- Ten temat ma 2 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 5 miesięcy temu przez
miszczu.
-
AutorWpisy
-
14 maja 2010 o 19:22 #6629
Capoeira
Członek- Tematów: 1
- Odp.: 0
- Początkujący

Witam – Mam ogromny problem – Poznałam chłopaka 4 lata temu – również od ponad 3 lat mieszkamy ze sobą – wiem, że on bardzo mnie kocha – wiele w życiu mi pomógł – od 2 lat jest coraz gorzej – kiedyż często kłóciliżmy się z powodu mojej przesadnej wrażliwożci – o głupoty…gdy się kłócimy i nie ważne czy z mojej winy czy z jego on coż zawsze zniszczy, strasznie na mnie bluźni, krzyczy, jest okropnie wybuchowy – na takie zachowanie po tak długim czasie reaguję bardzo negatywnie myżlę, że to naturalne – staje się coraz bardziej nerwowa aż w końcu zdarzyło mi się go uderzyć gdy mnie doprowadzał do szaleństwa – niestety mi oddał – kiedyż mnie nawet opluł w twarz – jestem kobieta szanująca się – nigdy nie zrobiłam nic aby być tak traktowaną w kłótni! W kłótni on nie ma jakiegokolwiek do mnie szacunku…nasz związek wisiał na włosku – za każdym razem namiesza – strasznie mnie skrzywdzi a potem mnie przeprasza i błaga z płaczem o wybaczenie – i tak od ponad 2 lat – nie mogę tego dłużej znieżć – kocham go ale jednoczeżnie rany przez niego zadane nie goją się – nie potrafię na to wszystko pozytywnie już patrzeć – dałam mu kolejną szansę gdy obiecał, że pójdzie do psychologa – poszedł ale sytuacje dalej się powtarzają – nawet ostatnio była taka awantura, że policję sąsiedzi wezwali – strasznie się przez te 4 lata najadłam wstydu – na domiar złego to zawsze ja wychodzę na najgorszą, ponieważ nerwowo już też nie wytrzymuję – obiecał, że się poprawi ale niestety w kłótni zawsze to on pierwszy zaczyna złe i agresywne zachowanie – męczy i terroryzuje psychicznie a potem przeprasza ;( nie wiem co robić – on nawet w kłótni zabiera mi klucze od mieszkania, które wspólnie wynajmujemy – z tych nerwów zaniedbałam szkołę muzyczną oraz w pracy mają mnie za idiotkę bo ciągle się schodzimy i rozchodzimy – mam taką pracę, że żpiewam – jestem bardzo wrażliwą osobą i nie mogę o tym wszystkim zapomnieć – gdy zabrał mi klucze któregoż dnia – powiedziałam sobie DOśĆ – zwróciłam się do kolegi z pracy o pomoc – przenocował mnie – potem znowu się pogodziłam z chłopakiem bo obiecał tą terapie u psychologa – gdy sytuacja się powtórzyła zabrał mi znów klucze a ja znów się zwróciłam do kolegi o pomoc – ten załatwił mi nocleg w hotelu i restauracji w której on pracuje a w której ja żpiewam – i przez to wszystko wszyscy myżlą, że kolega to mój kochanek ! Gdy kolega pierwszy raz mi pomógł to mój chłopak pojechał do tego hotelu narobił nam wstydu i wszyscy od tamtej pory maja nas za jakiż czubków a mnie za jakąż ladacznicę – to wcale nie tak ! ;(Ja się bardzo tym wszystkim przejmuję i wstyd mi chociaż wiem, że nic złego nie zrobiłam ;( i ciężko mi – …nie wiem co robić – jestem w kropce – kocham go – to jest takie trudne – jestem twarda i wiem, że sama dam sobie rade ale bardzo chcę dowiedzieć się co na ten temat sądzicie… – 🙁
14 maja 2010 o 20:09 #171908miszczu
Członek- Tematów: 49
- Odp.: 1579
- Maniak

sadze ze to frajer i kaz mu isc na grzyby
chociaz sama tez go uderzylas wiec nie jestes wiele lepsza, powinnas kazac mu spadac juz dawno temu
tyle…
trzeba sie szanowac, jak ty nie bedziesz sie szanowac to tym bardziej inni nie beda cie szanowac14 maja 2010 o 20:09 #171981miszczu
Członek- Tematów: 49
- Odp.: 1579
- Maniak

sadze ze to frajer i kaz mu isc na grzyby
chociaz sama tez go uderzylas wiec nie jestes wiele lepsza, powinnas kazac mu spadac juz dawno temu
tyle…
trzeba sie szanowac, jak ty nie bedziesz sie szanowac to tym bardziej inni nie beda cie szanowac -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

