a czy gdzies powiedzialam ze nie …….nie ma sensu wyrzekac sie dziececej wiary we wrozki duchy potwory, tajemnicze ogrody zamki i ksiezniczki…moja corka i ja czesto wybieramy sie w takie swiaty gdzie istnieja wrozki. Czesto jej opowiadam o moim zaczarowanym ogrodzie tym samym ucze ja kreacji i wyobrazni bo jest na etapie teraz mamo a jak ty bylas mala ….wiec kiedy bylam mala i latem posrod krzewow agrestu i porzeczek posrod malin i drzew sliwek i jabloni byl moj zaczarowany ogrod pelen wrozek i innych istot i oczywiscie dla rownowagi mial tez zle miejsca w ktorych mieszkaly dziwne i niebezpieczne stwory….to byla czesc mnie wiec dlaczego mam jej sie wyrzec tylko dlatego ze mi lat przybylo bezsensu…