Onione, masz rację, jednakże mam wrażenie, że zawsze granicę rodzenia wydłużają ci, którzy, są grubo po 30 i dopiero myżlą o założeniu rodziny. Ostatnio koleżanka w pracy opowiadała mi, że w jej molochu korporacyjnym, w dziale konkurencyjnym u niej, pracuje 7 kobiet i wszystkie są wolne, i samotne, i czyhają tylko na faceta…najmłodsza ma 33 a najstarsza 42. I każda uważa, że nie miała czasu do tej pory założyć rodziny. W tym dziale jest jeden chłopak, który ma 29 i po kolei…zapoznaje się z nimi bliżej. Ostatnio stwierdził, że koniec, bo co druga, chce z nim wpażć. Gdyby ktoż inny to mówił..nie uwierzyłabym…`
Jedno jest pewne…biologii się nie oszuka…przykre to, ale prawdziwe.
Kończąc optymistycznie…chciałabym się wyrobić tak, aby dziecko było zdrowe.
niestety 30 lat minęło….