Co porabiacie gdy waszych mężów nie ma w domu?

Wyświetlanie 13 wpisów - od 1 do 13 (z 13 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #819
    goga123
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 1
    • Początkujący

    Witam – ja jestem młoda żonką. Wzieliżmy żlub i po żłubie zamieszkaliżmy u jego dziadków. Zaczęło się wspólne życie i to nie do końca na swoim. Mój mąż po żlubie zaczął więcej wychodzić z chłopakami z pracy na piwko, meczyk itp. A mnie zostawiał w domu z dziadkami – ja na dodatek nie jestem z tego miasta więc znajomych nie mam tu wiele. No i włążnie siedzę w domku na necie i piszę. Wkurza mnie że nawet jeżli gdzież chcę wyjżć – potańczyć to on mi nie pozwala. Mówi że on na imprezy nie chodzi – tylko na piwo – no i uważa że miejsce kobiety jest w domu. A ja czasem nie mam ochoty wracać do domu który i tak do końca nie jest mój, w którym pierwszeństwo mają dziadki i jego rodzina – więc czasem tęsknię i marzę. Po żlubie bardzo ciężko mi było zostawać samej – zwłaszcza że na samym początku byliżmy od siebie nierozłączni – i to o dziwo on chciał ciągle byc ze mną i to ja rezygnowałam z wyjżć i spotkań z znajomymi dla niego. Teraz jemu ciężko zrezygnować z kolegów dla mnie. Wtedy ja miałam znajomych jeszcze ze studiów – którzy powracali do swych miast i trezygnowałam z nich dla niego – nie mam tych znajomych, mam jego – ale jakbym nie miała.
    A jak u was? Napiszcie cosik.

    #39918
    eta
    Członek
    • Tematów: 43
    • Odp.: 1270
    • Maniak

    ups… az sie boje co bedzie co bedzie jak ja wyjde…
    wez mu sie postaw.. powiedz ze idziez z kolaznkami na piwko.. nie ucz go tego..

    #39919
    goga123
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 1
    • Początkujący

    no tak ale takie stawianie – prowadzi do kłótni, owszem na piwko jeszcze mnie pużci – ale zawsze się boi że pójdę na to piwko gdzież gdzie się tańczy- a ja lubię tańczyć w przeciwieństwie do niego – czasem mi żal że nie pozwala mi robić to co lubię (tańczyć – bo on nie cierpi)- ale to nie znaczy że ja nie mogę chyba no nie?

    #39920
    eta
    Członek
    • Tematów: 43
    • Odp.: 1270
    • Maniak

    pewnie ze nie…
    moj nie lubi jezdzic na dyskoetki od kiedy jest ze mna…
    a ja tez uwielbiam tanczyc.. 🙂 i on pojdzie ze mna na rynek ja ide sie wytanczyc on troche ze mna… albo dla mnie na dyskoteke jedziemy…
    pewnie ze powinnas isc sie zabawic z nim czy tez nie.. nie powienien z ciebie robic niewolnicy.. to ty tez mu rob „awantury” o to ze idzie gdzie a ty siedzisz w domu..

    #39921
    canela
    Członek
    • Tematów: 4
    • Odp.: 36
    • Bywalec

    Moim zdaniem powinas mu sie przeciwstawic, wiem ze to prowadzi do klutni ale nie mozesz mu pozwolic aby Ci mowil to co mozesz a co nie! Pamietaj ze przed tym ze jestes „jego” jestes „swoja” i masz prawo decydowac co chcesz robic a co nie! Powiedz ze wychodzisz i wyjdz zaakceptuje to! Albo moze wybierze sie z Toba? Zaproponuj kurs tanca abyscie sie wspolnie nauczyli tanczyc skoro on nie umie?
    Nie pozwalaj mu to aby Ci mowil co mozesz a co nie! Jesli teraz na poczatku tak jest to pomysl co bedzie za kilka lat? Korzystaj z zycia, potem bedziesz miala dzieci i juz nie bedzie czasu!!!

    #39922
    kasia21
    Członek
    • Tematów: 7
    • Odp.: 411
    • Pasjonat

    Powiem tak. Ja nie jestem jeszcze żoną, ale mieszkam z facetem od prawie 2 lat. Zawarlismy taki uklad, ze zawsze na imprezy, dyskoteki itd wychodzimy razem. Jesli chodzi na wyskok na piwko na plotki to oczywiscie osobno, ale raczej to sie nie zdarza. Chyba dlatego, ze nie mamy czasu.

    #39923
    xyz
    Członek
    • Tematów: 28
    • Odp.: 1190
    • Maniak

    jak moj maz wychodzi do pracy to siadam do komputera bo wreszcie jest wolny 🙂
    chwile posiedze przed monitorem i obowiazki wzywaja „mamo siku”, „mamo jesc”, „mamo nie siedz tam , chce sie bawic” 🙁
    maz na szczescie z kolegami na piwko nie wychodzi tylko kupuje browarka i pijemy w domciu przy filmie.
    na jedyne imprezy jakie chodzimy razem to raz w roku rodzinna od niego z pracy.

    i jeszcze jedno. jak meza nie ma to wreszcie moge spokojnie sprzatac. nie umiem sprzatac jak on jest w domu. chyba sie skupic wtedy nie moge 😳

    #39924
    muchomorek
    Członek
    • Tematów: 13
    • Odp.: 486
    • Pasjonat

    ja z tomkiem mamy róznych znajomych on nie dogaduje sie z moimi rózne poglady 8) hehe wiedz ja wychodze sama na spotkania z nimi on nie ma nic przeciwko bo w koncu i tak dzwoni co kilka godzin :)a co do spotkan na piwku meczykujego koledzy przychodza do nas i z nimi ogladam i pije te piWko 😆 ufamy sobie i niemamy nic przeciwko gdy spotykamy sie osobno!!ja lubie potanczyc i sie zabawic tomek nie bardzoo wiedz mykam z kolezankami poszalec a on wtedy robi cos z kolegami …..

