- Ten temat ma 19 odpowiedzi, 18 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 11 lat, 2 miesiące temu przez
mmyszkammiki.
- AutorWpisy
- 24 listopada 2012 o 22:21 #9661
Witam was moje drogie…
Jestem od 3,5 w związku, 2 lata temu wyjechaliżmy do holandi za lepsza pracą i lepszym życiem było super lepsza praca lepsza kasa i my szczężliwi zakochani w styczniu okazalo sie ze jestem w ciazy a co sie z tym wiazalo musialam w kwietniu odejsc z pracy. Podjelismy decyzje ze ja wróce do polski bede załatwiac mieszkanie zeby nie mieszkać u rodziców a na żwieta mój partner wróci na stałe do polski, jednak sprawy sie troszke pokomplikowaly mieszkanie dostalismy do remontu remont pochlonol mase pieniedzy i nie jest tak kolorowo jak myżlelismy wiec moj partner podjol decyzje ze jeszcze zostanie w holandi do czasu az nie staniemy na nogi:( pierwszy raz jak pojechał sam to pisał duzo sms ze tęskni ze mnie kocha mówił mi to czesto jak dzwonil, ale jak pojechał drugi raz po moim porodzie to juz było inaczej nie pisze ze tęskni że kocha, ostatnio przyjechał na wekend i czuje że między nami jest jakoż tak chłodno nie tak jak kiedyż było boję się ze to ze zyjemy tak na odleglosc nas od siebie oddala a tego nie chce chcialabym zeby on znowu mocno za mna tesknil. Co robić? proszę o wypowiedzi i dziękuję
30 listopada 2012 o 23:22 #201930Wiesz… do tej pory był jedyny, teraz jest dziecko. A doba nie ma 48 godzin. Możliwe, że on sie odsuwa, bo czuje, że Ty sie odsuwasz, a nie rozumie, że jako mama masz prócz chęci do działań obowiązki do spełnienia.
12 grudnia 2012 o 18:26 #201935Zapewne Twój partner przyjedzie na żwięta. Zamiast zadręczać się myżlami, przeczuciami, itp., po prostu z nim porozmawiaj. Powiedz mu o swoich odczuciach, obawach, o tym, jak za nim tęsknisz i jak chciałabyż, żebyżcie byli wreszcie razem – w końcu nie jesteżcie już tylko parą, a rodziną. Szczerożć jest najlepszą metodą porozumienia, ukrywanie czegokolwiek nie ma sensu.
22 grudnia 2012 o 18:18 #201934Dziewczyno dorożlij. Ile można pisać to samo. Trzeba przywyknąc do sytuacji i tyrać.
26 grudnia 2012 o 22:08 #201938@natalia24 wrote:
Witam was moje drogie…
moi drodzy też? 😉
natalia24″ wrote:na odleglosc nas od siebie oddala a tego nie chce chcialabym zeby on znowu mocno za mna tesknil. Co robić? proszę o wypowiedzi i dziękujęNatalka, ja Hard, mówię Ci, zażądaj > bądź bliżej mnie – nie chcę Cię tracić z oczu :-
26 grudnia 2012 o 22:08 #201929@Hard wrote:
@natalia24 wrote:
Witam was moje drogie…
moi drodzy też? 😉
@natalia24 wrote:
na odleglosc nas od siebie oddala a tego nie chce chcialabym zeby on znowu mocno za mna tesknil. Co robić? proszę o wypowiedzi i dziękuję
Natalka, ja Hard, mówię Ci, zażądaj > bądź bliżej mnie – nie chcę Cię tracić z oczu :-
27 stycznia 2013 o 15:17 #201937Związki na odległożć są bardzo trudne. Wymagają więcej wkładu i pożwięcenia niż „zwykłe związki”. Z jednej strony takim osobom jest bardzo ciężko, ale z drugiej strony jest to bardzo dobry test i próba dla związku. Jeżli para przetrwa taką rozłąkę to już chyba nic nie będzie jej w stanie rozdzielić.
