co mam z nim zrobic. podrywa mnie ciagle w pracy, pyta kiedy sie spotkamy itp.czasami kiedy wpadam do jego pracy, a akurat to niedaleko mojego domu, to jest mily i wyraznie cieszy sie na moj widok a kiedy mowie ze musze juz isc to prosi zebym zostala a przeciez mowie ze ma moj nr tel to niech zadzwoni, to nic nie odpowiada. dodam ze raz sie z nim spotkalam poza praca i bylo fajnie. a teraz nawet nie raczy zadzwonic. co o nim myslec. czy olewa mnie sobie czy jest niesmialy i nie wie jak sie do tego zabrac. poza tym napisalam mu smsa z pyt kiedy moge sie z nim zobaczyc to odpisal ze nie powinnam takich smsow mu pisac. to sie wkurzylam i odparowalam ze dziekuje za jego „przyjazn” i ze wiecej z nim nie bede rozmawiac.eh. pomocy bo go pobije;)