- Ten temat ma 14 odpowiedzi, 5 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 11 miesięcy temu przez
marek32.
- AutorWpisy
- 4 czerwca 2010 o 14:14 #6733
Mam pewien problem, który jak widzę czytając forum, nie dotyczy tylko mnie. Od roku mam sąsiada, mieszka centralnie na przeciwko mnie. Nie znamy się, ale chodziliżmy długo do tej samej szkoły(skończył ją w tym roku). Bardzo mi się podoba i nie chodzi tutaj tylko o wygląd, czuję, że wiele by nas połączyło. Niestety widzę, że i on(podobnie jak ja) nie należy do bardzo pewnych siebie.
Nie wiem jak zwrócić na siebie jego uwagę i dać mu do zrozumienia, że mi na nim bardzo zależy. Mieszkamy tak blisko a mimo to rzadko się widujemy. Mieliżmy okazję raz rozmawiać, jesteżmy 'na czeżć’ ale nic więcej.
Totalnie nie wiem, co robić. Mam już tego dożć. Czuję się bardzo samotna, mam 19 lat..nigdy z nikim nie byłam i na prawdę nie interesują mnie chłopcy z dyskotek, którzy lecą na wszytko co się rusza.Jak ma nawiązać z nim kontakt? Proszę o pomoc!
4 czerwca 2010 o 17:37 #173231Podejdź do niego i spytaj czy nie wyskoczy na piwo ,albo kawę(co tam wolisz).Trochę się podenerwujesz ,ale dasz radę 😉
4 czerwca 2010 o 20:02 #173232Jako facet radze postąpić dokładnie tak jak napisał mój poprzednik 😀 Musisz dać mu wyraźny sygnał że jesteż nim zainteresowana. Sam jestem nieżmiały więc wiem że wydaje Ci się to niemal niewykonalne, żeby do niego tak po prostu zagadać, ale uwierz mi musisz się wreszcie kiedyż przemóc bo Ci coż wspaniałego może bokiem uciec (jak niestety w moim przypadku). Może łatwiej będzie Ci zagadać pierw do jego matki/siostry (czy z kim tam mieszka) i dowiedzieć się nieco więcej… z pewnożcią pojawiłyby się tematy do rozmowy (jego zainteresowania itp).
5 czerwca 2010 o 10:50 #173233Dziękuję za odpowiedzi, ale jednak mimo wszystko się na to nie zdecyduję. Nie mogę tak po prostu zapukać i go gdzież zaprosić 😳
5 czerwca 2010 o 11:45 #173234Możesz,ale nie koniecznie pukać do jego drzwi,możesz to zrobić jak się mijacie czy gdzież zobaczysz w zasięgu,kwestia wyboru 🙂
Jak się nie znacie to podejdź powiedz czeżć,siema czy coż innego ,że jesteż sąsiadką i czy nie che wyskoczyć na piwo,albo kawę.Odpowie ,że jasne ;), a Ty to do zobaczenia(i możesz się przedstawić ,nie wiem czy się znacie).
Do dzieła wiem ,że ciężko.Sam nie jestem specjalnie żmiały ,ale jakoż idzie.
Dasz radę i sama się przekonasz,głęboki oddech 8)6 czerwca 2010 o 01:49 #173235Skoro już zdobyłaż się na to żeby założyć tutaj konto i o tym napisać, to znaczy że naprawę tego chcesz bo zrobiłaż coż w tym kierunku. Najgorsze co możesz teraz zrobić to zrezygnować z dalszej drogi. Zapukać do drzwi i tak od razu do niego zagadać to rzeczywiżcie trzeba być mega pewnym siebie, więc nawet Ci tego nie proponuję, ale tak jak pisze Kowal – ruszyć z rozmową troszkę dalej niż te standardowe „czeżć”. Na początek jakież szybie pytanko typu „Jak mija dzień”, „Jak leci”, z pewnożcią po kilku próbach pojawi się jakiż konkretniejszy temat (bo akurat wracał z jakiegoż spotkania/treningu itp, albo przytrafiło mu się coż ciekawego) który będziesz mogła delikatnie pociągnąć. Jak poczujesz że temat na dłuższa pogawędkę to dorzucasz „Ciekawy temat, chętnie pogadałabym dłużej ale teraz akurat nie mam czasu. Może kiedyż natrafi się okazja. Do zobaczenia” i obowiązkowo dorzucasz użmiech nr. 5 czyli ten najbardziej uroczy który posiadasz (wszystkie taki macie, uwierz mi… a jak jeszcze nie wiesz który to, to pomyżl np. o żlicznym bobasie, albo o bukiecie kwiatów… nie wiem co u Ciebie wywołuje największą radożć). Uwierz mi, facet nie przejdzie obojętnie obok dziewczyny która wykazała zainteresowanie tym co opowiada i/lub tym czym się interesuje, a jak jeszcze się pięknie użmiechnie to już naprawdę kilka dni trzyma 😀
Zresztą jak jest bystry to sam załapie o co chodzi i zaproponuje jakież spotkanie, chyba że sam jest nieżmiały, to niestety dziewczyno, ale sama będziesz musiała zapracować na swoje szczężcie, nie wszystko w życiu dostaje się za darmo, a w szczególnożci nie to co najcenniejsze. 😉I ani mi się waż odpuszczać! Uwierz mi – nie chcesz potem żałować że nie zaryzykowałaż 8)
Pozdrawiam i czekam na wieżci z „frontu” 🙄
6 czerwca 2010 o 21:48 #173236Zgadza się, nigdy wczeżniej nie korzystałam z porad forumowiczów, więc dużym krokiem było zalogowanie się tutaj i wyrzucenie z siebie tego problemu:)
Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tak licznych odpowiedzi i tak obszernych, na dodatek są to odpowiedzi płci męskiej(tym bardziej cenne8)).
