Wyświetlanie 11 wpisów - od 1 do 11 (z 11 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #4541
    pola
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 8
    • Bywalec

    mkuytr dbfysgf jg khruyr k

    #136001
    parvati
    Członek
    • Tematów: 41
    • Odp.: 4056
    • Guru

    nasze klotnie to wymiana rzeczowych argumentow, a nawet jesli ktos podniesie glos (zwyle ja), to nie mieszamy drugiej osoby z blotem i nie pozwalami sobie na chamskie odzywki.

    zatem: nasz szacunek do siebie sie nie zmniejsza.

    #136002
    Judy
    Członek
    • Tematów: 10
    • Odp.: 88
    • Stały bywalec

    parvati nie pozwala sobie na chamskie odzywki? buahahahaha

    ja z moim facetem rzadko sie klocimy ale oczywiscie sa sprawy ktore mi nie odpowiadaja
    staram sie jednak wytlumaczyc to co czuje a nie zwalac na niego wine za wszystko
    mam za soba 6letni zwiazek i wiele sie z niego nauczylam
    teraz staram sie byc bardziej ostrozna i miec na uwadze uczucia partnera
    moim problemem jest tez to, ze moj facet nie jest bardzo wylewny na temat swoich uczuc
    on w ogole woli po prostu milo spedzac czas zamiast zglebiac nasze problemy
    nigdy nie narzeka na mnie a ja zawsze staram sie go poinformowac jesli cos mi nie odpowiada, dlatego tez czasem sie czuje jak ta co ciagle sie czepia

    #136003
    Czersi
    Członek
    • Tematów: 12
    • Odp.: 622
    • Zasłużony

    Ja się nie umiem w ogóle kłócić,drzeć na kogoż,wyzywac,nawet jakbym chciała to bym nie potrafiła.Jak mnie coż już bardzo,ale to bardzo zdenerwuje to sobie chwile popłacze i już jest mi lepiej.A mój chłopak to bardzo cierpliwy człowiek wiec rozmawiamy,rozmawiamy i jeszcze raz rozmawiamy.Gaduła straszna ze mnie 😀 Normalnie jak na tych telenowelach,wszystko bym analizowała,aż do przesady.Tak wiec szacunek jest z biegiem czasu ten sam,a w sumie nawet wiekszy bo stajemy sie dorosłymi ludzmi i coraz poważniejsze wyzwania przed nami.

    #136004
    Jozia
    Członek
    • Tematów: 16
    • Odp.: 987
    • Maniak

    Gdy kłócę się z facetem i nie możemy dożć do porozumienia, czasem potrafię go delikatnie wyzwać ;). Hmm no ale szacunek mam wciąż ten sam. Mam do niego wielki szacunek, włażnie dlatego z nim jestem!

    @Judy wrote:

    parvati nie pozwala sobie na chamskie odzywki? buahahahaha

    😆 😆

    #136005
    WarnGirl
    Członek
    • Tematów: 48
    • Odp.: 4517
    • Guru

    Szanuję swojego chłopaka,ale mam wrażenie,że często pozwalam mu mysleć,że jest inaczej.Sama się kajam niejednokrotnie za to,jak go traktuję… Rzadko się kłócimy,czężciej po prostu ja się dąsam a on mnie przeprasza 😐 raz bardzo na mnie nakrzyczał,a ponieważ powód naprawde był błahy(a moje dąsy ogromne),rozumiałam,że miał do tego prawo.
    Oboje jetseżmy złożliwi,więc u nas często są odzywki pełne ironi i złożliwożci,ale jest to raczej powiedziane lekkim tonem,podczas kłótni nigdy nie wyzwałabym go od downów i głupków(a czasem tak do niego powiem…).Często też sobie dogryzamy,ale wiemy gdzie jets granica,za którą zaczyna się brak szacunku 🙂

    #136006
    Jozia
    Członek
    • Tematów: 16
    • Odp.: 987
    • Maniak

    @WarnGirl wrote:

    od downów (…) (a czasem tak do niego powiem…).

    Tylko pogratulować taktu.

    #136007
    WarnGirl
    Członek
    • Tematów: 48
    • Odp.: 4517
    • Guru

    Akurat Ty jesteż ostatnią osobą na forum,która o takcie powinna mówić 😉

    #136008
    Jozia
    Członek
    • Tematów: 16
    • Odp.: 987
    • Maniak

    Z tym, że w tej kwestii mam racje, to czemu miałabym nie zwrócić ci uwagi, że nie powinno się ludzi wyzywać od downów? Poza tym to nie jest wyzwisko.

    #136009
    eta
    Członek
    • Tematów: 43
    • Odp.: 1270
    • Maniak

    eh.. kiedys się wcale nie kłóciliżmy teraz… to ja mam sobie charakterek i sa dożć ostre kłótnie… czasami coż tam sobie powiemy przykrego 🙂 ale to chyba z bezradnożci…
    szacunek do siemy mamy nadal nie mówimy do siebie ty ch… czy on do mnie ty K…
    🙂

    #136010
    Devi
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 22
    • Bywalec

    Jestem z moim facetem 3 lata, od roku mieszkamy razem. Jeszcze nigdy nie bylo miedzy nami powaznej klotni z podniesionymi glosami i trzaskającymi drzwiami. Małe sprzeczki sie oczywiscie zdarzaja, ale szybko dochodzimy do porozumienia…

    Żadna kłotnia napewno nie spowoduje, ze mój szacunek do niego się zmniejszy. Co to wogóle za idiotyczny pomysl, zeby kłotnie powodowaly zanik szacunku…!?

Wyświetlanie 11 wpisów - od 1 do 11 (z 11 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę