Nie umiem sobie poradzic z moja przyjaciolka.Jakies pol roku temu nagle przypomnial sie jej byly chlopak sprzed 3 lat.Byla z nim rok a potem ona nagle z nim zerwala, raniac go bardzo poniewaz uznala ze go nie kocha.Chlopak ma teraz dziewczyne i zapomnial o Kamili.A ona pol roku temu uznala ze on jest miloscia jej zycia.Spotkali sie – on wiadomo nie chce do niej wrocic.Od tamtego czasu dziewczyna chyba wpadala w depresje.ciagle ma dola, jest smutna, nonstop o nim mysli.Wyciagam ja na imprezy, chodzimy na dyskoteki.Poznaje ona mnostwo chlopakow ale kazdego porownuje do tamtego.Niewiem jak mam jej pomoc.To juz trwa ladnych pare miesiecy.Za kazdym razem jak z nia rozmawiam to ona ciagle jest smutna.Niewiem jak ja pocieszac.Dodam jeszcze ze ona jest mlodziutka, ma 20 lat