- Ten temat ma 11 odpowiedzi, 11 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 11 lat, 3 miesiące temu przez
nohhor.
- AutorWpisy
- 14 września 2013 o 16:21 #9273
Witam!
Drogie forowiczki, chciałabym się z Wami podzielić moim problemem i liczę, że wyrazicie swoje zdanie na ten temat.
Otóż jestem z mężczyzną od 7 lat. Planujemy się pobrać, mieć dzieci 🙂 Aktualnie mieszamy w mieszkaniu mojej mamy. Opłacamy czynsz, kredyt i wszystkie opłaty. W zamian za to mieszkanie miało być przepisane na mnie i na starożć mieliżmy zabrać mamę do siebie. Wszystko brzmi super, ale wcale nie jest kolorowo. Mój wybranek nie dogaduje się zupełnie z moją mamą i ostatnio doszło między nimi do bardzo poważnej kłótni 🙁 Ja czułam się jak między młotem, a kowadłem… Fakt, pierwszy wybuchł mój mężczyzna, ale trochę go rozumiem. Moja mama czasami przyjeżdża do nas na kilka- kilkanażcie dni i wtedy dochodziło między nimi do spięć. Mój facet twierdzi, że mama ciągle walczy z nim o mnie w taki utajony sposób. Twierdzi również, że nie czuje się tu komfortowo, ponieważ moja mama często podkreżla, że to jednak jej mieszkanie. Owszem i nikt jej tego nie odbiera, ale facet jak to facet chce czuć, że ma odrobinę swojego terytorium, do którego nikt mu nie zagląda. Dlatego postanowiliżmy, że za jakiż czas weźmiemy kredyt i może kupimy sobie coż swojego. I kiedy postanowiłam o tym porozmawiać z mamą ona zaczęła płakać i oskarżać mnie, że się jej wyrzekłam i wybrałam jego… Że zostanie sama na starożć (mój tata nie żyje od 15 lat) i nie da rady się tu sama utrzymać. Obiecałam, że będę jej pomagać, ale to w ogóle nie trafiało do niej 😐 Dodam jeszcze, że obecnie moja mama mieszka u mojej siostry, ponieważ pilnuje jej dzieci i za kilka lat miała wrócić do nas. Jest mi jej żal, bo jaj bardzo kocham, ale i jego kocham! Nie chcę między nikim wybierać, a ona trochę mnie stawia w takiej sytuacji. Mój facet absolutnie nie chce żebym zrywała z nią kontakt tylko dlatego, że on się z nią nie dogaduje. Najgorsze jest to, że mama powiedziała żebym na żlub jej nie prosiła, bo i tak nie przyjdzie… to boli najbardziej… onas15 września 2013 o 19:29 #198799ona cie emocjonalnie szantazuje, nie daj sie. Ona miala swojego meza i dzieci, ty tez masz prawo miec swoja rodzine. Ja uwazam, ze to bardzo dobra decyzja, ze chcecie miec cos swojego.
2 października 2013 o 17:42 #198798@julia2007 wrote:
ona cie emocjonalnie szantazuje, nie daj sie. Ona miala swojego meza i dzieci, ty tez masz prawo miec swoja rodzine. Ja uwazam, ze to bardzo dobra decyzja, ze chcecie miec cos swojego.
No tak, ale boje się, że jeżli tak zrobię to będę miała ciągłe poczucie winy…
Patowa sytuacja ://2 października 2013 o 21:55 #198797też tak miałam..
18 października 2013 o 12:51 #198802Poczucie winy? Kiedys zapomnisz.
11 listopada 2013 o 11:25 #198801Wspolczuję.
12 listopada 2013 o 13:14 #198800Sytuacja nie jest patowa, ale mama faktycznie zastosowała tu klasyczny szantaż emocjonalny, straszyła cię może jeszcze, że na pewno stan jej zdrowia pogorszy się przez tę sytuację? Rozwiązaniem takiej sytuacji będzie spokojna rozmowa, albo cały szereg dyskusji, tak, żebyżcie mogły sobie wszystko powyjażniać i porozmawiać o swoich uczuciach, potrzebach i pragnieniach
14 lutego 2014 o 20:14 #198805Samo zycie….
8 marca 2014 o 16:02 #198803Trudna sprawa.
10 marca 2014 o 09:59 #198804Daj sobie z nimi spokój…
22 lipca 2014 o 10:59 #198806Mama nie jest do konca w porządku bo faktycznie szantażuje Cię emocjonalnie i tym samym wywiera presję,wiec moim zdaniem nie jest to dobre,a ma skutek odwrotny. Szczerze to w takiej sytuacji lepiej mieszkać osobno i nie wdawać się w przepisywanie mieszkań itd bo to tylko zaognia sytuację.
7 lutego 2015 o 14:09 #198807Ochłońcie i raz jeszcze porozmawiajcie. Powiedz, że Twój ukochany chce zaciągnąć kredyt mieszkaniowy, a Ty uważasz to za bardzo dobry pomysł (zawsze będziecie mogli jedno z mieszkań wynająć i naprawdę dobrze zabezpieczyć swoją przyszłożć). Nie wycofuj się ze złożonych obietnic.
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

