Nie potrzebuję pierżcionka,zeby wiedzieć,ze on chce być ze mną i ze mnie kocha.Robi mnóstwo innych fantastycznych rzeczy 😉
Chociaż nosimy obrączki.Z jego inicjatywy.Mi nie bardzo się ten pomysł podobał,ale zgodziłam się.W sumie to nawet miłe jak zawsze widzę ją na jego palcu i jak o nią dba,zeby nie zniszczyć czy nie zgubić.Ja o swojej czesto zapominam co jemu sprawia przykrożć…Ale dla mnie zadna obraczka czy pierscionek nigdy nie bedzie swiadczyc o milosci.
I klękał juz kilka razy przede mną,w żartach zazwyczaj,ale zdarzało się,ze i poważnie.I chociaż wiem,ze chce z nim być to na slub w chwili obecnej bym sie nie zdecydowała.Zbyt powazna sprawa to dla mnie,zwłaszcza patrzac z perspektywy osoby wierzacej.