Tygrysku, niestety, mam wrażenie, że ludzie z wysokim IQ są w tym kraju mniejszożcią… A moje zdanie na temat publicznego prania brudów jest takie jak Twoje. Człowiek, który idzie do programu talk-show opowiada o swoim życiu prywatnym wcale nie dlatego, żeby rozwiązać problem, ale dlatego, żeby się pokazać i dostać kasę. Poza tym- myżlę, że może to się wiązać z przekonaniem o tym, że „jeżli zapraszają mnie do programu telewizyjnego żebym opowiedział swoją historię to znaczy, że moje życie jest interesujące”. Oczywiżcie- takie przekonanie występować może u ludzi, którzy tak naprawdę nie mają nic ciekawego do powiedzenia i często nie reprezentują sobą zbyt wiele…