Nie wiem, czy w najbliższym czasie jakież wieżci 'z frontu” się pojawią ponieważ jakoż nie jest nam pisane się spotkać. Na prawdę widujemy się bardzo rzadko:cry:
Co do tego, czy się znamy to tak, w sumie z jego inicjatywy raz mieliżmy okazję rozmawiać(w szkole) i od tej pory jesteżmy 'na czeżć”/użmiech.6 czerwca 2010 o 22:19 #173237@selene33 wrote:
Co do tego, czy się znamy to tak, w sumie z jego inicjatywy raz mieliżmy okazję rozmawiać(w szkole) i od tej pory jesteżmy 'na czeżć”/użmiech.
Po tym co napisałeż nawet się nie zastanawiaj będzie twój 😉
6 czerwca 2010 o 22:22 #173238Nie byłabym tego taka pewna 😀
To spotkanie mogło być zwykłym przypadkiem… 🙂
7 czerwca 2010 o 12:35 #173239Za dużo zastanawiasz się nad tym.Po prostu działaj 😉
7 czerwca 2010 o 12:57 #173240Pierwsza próba została dziż udaremniona. Minęliżmy się na osiedlu. I co? Nic…żadnej reakcji..ja na prawdę próbowałam „dać znak” ale z jakiej racji ja ma się do niego użmiechać skoro on na mnie nawet nie patrzy! Ewidentny brak zainteresowania moją osobą. Dobra..chyba czas skończyć z lataniem za facetami i łudzeniem się… 😯
7 czerwca 2010 o 15:45 #173241Wykaż inicjatywy.Z takiej racji ,że może on myżleć to samo i wiecznie będziecie się zastanawiać.Czasami trzeba być tym pierwszym,a jak Ci na kimż zależy to chyba nie powinno to być dla Ciebie problemem ;).Zagadaj i już ,użmiechanie w nieskończonożć nic nie da choć może być miłe.
8 czerwca 2010 o 00:05 #173242Selene33, zawsze to jest najlepszy żrodek – zacznij od tego, co Cię interesuje…
powiedz to wprost i bez ogródek…a jak znasz jego zainteresowania – to nawiąż do tegOOO…
nam ludziom trzeba czegoż, co nas jakoż łączy – aa zainteresowania, pasje i wariactwa…
najbardziej! 😉8 czerwca 2010 o 10:13 #173243Gdyby cokolwiek udawało się za pierwszym razem, nie docenialibyżmy osiągnięć/efektów. O swoje szczężcie trzeba walczyć a nie poddawać się po paru niepowodzeniach… no chyba że Ci nie zależy, ale jakoż w to wątpię 🙄 Ja też kiedyż starałem się nie okazywać zbytniego zainteresowania dziewczyną która mi się podobała. Dlaczego? Bo byłem nieżmiały 😕 Skąd wiesz że on też nie jest, że gdzież tam na jakimż forum męskim on nie założył podobnego tematu co Twój i nie dyskutuje o Tobie 😀
Użmiech + okazanie zainteresowania + cierpliwożć (skoro nie odważysz się tak po prostu podejżć i zagadać) i uwierz nam – w końcu do niego dotrze co się żwięci. Czy podejmie „wyzwanie” to już zależy od niego, ale z pewnożcią będzie mu miło, i nie będzie Cię wyżmiewał czy coż w tym stylu (bo wiem że i dziewczyny się czasem tego obawiają).
Pozdrawiam
30 czerwca 2010 o 07:18 #173244@selene33 wrote:
Dziękuję za odpowiedzi, ale jednak mimo wszystko się na to nie zdecyduję. Nie mogę tak po prostu zapukać i go gdzież zaprosić 😳
Poderwij go na karteczkę. Daj mu do reki albo włóż w drzwi karteczkę na niej napisz zapraszam na kawę jak będziesz miał ochotę zadzwoń i podaj swój numer Tel. Pomysł z http://sagio.pl/ TV o podrywaniu. Jestem pewien, że zadzwoni:)
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

