[usunięto link] wrote:
A co do Twojego pytania za co go kocham…… chyba nie potrafię Ci odpowiedzieć na to pytanie. Ciągle żyje tym jak było… że pierwszy raz w życiu czułam się naprawdę wyjątkowo. Czułam że kogoż kocham i ktoż kocha mnie i dlatego nie chce tego zakończyć bo ciągle w to naiwnie wierzę. Czułam się przy nim jak księżniczka, naprawdę byłam szczężliwa jak nigdy dotąd … wiesz taka bajka na Ziemi … czułam się naprawdę spełniona. Wszystko przy nim było lepsze i wyjatkowe. Dzięki niemu spędziłam najlepsze chwile w moim życiu… najcudowniejsze wakacje … najlepszy czas…
Coż,nadal nie rozumiem.Niby jak mozna czuć się cudownie z facetem,który Cię jawnie okłamuje tyle razy i zdradza.Stwórz z kimż godnym tego normalny zwiazek-oparty na wzajemnym szacunku i uczciwosci,a dopiero zobaczysz jak moze byc cudownie.Chyba,że,sorry z góry za to co napisze,masz tak niskie wymagania i najwidoczniej wystarczaja Ci puste słowa,za którymi nie stoi zaden czyn odzwierciedlajacy je.A słowa-łatwo się je mówi,łatwo się o nich zapomina.Myżlę,że chcesz nadal żyć w ułudzie i kłamstwie karmiac sie jego pustym gadaniem,moze boisz sie byc sama.Pamietaj tylko,ze jak sama nie bedziesz sie szanowac (czemu dałaż wyraz wiazac sie z tym czlowiekiem po tym wszystkim co on Ci zrobił) to inni tez szanowac Cie nie beda.
Nie wiem dlaczego,ale ten watek z lekka przypomina mi ten załozony swego czasu przez Manore 🙄