Ja poszłam na łatwiznę i zrobiłam lepsiejszą kolację do tego winko, a od niego otrzymałam pralinki. My od lat prezenty dajemy sobie bez okazji, więc jak jest okazja to najczężciej ich wtedy nie ma;p Ale jak chcesz coż fajniejszego, jak moje kreatywniejsze koleżanki, to polecam: własnoręcznie zrobiony na drutach szalik, uszyty pluszak-diabołek czy zakup krawata Kubusia Puchatka, eleganckiego długopisu. Miłej rocznicy!