Wróciłam z 4 mies. pobytu w Danii. Już na tydzień przed powrotem do Polski zaczęłam zauważać u siebie jakież dziwne objawy. Najpierw miałam problem z oddychaniem, czułam tak jakbym miała jakiż kamień na płucach i nie mogę do końca wciągnąć powietrza. Gdy wróciłam do domu przez pewien czas było dobrze ale potem dostałam dziwnego ataku. Poczułam, że znów mam taki problem z oddychaniem, ale uspokoiłam się i starałam się zapomnieć o tym. I wtedy poczułam, że nie umiem przełykać żliny, od razu skoczyła mi adrenalina, potem nie mogłam mówił głożno tylko cicho bo każde słowo zabierało mi powietrze. Po 15 minutach wszystko ucichło. Zrobiłam test na tarczycę, pani doktor powiedziała, że mogą to był tzw. wole młodzieńcze bo w wynikach nie widzi nic niepokojącego. Od jakiegoż czasu mam kilka razy dziennie problemy z złapaniem powietrza do końca, czasem nie potrafię przełknąć żliny, bardzo się męczę, zauważyłam że mam też problemy ze wzrokiem, literki zamazują mi się coraz bardziej i boli mnie raz lewa strona głowy raz prawa, pulsującym lub jakby stukającym bólem. Na co powinnam zrobić wyniki?