- Ten temat ma 17 odpowiedzi, 16 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 2 miesiące temu przez
poduszyciel.
- AutorWpisy
- 27 maja 2009 o 11:06 #5219
Czeżć. Mam faceta, mam swoje mieszkanie, auto.. kota nawet mam. Ale bardzo brakuje mi przyjaciółki. Cokolwiek fajnego/złego nie przeżyje.. nie mam z kim pogadać. Facet w pracy, a zresztą, facet to nie kobieta.. Też macie taki problem? 😥
27 maja 2009 o 11:15 #149704Beema, nie szukaj przyjaciół na siłę.
Zajmuj się swoimi sprawami, bądź otwarta na nowe znajomożci, jeżli poznasz jakąż wartożciową kobietę, która również Ciebie uzna za osobę godną zaufania, wytworzy się między Wami więź i minie sporo czasu- to będziesz miała przyjaciółkę.Facet w pracy, a Ty? Czym się zajmujesz?
27 maja 2009 o 11:27 #149705ehhh…ja też nie mam żadnej przyjaciólki,niby jest koleżanka ale taka wirtualna-więc to nie to samo co na żywo sie komuż wygadać,wyjżc gdzies 🙁
27 maja 2009 o 11:56 #149706ja także nie mam przyjaciółki, mam faceta ale takiej dziewczyny brak, która z checia wyjdzie z Toba na miasto na zakupy do kina, posmiać sie pogadać
27 maja 2009 o 13:57 #149707Olguż-facet w pracy, a ja prowadzę własną działalnożć, ale narazie zrobiłam sobie przerwę do 1 lipca(będę mieć ostry zapiernicz) i odpoczywam. Studiuję zaocznie, więc szkoła tylko czasem w weekend. Onione-ja tak samo, przeprowadziłam się i moja psiapsióła zaostała daleko, kontakt tylko sms i net 😥 .
Jutro jade na biwak ze znajomymi ze studiow-taka zgrana paczka. Mialam tam kolege (tzn bylismy pewni ze to juz przyjazn), ale popsulo sie przez jego byłą..ee dluga historia szkoda gadac. Badz co badz to byl ostatni czlowiek z ktorym moglam isc pogadac/na zakupy/do tanca/rozanca itp Facet to facet, z przyjaciolką jest inaczej. A na studiach… mam kilka kolezanek, ale zadna nie pasuje mi na przyjaciolke. Cenie u ludzi powage, ale zarazem humor (najlepiej ironiczny), inteligencje, blyskotliwosc.. Malo jest teraz takich kobiet chyba. 🙄27 maja 2009 o 14:44 #149708zrób kasting.
ja nie mam przyjaciółki i mieć nie chcę 😛 z problemami radzę sobie sama, bądź rozmawiam z moim chłopakiem lub rodzicami.
za wiele razy się przejechałam by z kimkolwiek ze znajomych utrzymywać bliższe kontakty niż czeżć i spotkanie na 20 minut przy okazji.
mam tylko jedną koleżankę z którą się czasem mogę spotkać i pogadać, ale ona akurat mieszka za granicą i bywa rzadko.
chciałabym mieć normalną znajomą, ale nie cierpię nazbyt z jej braku.
6 listopada 2009 o 18:34 #149709uwazam, ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. teraz przyjaciol moze Ci brakuje, ale w pewnym momencie znajdziesz bliska Ci osóbke. a na sile nic nie warto
7 listopada 2009 o 20:53 #149710Ja też nie mam przyjaciółki. Wielokrotnie w życiu się przejechałam na tzw. „przyjaciółkach”. Zgodzę się z Tobą, że facet to zawsze facet. Ale znaleźć w dzisiejszych czasach bratnią duszę raczej graniczy z cudem:( Niestety:((
29 listopada 2009 o 11:14 #149711ja akurat miałam to szczężcei i udało mi się znaleźć kogoż kto uważam, że zdecydowanie zasłużył na miano przyjaciółki. Połaczyły nas współne trudy podróży i przeciwnożci losu jakich doznałyżmy na obczyźnie i uważam , że nic tak nie łączy ludzi jak wspólne kłopoty za granicą. Wtedy można się przekonać na kogo tak naprawdę możemy liczyć
1 stycznia 2010 o 02:41 #149712powiem krótko – może skorzystasz – ja jestem gotów zmierzyć się z Twą samotnożcią – uwierzysz sam hard-man 😆 buźka – i to dużAAAA…
myżlę, że masz syndrom mniej ukaźnej babki 😉
zobacz, jaka jesteż piękna, Kochanie! naprawdę! sorry, trochę improwizowałem 😀6 maja 2010 o 11:44 #149713Przyjaciółka czy koleżanka ;), bo to bardzo duża różnica. Jak ci się uda mieć jedną jedyną przyjaciółkę to będziesz szczężciarą. Najczężciej w bólach i cierpieniu ludzie się dowiadują o prawdziwych przyjaźniach. 😈
12 lipca 2010 o 10:05 #149714ja takze nie mam przyjaciolki z ktora moglabym pogadac o wszystkim ..:( i przyznam ze troche mi przykro z tego powodu..zawsze jak z jakas mialam lepszy kontakt to po pewnym czasie sie na niej zawiodłam 🙁
przyznam tez ze lepiej mi sie dogaduje z facetami, ale po 1. – to nie kobieta, a po 2. – ciezko z nimi utrzymywac kolezenskie relacje, takie przyjacielskie, poniewaz po jakims czasie oni chca ode mnei czegos wiecej niz przyjazn .. 😐 podoba im sie moja osoba i pod wzgledem zewnetrznym jak i wewnetrznym, ale ja aby byc fair wobec nich mowie im ze ja nie widze wtedy niczego wiecej poza przyjaznia…
tak czy siak..wychodzi na to ze jestem sama sama… ani przyjaciolki nei ma i przyjaciela brak …ach..tylko znajomi do pogadanki „o pogodzie” 😐12 lipca 2010 o 12:48 #149715Faceci lepsi na przyjaciela hehe,znajdź takiego byżcie się sobie nie podobali 😆
12 lipca 2010 o 12:56 #149716hola hola… ja mam 2 takich z ktorymi rozmawiam doslownie o wszystkim… bez tajemnic…
i oni wiedza ze nic wiecej nei ebdzie…albo to uszanuja albo znajomosc sie zakoczy…
14 lipca 2010 o 18:15 #149717Bardzo brakuje mi bratniej duszyczki w rzeczywistożci 🙂 tak cieżko w dzisiejszych czasach o znajomosc :/
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

