- Ten temat ma 9 odpowiedzi, 4 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 6 miesięcy temu przez
Dorota123.
- AutorWpisy
- 18 listopada 2009 o 20:03 #6008
widziałam, ze jest temat o daniach w słoiczkach, nie będę się tam wtrącać, bo już dawno słoiczków nie widzieliżmy 😉
Co jedzą, co lubią Wasze dzieci a czego nie ruszą? Może macie jakież ciekawe przepisy?19 listopada 2009 o 14:04 #163863Dzieci jeszcze nie mam,ale z obserwacji mojego młodszego brata mogę powiedzieć,że nie cierpi warzyw(większożci), w szczególnożci pomidorów.
Ale uwielbia parówki,UWAGA z ketchupem 🙂 pomidor nie,ale ketchup owszem. Dziwne stworzonko z niego.hehe19 listopada 2009 o 19:56 #163864mój też lubi, ale staram się mu nie dawać ketchupu, sama go nie robiłam, więc nie wiem co jest w żrodku 😉
za to parówki jak najbardziej, ale kupujemy te pozytywną opinią centrum zdrowia dziecka, więc wiem, ze są ok, bo musiały p****żć szereg testów i badań…jajka też uwielbia, zupki zje, ale nie wszystkie, makaron bardzo lubi, no i wszystkie produkty mleczne, serki, jogurty, budyń
20 listopada 2009 o 11:10 #163865Czy takie parówki z pozytywną opinią centrum zdrowia dziecka różnią się dużo od „zwykłych” parówek?
20 listopada 2009 o 13:41 #163866Są delikatniejsze, lepsze w smaku, często też mają pozytywne opinie jakiż tam instytutów…
Ja jesli już mam kupować, to tylko te dla dzieci… zwykłych się boje…
20 listopada 2009 o 20:04 #163867Mirabelka, dla siebie kupujesz też te dla dzieci?
karolka, różnią się pewnie też składem ilożciowym, wydaje mi się, ze mają mniej tłuszczu, no i oczywiżcie mniej różnych dziwnych substancji 😉
25 listopada 2009 o 20:39 #16386825 listopada 2009 o 21:50 #163869Fajne kanapeczki 😀
Ja mam swoją zasadę dotyczącą żywienia dziecka -” Nie zmuszać do jedzenia!”
Nigdy nie latałam za synem z miską.Uważam ,że jeszcze żadne dziecko nie umarło z głodu ,gdy w domu jest pełna lodówka…
A na pobudzenie apetytu dobrze robi spacer i odstawienie słodyczy 😀Mój syn jako maluch jadł prawie wszystko.Teraz ma 11 lat i wiele mu się zmieniło…
Nie je zup ,a z surówek preferuje tylko korniszony i buraczki.
Nie je „normalnych” kanapek..Potrafi zjeżć na kolację suchą bułkę…Czasami jest ,to bułka z bananem…
Często mnie ,to wkurza…Ale dzieciak rozwija się prawidłowo ,a nawet zalicza się do grupy tych większych 8)
Grunt ,to nie panikować…
A słoiczki też jadł 😆26 listopada 2009 o 18:50 #163870ja nie panikuję absolutnie 😉 mój synek je nawet ładnie, ale czasami tak ma, że zapomni o jedzeniu, a wtedy im bardziej głodny, tym trudniej go przekonać do jedzenia… a głodny jest strasznie marudny 🙄 do jedzenia go nie zmuszam, tylko zachęcam 😀
29 listopada 2009 o 20:17 #163871bardzo ciekawe artykuły, ale jak wiadomo, teoria to jedno, a praktyka zazwyczaj pokazuje zupełnie co innego 😉
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.



























