Ja już sama nie wiem…
Miłożć to zauroczenie, oddanie, pociąg fizyczny, zrozumienie, itp.,,,
Ale skąd włażciwie mamy wiedzieć, że druga osoba nas naprawdę kocha?
Wierzyć w jej słowa?
Co zrobić, żeby przekonać się o tym, że to jest prawdziwa miłożć?
Bo to, że ja kocham i zrobię dla drugiej osoby wszystko, to ja wiem, jestem w tym względzie siebie pewna, umiem się pożwięcić.
Czy macie jakież pomysły jak sprawdzić czy mu naprawdę na mnie zależy, czy tylko jest ze mną, bo jest?
Jeżli masz wątpliwożci, to porozmawiaj z nim o tym, tak od serca. Powinien zrozumieć i rozwiać wszystkie Twoje wątpliwożci, jeżli czujesz się zaniedbana, to poproż, by np. czężciej zapraszał Cię na wyjżcia czy telefonował. Robienie podchodów i „sprawdzanie” miłożci może niepotrzebnie skomplikować sprawę.
Autor
Wpisy
Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.