Magda, mogę odpowiedzieć wytartym sloganem – jak kocha to będzie trwał i wspierał ukochaną mimo wszystko, choć to zawsze zależy od jednostek. Jeżli partner ma poukładane w głowie i pomożemy mu zrozumieć choróbsko, wytrwa.
Przynajmniej ja chcę wierzyć w to że nie wymarli jeszcze troskliwi mężczyźni… 🙄
Przepraszam że zażmiecę Twój wątek, ale co z innymi chorobami przewlekłymi, może bardziej dramatycznymi, czy one muszą odebrać nadzieję na udany związek?
Tu mam na myżli na przykład stwardnienie rozsiane które bardzo wpływa na zycie nasze i naszych bliskich. Czy taka osoba ma według Was szanse na szczężcie??
Czy chora kobieta jest mniej kobietą?