    #39925
    Meru
    Członek
    • Tematów: 7
    • Odp.: 327
    • Pasjonat

    Jak zostaje sama to wkońcu mogę sobie pooglądać telewizję i mogę spokojnie pobuszować po necie 😀 Czasami też biorę sobie kąpiel albo się depiluję ;D

    #39926
    Hot4You
    Członek
    • Tematów: 4
    • Odp.: 85
    • Stały bywalec

    Co za beznadziejna sytuacja jak moglas do tego dopuscic. Porozmawiaj z nim, a jak to nie pomoze to wychodz z nim razem

    #39927
    estera
    Członek
    • Tematów: 4
    • Odp.: 176
    • Zapaleniec

    my swiadomie czesc czasu spedzamy osobno, bo na przyklad nie bede chodzic na spotkania z jego paczka z liceum czy kumplami z pracy bo nie bede sie czuc swobodnie:) a jak zostaje sama w domu to balaganie sobie do woli, biore kapiel, czytam i ogladam filmy…no i mam okazje do pewnych kosmetycznych zabiegow bez ciekawskiego oka mojego lubego:)

    #39928
    efrafa
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    @goga123 wrote:

    Witam – ja jestem młoda żonką. Wzieliżmy żlub i po żłubie zamieszkaliżmy u jego dziadków. Zaczęło się wspólne życie i to nie do końca na swoim. Mój mąż po żlubie zaczął więcej wychodzić z chłopakami z pracy na piwko, meczyk itp. A mnie zostawiał w domu z dziadkami – ja na dodatek nie jestem z tego miasta więc znajomych nie mam tu wiele. No i włążnie siedzę w domku na necie i piszę. Wkurza mnie że nawet jeżli gdzież chcę wyjżć – potańczyć to on mi nie pozwala. Mówi że on na imprezy nie chodzi – tylko na piwo – no i uważa że miejsce kobiety jest w domu. A ja czasem nie mam ochoty wracać do domu który i tak do końca nie jest mój, w którym pierwszeństwo mają dziadki i jego rodzina – więc czasem tęsknię i marzę. Po żlubie bardzo ciężko mi było zostawać samej – zwłaszcza że na samym początku byliżmy od siebie nierozłączni – i to o dziwo on chciał ciągle byc ze mną i to ja rezygnowałam z wyjżć i spotkań z znajomymi dla niego. Teraz jemu ciężko zrezygnować z kolegów dla mnie. Wtedy ja miałam znajomych jeszcze ze studiów – którzy powracali do swych miast i trezygnowałam z nich dla niego – nie mam tych znajomych, mam jego – ale jakbym nie miała.
    A jak u was? Napiszcie cosik.

    a ja Cie doskonale rozumiem bo mam podobnie,tylko ze u mnie to polega na tym ze ja mieszkam z nim sama.uwiez mi ze gdy wracam do domu po zajeciach i wiem ze dom jest znowu pusty to mi sie odechciewa wszystkiego.a gdy tylko mam ochote gdzies wyjsc czy cos zrobic to jest milion pytan po co?dlaczego?a czy ty wogole musisz? zato jak on wychodzi to jest ok,,,a najlepiej jeszcze „lubie” jak umawia sie zemna na konkretna godzine powrotu do domu ma jeszcze przed wyjsciem zyczenie co chcialby na obiad i wylacza telofon..wraca po paru godzinach i jest zdziwiony ze ja mam pretensje i zadaje mnustwo pytac-i…”go mecze”:-(

    #39929
    Assha
    Członek
    • Tematów: 25
    • Odp.: 1318
    • Maniak

    @goga123 wrote:

    no tak ale takie stawianie – prowadzi do kłótni, owszem na piwko jeszcze mnie pużci – ale zawsze się boi że pójdę na to piwko gdzież gdzie się tańczy- a ja lubię tańczyć w przeciwieństwie do niego – czasem mi żal że nie pozwala mi robić to co lubię (tańczyć – bo on nie cierpi)- ale to nie znaczy że ja nie mogę chyba no nie?

    to on Ci ufa, czy nie???
    Mój facet też nie jest zachwycony, gdy wychodzę, ale nie „zabrania” mi… Jak był tydzień, w którym wychodziłam co wieczór- odchodził od zmysłów i były kłotnie- ale tańce, imprezy w granicach rozsądku są zawsze na miejscu. nie oczekuj, ze bedzie sie cieszyl, gdy wyjdziesz bez niego, ale nie pozwol mu Toba rządzić.

Wyświetlanie 13 wpisów - od 1 do 13 (z 13 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę