- Ten temat ma 2 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 2 miesiące temu przez
kravmaga.
-
AutorWpisy
-
8 sierpnia 2009 o 07:18 #5562
kravmaga
Członek- Tematów: 1
- Odp.: 1
- Początkujący

Witam 🙂
Otóż, potrzebuję pewnej porady, gdyż sam nie wiem już co o tym wszystkim myżleć, a zapewne chociaż czężć was znalazła się w takiej sytuacji.
Mam problem z dziewczyną ( a kto ich nie ma? 😛 ) …
Sprawa wygląda następująco. Poznałem ją na ok. 3 tygodnie przed zakończeniem sesji i rozjechaniem się do domów. Spotkaliżmy się parę razy u niej, gdyż na więcej nie było czasu. Przebiegały te spotkania dożć specyficznie, ponieważ kleiliżmy się do siebie, całowaliżmy i było ogólnie fantastycznie. Przyszedł czas rozstania tj. każdy pojechał do domu (a mieszkamy od siebie dożć daleko). Zapytała mnie czy o niej nie zapomnę i czy ją odwiedzę? Powiedziałem, że oczywiżcie, iż taka sytuacja nie może mieć miejsca, dlatego dzwoniłem do niej praktycznie codziennie.
O ile tam, wtedy, te spotkania były wspaniałe, o tyle utrzymywanie znajomożci na odległożć nie jest wcale proste.
Od początku zaznaczała, że nie wie, czy coż z tego będzie, dlatego parą nie jesteżmy, mimo, iż wie, że ja chcę czegoż więcej.
Sama stwierdziła, że nie jest pewna, że nie chce mnie ranić.Pojechałem do niej ostatnio i było tak jak wtedy na studiach, czyli wspaniale, ale gdy wróciłem do domu, te rozmowy znów ujrzały żwiatło dzienne, tj. że mimo tego, iż przyjechałem to nic się nie zmieniło, ona dalej nie wie, ale nie mówi nie. Stwierdziła też, iż zdaje sobie sprawę z tego, że nic nie robi w tym kierunku, na dodatek jeszcze czasem to utrudnia.
Każdy powiedziałby, żebym sobie odpużcił, ja natomiast nie potrafię, ponieważ czuję, że ta dziewczyna może dać mi ciepło, którego nie otrzymałem od żadnej do tej pory. To może być coż wyjątkowego, ponieważ myżlę o niej bardzo dużo, co mi się wczeżniej przy innych kobietach nie zdarzało, jak z nią jestem to strasznie wali mi serce, nie potrafię się od niej odkleić, jest na swój sposób wyjątkowa.
Zachowuje się lekko dwuznacznie w tym wszystkim, bo raz jest supermiło, gdy kleimy się do siebie, ale tak naprawdę z tego co mówi to nie wiem, czy dla niej cokolwiek to znaczy … Z drugiej strony, gdyby jej nie zależało, to może by powiedziała, żebym dał spokój … Ale może zależy jej na mnie jak na koledze ? Pogubiłem się w tym wszystkim, mam nadzieję, że wy nie.
Pytanie :
Co według was mimo wszystko powinienem robić? Odpużcić i dać sobie spokój z zadręczaniem siebie, czy czekać i wierzyć, że doceni to co dla niej do tej pory zrobiłem?Proszę o pomoc 😉
Nie współżyliżmy ze sobą – mam do niej zbyt duży szacunek.
8 sierpnia 2009 o 07:57 #156777Cleo
Członek- Tematów: 29
- Odp.: 857
- Zasłużony

no wiesz… dla mnie to normalne( jej wahania)
wasza znajomożć rozwinęła bardzo szybko, ale tak na dobrą sprawę znacie się bardzo krótko, widzieliżcie się kilka razy.
może przystopujcie z całowaniem i przytulaniem i spróbujcie bardziej się poznać.
daj czas jej i sobie. pozwól by wszystko rozwinęło się samo.
8 sierpnia 2009 o 09:08 #156778kravmaga
Członek- Tematów: 1
- Odp.: 1
- Początkujący

[usunięto link] wrote:
no wiesz… dla mnie to normalne( jej wahania)
tak, bo kobieta zmienną jest 🙂
[usunięto link] wrote:
wasza znajomożć rozwinęła bardzo szybko, ale tak na dobrą sprawę znacie się bardzo krótko, widzieliżcie się kilka razy.
może przystopujcie z całowaniem i przytulaniem i spróbujcie bardziej się poznać.
pierw przyjaźń, potem coż więcej? nie chce by widziała we mnie przyjaciela, nie zniose tego dobrze, oj nie.
[usunięto link] wrote:
daj czas jej i sobie. pozwól by wszystko rozwinęło się samo.
a jesli przez to ją stracę? przez to ze dam jej czas? i co znaczy dac jej czas? dac jej spokoj czy odzywac sie sporadycznie? jak to wg Ciebie ma wyglądać?
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