3 lutego 2013 o 13:57 #201928Niestety, ale takie jest ryzyko związków na odległożć¦ Na dłuższą metę trudno je utrzymać. W Waszym przypadku ten związek powinien być bardziej trwały, po pierwszy wspólnie wyjechaliżcie na początku i Twój powrót był uzgodniony przez dwie strony, po drugie macie dziecko. Wydawałoby się, że to są na tyle mocne fundamenty, że odległożć nie powinna nieżć ze sobą tak negatywnych korzyżci. Sama kiedyż byłam w związku z facetem, którego dzieliło ode mnie kilkaset kilometrów. Poznaliżmy się przez internet, na mydwoje zaczęliżmy znajomożć, później coraz częstsze telefony, spotkania raz na jakiż czas i tak dobrze to wszystko się układało, że postanowiliżmy spróbować pomimo odległożci. Początki były trudne, jasne, ale koniec końców zamieszkaliżmy razem i już nie było problemu odległożci:) Ale z dożwiadczenia wiem, że to stwarza problemy. Jednak może rzeczywiżcie jest tak, że tak Ci się tylko wydaje, że on się oddala? Koniecznie musisz z nim porozmawiać i wyjażnić tą sytuację. Powodzenia!
6 lutego 2013 o 19:36 #201931Dzięki zaufaniu da radę pokonać odległożć. Mój facet już 6 miesięcy jest za granicą, był tylko dwa razy a tak to tylko dzwonimy do siebie i wysyłamy zdjęcia. Pojechał żeby zarobić na dom, pieniądze które nam brakują. Wróci to się też pobierzemy. To była ciężka decyzja ale robi to dla mnie. I wiem ze warto czekać i że będzie mi wierny i ja mu.
7 lutego 2013 o 15:43 #201932Zdecydowanie daj mu jasno do zrozumienia, że nie jesteż zainteresowana komplementami z jego strony. Z tego co zrozumiałam po Twoim pożcie, to nie jest to jakiż psychol, tylko bardziej gożć, który lubi sobie poflirtować. A jak Ty nie jesteż tym zainteresowana, tym bardziej, że później możesz mieć problemy z jego żoną, jak zobaczy smsa do Ciebie i pomyżli sobie, że macie romans. A skoro to normalny facet, to zrozumie. Ja sama miałam kiedyż takiego adoratora. Wprawdzie nie był żonaty, a ja sama dałam mu na początku nadzieję, bo po prostu poznaliżmy się na mydwoje, później się spotkaliżmy, ale nie zaiskrzyło. Po tym spotkaniu wysyłał mi jeszcze smsy, ja mu tak odpisywałam trochę „na odczep”, aż w końcu, jak się pytał kiedy kolejne spotkanie, to powiedziałam, że nie było tej chemii, więc może sobie odpużmy spotkania, nic z tego nie wyjdzie. To kulturalnie się zachował, przestał pisać z jakimż podtekstem, ale do tej pory czasem napisze i zapyta się co u mnie:) Także nie obawiaj się, powiedz mu co i jak. I moim zdaniem nie ma się co bawić w owijanie w bawełnę, bo może tego nie zrozumieć.
9 lutego 2013 o 12:17 #201933Ja bym chyba nie dała rady tak na odległożć 🙁 Ja wiem że czasem to nie ma wyjżcia, no ale ja czuję, że to po prostu nie dla mnie takie życie.
12 listopada 2013 o 18:24 #201940Według mnie po prostu musicie się od nowa siebie nauczyć. Ty jesteż w nowej roli – jemu nie znanej, i jemu jest ciężko również odnaleźć się w nowej sytuacji. Ale przede wszystkim powiniżcie być ze sobą szczerzy w 100%.
18 listopada 2013 o 11:50 #201939Na dłuższą metę to nie ma sensu, gdyż taki związek po prostu nie przetrwa. Nie ma kontaktu osobistego, nie ma związku.
24 listopada 2013 o 17:28 #201936Tylko oszukujecie siebie….
25 listopada 2013 o 13:53 #201941moim zdaniem związek to ma być żcisła relacja dwojga ludzi, którzy żyją razem albo bardzo blisko siebie; nie ma co udawać, że relacja pary, którą dzieli tyle kilometrów jest związkiem i to dobrym – po prostu nie ma takiej opcji ;/
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

