- Ten temat ma 9 odpowiedzi, 9 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 6 miesięcy temu przez
staniszko.
- AutorWpisy
- 16 października 2008 o 09:04 #4244
poradnik idealnej żony:
http://www.plejada.pl/25516,16,polecamy,najogladane,1,jaka_powinna_byc_idealna_zona_cz1,wideo.html#autoplay
czy pasujecie do wzoru?16 października 2008 o 09:20 #131337hehe smieszne to było 😛 no cóż chyba nie pasuje do amerykańskiego poradnika z lat 50 🙂 zastanawiam się czy stosując sie do tych zasad ale tak żciżle i obowiązkowo nie zwariował by człowiek? promienny wygląd ok ale zdejmowanie butów? wtf 🙂
16 października 2008 o 09:38 #131338He he fajne 🙂 ja na pewno taką własnie zona będę… 😆 😆 😆
16 października 2008 o 10:58 #131339hmm 😀 😀
30 października 2008 o 10:18 #131340Niezłe, ale trzeba bezrobotnym być i dzieci nie mieć…, bo jakoż tu nie zauważyłam , zeby super żona miala inne obowiązki niż zupka dla męża, przegarnięcie kurzu zmiotką i promienny użmiech na twarzy.
Może wiec po tym pierwszym etapie sięgnijcie po poradnik (a może antyporadnik?) super mamy. Tu niestety filmiku nie ma, jest za to niezła książka „Wzloty i upadki super mamy” Polly Williams. Macierzyństwo nieodwracalnie zmienia malżeństwo czy związek, a nowe obowiązki każą na nowo ustalić priorytety…30 października 2008 o 10:51 #131341To ja jestem nawet niezła. Chyba się sprawdzę 🙂
30 października 2008 o 16:25 #131342No ja idealną żoną nie jestem….oj nie. Ba! nawet nie chce o tym myżleć, zdecydowanie wolę być doskonałą kochanką, uwodzicielką, kusicielką a nie kurą domową!
uwieżć faceta i trzymać go krótko:D30 października 2008 o 21:39 #131343Hehe niezłe 🙂 ale tak poważnie to bym zwariowała po maksie
31 października 2008 o 19:36 #131344haha żartowałam oczywiżcie, sama bym zwariowała w takim związku, dlatego chyba najlepiej stosować wszystkiego po troszku w małych dawkach.
Jak zwykle umiar jest najlepszy:)13 listopada 2008 o 09:52 #131345@margola_k wrote:
Niezłe, ale trzeba bezrobotnym być i dzieci nie mieć…, bo jakoż tu nie zauważyłam , zeby super żona miala inne obowiązki niż zupka dla męża, przegarnięcie kurzu zmiotką i promienny użmiech na twarzy.
Może wiec po tym pierwszym etapie sięgnijcie po poradnik (a może antyporadnik?) super mamy. Tu niestety filmiku nie ma, jest za to niezła książka „Wzloty i upadki super mamy” Polly Williams. Macierzyństwo nieodwracalnie zmienia malżeństwo czy związek, a nowe obowiązki każą na nowo ustalić priorytety…NIe tylko ta książka podpowiada, że nie da się zapanować nad wszystkim. A autorka P. Williams przedstawia typowy obrazek: po urodzeniu dziecka kobiety zamykaja się w domach, izolują od znajomych, bo w depresję wpadają przez brak czasu i swój zaniedbany wygląd, który jest konsekwencją tego pierwszego. Zresztą codzienne życie jest tu najlepszą lekcją. Chciałoby sie dodać, ze na tym filmiku to jak w reklamie: takie rzeczy to tylko w Erze, ale oczywiżcie jest to pewnie możliwe, kiedy kobieta nie pracuje, nie ma dzieci, więc z nudów sprząta, gotuje i dba o siebie:)
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

