- Ten temat ma 17 odpowiedzi, 17 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 11 miesięcy temu przez
ola57777.
- AutorWpisy
- 18 stycznia 2007 o 20:20 #603
pod mailem, gadu czy skypem jestem ciekawa czy już doszlo do tego że czlowiek bez sieci czyli internetu nie istnieje?
jak sie komunikujecie ze żwiatem, wirtualnie?26 stycznia 2007 o 21:26 #29433Tak pół na pół. Dodatkowo uczę się porozumiewania telepatycznego, zawsze to taniej wychodzi, abonamentu nie trzeba płacić 😆
9 marca 2007 o 14:16 #29434z lapkiem i wifi to raczej caly czas on line :))
16 marca 2007 o 22:31 #29435Ja jak jeszcze mieszkałam w mieszkaniu studencki to doznałam pewnego szoku. Otóż mieszkanie było 3 pokojowe w każdym pokoju po 2 osoby mieszkały więc było po 2 komputery w pokoju + jeden w przedpokoju jako serwer. Każdy zamykał się w swoim pokoju i jak coż chciał od drugiej to pisał mu na gg 😯 Kiedy sobie to uzmysłowiłam to mnie to przeraziło. Najlepiej było jak internetu pewnego dnia nam zabrakło i nagle tak gwarno i tłoczno zrobiło się w kuchni 😀 Wyszła przy okazji imprezka i od razu weselej .
Czy wy też tak podobnie macie albo mieliżcie? 😀
17 marca 2007 o 19:38 #29436Hmmm ja czasem z męzem pisze na gg, kiedy ja siedze przy swoim noootbooku a on przy swoim kompie w drugim pokoju………
23 marca 2007 o 00:44 #29437Ja z moim to nagminnie na gg pisze, ba nawet z komórki do siebie czasem nawijamy:)
23 marca 2007 o 15:30 #29438Pracuję w firmie internetowej i muszę przez 8 godzin być on-line więc jak przychodzę do domu to często mi się nie chce nawet kompa włączyć 😉 Także prywatnie porozumiewam się głównie przez komórkę
23 kwietnia 2007 o 17:06 #29439u mnie w pracy outlook to podstawowe narzędzie komunikacji między wszystkimi, nieważne czy to szef, czy kumpel zza biurka, czy z sali obok. działa identycznie jak gg. a jak siedze sama w domu to też zawsze gg włączone, można się do kogoż odezwać, i już mam takie złudne poczucie czyjejż obecnożci 🙂
24 kwietnia 2007 o 09:47 #29440Z racji wykonywanej pracy muszę być on-line ale kiedy jestem w domu komputera mogę nie włączać nawet tydzień, wolę pogadać w realu 🙂
3 maja 2007 o 13:20 #29441Pracuję online więc zazwyczaj jestem online 🙂 Poza tym lubię wirtualny żwiat. Mam tu tyle informacji – lubię to. Z rodziną porozumiewam się głównie mailowo lub telefonicznie – ale mieszkamy od siebie 300 km więc jesteżmy usprawiedliwieni 🙂
Większożć moich znajomych jest poznana dzięki żwiatu wirtualnemu – teraz spotykamy się w żywym ale pierwsze kroki ku sobie robiliżmy w sieci. 🙂18 maja 2007 o 18:01 #29442Ja bardzo często jestem uchwytna włażnie online 😀 Jak jestem w domu to zawsze mam włączone gg(nawet jeżli nie siedze przy kompie) stąd wiadomo,że jeżli nie ma mnie na gg to mnie wogóle nie ma w domu(wtedy trzeba mnie łapac na komórkę 🙂 ) Ale jednak nie ma to jak bezpożredni kontakt z rozmówcą 😀
14 czerwca 2007 o 09:39 #29443Ja w pracy również spędzam cały czas przed komputerem, więc zasadniczo w domu rzadziej zaglądam do netu, ale gg często mam włączone jednak ze względu na szybką wymianę informacji, a nie na pogawędki, bo zdecydowanie wolę rozmowy na żywo, gdyż tak naprawdę przez gg bądź komórkę nie da się nawet normalnie pokłócić 😛 !!!
1 marca 2009 o 19:33 #29444Jak wracam do domu, to od razu odpalam kompa. Wracam późno, wychodzę wczeżnie, więc moje bycie online nie trwa zbyt długo.
2 marca 2009 o 23:25 #29445Ja odpalam kompa, jak jestem u siebie w domu. Czyli przynajmniej kilka godzin dziennie, ale często jest włączony, kiedy ja się uczę i czytam książkę. Chociaż zazwyczaj leci z niego muzyka 😉
18 czerwca 2009 o 17:42 #29446No ostatnio to dosyc czesto bo wciagneła mnie gra IT Manager 3
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

