Ja już sama nie wiem…
Miłożć to zauroczenie, oddanie, pociąg fizyczny, zrozumienie, itp.,,,
Ale skąd włażciwie mamy wiedzieć, że druga osoba nas naprawdę kocha?
Wierzyć w jej słowa?
Co zrobić, żeby przekonać się o tym, że to jest prawdziwa miłożć?
Bo to, że ja kocham i zrobię dla drugiej osoby wszystko, to ja wiem, jestem w tym względzie siebie pewna, umiem się pożwięcić.
Czy macie jakież pomysły jak sprawdzić czy mu naprawdę na mnie zależy, czy tylko jest ze mną, bo jest?