- Ten temat ma 9 odpowiedzi, 6 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 5 miesięcy temu przez
Mariusz.
- AutorWpisy
- 26 listopada 2008 o 15:16 #4358
Kupujemy z mężem samochód, nowy, zapewne tani nie będzie, bo chcemy mieć go na lata (ja chcę, bo nienawidzę kupywania samochodów) i oczywiżcie nasze poglądy się różnią drastycznie i nie muszę dodawać, że On jest ekspertem motoryzacyjnym;-) ja obstaję za volvo v40, bo jestem za solidnożcią, a on na złożć stwierdza, że ja się nie znam, nie mam pojęcia i z marszu neguje moją propozycję. Proszę doradźcie mi jak mam z nim postępować, bo dostanę szału:( I trup słać będzie się gęsto, wrr.
Mam nadzieję, że wy nie macie takich p****żć:)
26 listopada 2008 o 23:53 #133266To jest Twój facet i będzie Twój (Wasz) samochód. Nikt na forum nie rozwiąże za Ciebie problemu dogadania się z mężczyzną w sprawie kupna tego samochodu…
A swoją drogą- co on chciałby kupić?
27 listopada 2008 o 19:49 #133267No tak, żaden facet na babskim forum mi nie pomoże, ale co tam myżlałam, że kłótnie o samochód są normalką:) No ale już doszłam z nim do ładu i wspólnie zgodziliżmy się na moją propozycję v50, podczas gdy mój mężulek obstawiał za v70, z tym że namawiał go kumpel którego szczerze nie znoszę…I w dodatku, chciał mu wcisnąć puknięte autko:( wrr
28 listopada 2008 o 18:23 #133268Mężczyźni wolą większe auta, jeżli macie, lub będziecie mieć dzieci, v50 wkrótce może okazać się za małe. Poza tym, v70 jest bezpieczniejsze, jako większe, a co do solidnożci, to w końcu też volvo, i to z wyższej półki:) Zgodzę się jednak, że lepiej mieć bezwypadkowe v50 niż „bite” v70.
1 grudnia 2008 o 13:57 #133269ja też lubię duże, stabilne auta jak mój mąż i włażnie ta v70 jest naszym takim marzeniem, ale włażnie nie bita, bo co z niej będzie za pół roku? Jaką ja mam mieć pewnożć, skoro nie ufam sprzedającemu już na wejżciu. Oh wiecie tak trudno tego swojego osła, za przeproszeniem przekonać. Jako pierwszy włażciciel nie będziemy się wspólnie stresować u mechanika, że mamy posklejany samochód z nie wiadomo czego. Ja tam wolę żwięty spokój.
2 grudnia 2008 o 18:25 #133270sory, ale ludzie mają większe problemy niż małżeńskie sprzeczki dotyczące kupna samochodu (!!!!!!!!!!!!!!???????) 😯
2 grudnia 2008 o 18:54 #133271problemy są różne, większe i mniejsze, ale na tym forum nie ma obowiązku zakładania samych ciężkich przypadków problemów, czy nie tak? ja mam taki problem, nie mogę przez niego spać w nocy i dlatego szukam porady na forum…bo jak mam masę cichych dni albo głożnych kłótni to chce to rozwiązać, a znalezienie porady może mi w tym pomóc. i tyle.
8 grudnia 2008 o 20:39 #133272Sooory, ale małżeństwo to kompromisy – są trudniejsze sprawy niż coż takiego o czym piszesz.Owszem można tu pisać o wszystkim, jak rónież można mieć takie a nie inne zdanie na jakiż temat.
11 grudnia 2008 o 11:31 #133273BMW też jest solidne, napewno nie odmówi ;]
27 grudnia 2008 o 20:15 #133274 - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

