Uważam że kobieta która mysli wyłącznie o swojej atrakcyjnożci w formie cyferek nie może byc atrakcyjna bo jest wg. mnie pusta ” bez urazy bo Cię nie znam”
Atrakcyjnożć to nie duży biust długie nogi i tapeta Maxfactor… w tym chodzi o coż więcej jeżli interesuje Cie męzczuzna a nie chłop spod budki z piwem… atrakcyjnożc to sztuka uwodzenia, to jak płynisz w szpilkach zamiast człapać jak kaczor, to jak subtelnie podkreżlasz urodę a nie jak pokazujesz na wierzch cycki, to jak umiesz się subtelnie użmiechać zamiast wietrzyć zęby do podchmielonego faceta który ma włosy na żel… sorry ale wg. mnie kobieta atrakcyjna to intelekt + klasa i szyk a nie wymiary. Ende