Już dwa lata nie jesteżmy razem, a on wciąż mnie dręczy, pisze do mnie na gg, wysyła smsy, dzwoni w nocy jak żpię. Ostatnio podjęłam radykalne kroki, wywaliłam go z gg i zablokowałam dostęp, a on mimo wszystko dalej pisze (to informatyk), a jak mu powiedziałam żeby mnie nie żledził, to mnie sprzeklinał, że go o coż takiego go podejrzewam. Mam tego dożć, jestem już nim zmęczona, żadne moje próby zerwania kontaktu nie skutkują. Wiem, że dla naszego dobra musimy zerwać kontakt, szczególnie, że każda dziewczyna z którą się spotyka ma ten typ urody co ja i to zaczyna być chore, ale wszelkie moje starania nie skutkują. Napiszcie jak można sobie poradzić z tą sytuacją.