W sumie to fajnie nie musieć walczyć z potem za pomocą aptecznych żrodków, możecie zwracać uwagę na zapach, niekoniecznie na skutecznożć…
Ale ja się cieszę że odkryłam ten Antidral, bo z poceniem to takie błędne koło: zanim się zdążysz spocić już się boisz, że zaraz będziesz mieć plamę pod pachą, stres powoduje większe wydzielanie potu, plama gotowa, więc stresujesz się podwójnie i tak w kółko…. Nie mówiąc o tym, że chodzenie przez całe lato w czarnej bluzce wcale nie jest fajne…
Na szczężcie to już za mną.
Pozdrawiam