję się ożmieszenia, tym bardziej, że można stwierdzic, że już mnie odrzucił
    a mogę wiedziec jaka jest Twoja ocena sytuacji?
    ja nie mogę jej ocenic, bo przemawia za mną zakochanie… chcę włażnie żeby dał mi szansę z nim byc, ale nie wiem jak do tego doprowadzic

    #166372
    magda7
    Członek
    • Tematów: 9
    • Odp.: 188
    • Zapaleniec

    Ja porozmawiałabym z nim szczerze,żeby w koncu sie okreslił,czy chce z Toba byc czy nie.Dałabym mu miesiac na zastanowienie i podjecie decyzji,bo takie zabawy w kotka i myszke to by mnie denerwowały.

Wyświetlanie 4 wpisów - od 1 do 4 (z 4 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę