Czeżć
jestem tu nowa i trochę się waham, ale czego się nie robi dla przyjaciół. Mam znajomego, to jeden z moich byłych, który od kilku lat, odkąd zerwaliżmy, sprząta moje mieszkanie, pierze, prasuje, czasem gotuje. Robi to za darmo, mówi, że lubi sprzątać i lubi mnie. 🙂
Na początku odmawiałam, bo spotykałam się z nowym facetem, ale potem awansowałam i z nadmiaru pracy nie miałam czasu dla mojego domu. Teraz wyjeżdżam na stałe do Berlina, gdzie jest centrala firmy, a mój gospoż zostanie bezrobotny od wrzeżnia mogę go zwolnić i oddać pod dobrą opiekę.
Ma na imię Andrzej, mieszka w Warszawie, ma 35 lat, wysoki ponad 180cm, duży, ale nie gruby, jest dokładny, nie rozwala rzeczy w szafach, nie grzebie tam, gdzie nie trzeba (wiecie, co mam na myżli. 😉
jakby któraż z Was byłaby zainteresowana, napiszcie do mnie lub na forum.
Alka