hmmm „poradnik” zupełnie nie dla mnie…nawet ksiazkowe porady nie umniejsza w nas zalu po czyms tak okropnym jak zdrada..trzeba przede wszytskim ufac partnerowi-bez tego ani rusz…
zycie plata rozne figla i rzuca klody pod nogi..cos o tym wiem bo po roku bycia razem z moim ****** dowiedzialam sie o jego zdradzie, bylam pewna ze komu jak komu, ale mi sie to nie przytrafi…a jednak…czlowiek uczy sie na bledach stara sie wyciagac z nich wnioski,ale kto powiedzial, ze to proste??
nawet te ksiazkowe rady nie pozwola nam ustrzec sie przed nia, bo jesli ktos bedzie chcial zdradzic to i tak to zrobi…juz taka niektorych natura..