Kiedy leże w łożeczku po ciemku łatwiej jest mi zebrać mysli, lepiej sie odpoczywa, relaksuje…marzy 😉 Kiedy wracam późnymi nocami skądż, nie raz zdarza mi sie odskoczyć na dźwiek jakiegos niespodziewanego hałasu a na pleckach poczuc dreszcz…wrrrr 😕 …nie lubię tego uczucia. Czasem idąc pustymi ulicami rozkoszuje sie zapachem użpionego miasta, usmiecham sie do siebie i czuję sie….wolna. A kiedy na dodatek na niebie gwiazd mnóstwo, kiedy księżyc żwieci…ehhh…to wtedy można sie zupełnie zapomnieć. To tak jakby noc miała w sobie jakąż moc, tajemniczą siłe.. 😉