facet i jego koledzy

Wyświetlanie 11 wpisów - od 1 do 11 (z 11 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #4430
    Margarita
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 66
    • Stały bywalec

    Jakoż mi głupio o tym pisac… 😕

    Taki przykład z soboty:
    Siedzieliżmy sobie w domu więc spytałam czy napije sie ze mną wina, piwa, tak na lepszy humor. Na to on, że nie ma jakoż ochoty. To ja, że spoko i sama nalałam sobie lampkę czerwonego wina.

    Do męża zadzwonił kolega, że wpadnie z browarami. Mąż odpowiedział nie ma sprawy wpadaj. (nic mi nie powiedział, że przyjdzie do niego kolega, a wogóle nie pytając mnie o zdanie, co ja na to, żeby on przyszedł. Byłam w kuchni i nie słyszałam rozmowy telefonicznej męża i kolegi.

    Przyszedł kolega,męzowi odrazu poprawił się humor, zrobił się gadatliwy, żertobliwy i wszystko niby w pozadku tylko mnie się jakoż przykro zrobiło, ze ze mną tak nie żartuje, nawet się wian ze mną nie chciał napić. Przyszedł kolega i ochota na wszystko.

    Zaczeli rozmawiać, że chętnie by się przeszedłna jakież party, a kolega na to, że spoko. Dopiero jak uzgodnił z kolegą, że ida i gdzie to dopiero mnie się zapytał czy idziemy (wkur….. się już nie ma zarty, a że był kolega to głupio mi było coż powiedzieć), powiedziałamże nie mam ochoty nigdzie wychodzić. Na to on mi żebym fochów nie strzekała (narmalnie poczerwianiałam ze złożci) rzuciłam kieliszkiem do zlewu i wyszłam z domu.

    Chdziłam po mieżcie i myżli nie dawały mi spokoju, Czyżby koledzy byli lepsi, fajniejsi, wazniejsi.?

    Odzywam się do niego tylko kiedy muszę, a on pyta o co chodzi?
    Co mnie równie denerwuje bo chyba oczywiste.

    Mówimi, że mnie kocha ale czy naprawde?

    Sory jesli to co napisałam nie ma ładu ani składu.

    #134341
    Olgus
    Członek
    • Tematów: 18
    • Odp.: 1073
    • Maniak

    Rzeczywiżcie, olał Cię.
    Jak pyta dlaczego się nie odzywasz to powiedz mu co Ci się nie spodobało w jego zachowaniu. Jak się tego nie dowie to na pewno tego nie zmieni.

    Domyżlam się, że na jego pytania aż chce się odpowiedzieć „powinieneż to wiedzieć” itp, ale to nie jest żadnym wyjżciem z sytuacji.

    #134342
    zxcvbnm
    Członek
    • Tematów: 4
    • Odp.: 51
    • Stały bywalec

    Natura obdarowala czlowieka zdolnoscia komunikowania sie. Nie korzystasz z tego. Porozmawiaj z facetem, poprostu powiedz mu o wszystkim i co czujesz. Nigdy nie mysl ze facet domysli sie o co Ci chodzi, nawet jesli to by miala byc dla Ciebie najoczywistsza kwestia pod sloncem.

    #134343
    Margarita
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 66
    • Stały bywalec

    Ojjj, na samą myżl o sobocie, jeszcze się denerwuję.

    Niestety takich „sobót” było więcej, ale wtedy puszczałam to mimo uszu i to był błąd, bo teraz rozmowa byłaby z wypominaniem, a tego nie robie.

    On wie, że coż nabroił, przychodzi, przytula, a mnie wtedy łzy napływają do oczu, głosu nie mogę wydobyć…, nie potrafie z nim teraz o tym pogadać. Muszę poczekać, aż mi trochę przejdzie.

    #134344
    Olgus
    Członek
    • Tematów: 18
    • Odp.: 1073
    • Maniak

    Opanuj się i powiedz mu to w końcu, chyba, że chcesz żeby taka sytuacja się utrzymała przez dłuższy czas. 🙄

    #134345
    fury
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 96
    • Stały bywalec

    Każdy może czasem głupio się zachować, tak jak Twój mąż. To jednak nie powód, żeby podnosić tę głupotę do potęgi, stosując metodę „cichych dni”.

    Nie wiem, skąd do k.y nędzy ta technika w ogóle. Znam dzięki Bogu sporo facetów, na których nie działa.

    My, faceci, bywamy prożci. Gdy coż zbroimy, i chcemy to naprawić, wystarczy nam to umozliwić. Na widok muru milczenia potrafimy odwrócić się i sobie pójżć. Inną drogą, niekoniecznie do tego samego celu.

    Pogadaj z mężczyzną, i na Boga, dorastaj szybko. Skoro już jesteżcie małżeństwem (zdecydowanie za wczeżnie moim zdaniem), trzeba się chyba zachowywać jak dwójka dorosłych ludzi, nie?

    I zeby nie było: wiem, powinien wiedzieć bez mówienia, dziwnie tłumaczyć taka oczywistożć. Ale kto wie? Może jak wytłumaczysz raz, więcej nie będzie potrzeby?

    #134346
    kolo1929
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 99
    • Zapaleniec

    co za glupota tluc wlasne kieliszki…pewnie opisalas to subiektywnie a jego punkt widzenia jest inny. sprawa wyglada tak. on powinien powiedziec ze ktos przychodzi a ty nie powinnas robic fochow, bo zdecydowanie zrobilas.

    #134347
    Johani
    Członek
    • Tematów: 8
    • Odp.: 200
    • Zapaleniec

    Obydwoje macie skłonnożci do fochów, widać od razu.
    Ja bym powiedziała mu, że niech sobie idzie, a ja zostanę w domu – jeżeli nie mam ochoty na coż, to po prosru tego nie robię.
    On powinien dorosnąć – wg mnie tój luby to szczeniak, albo coż się u niego dzieje.
    Porozmawiaj- fochami daleko nie zajedziesz.

    #134348
    Margarita
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 66
    • Stały bywalec

    Gadałam z nim.
    Zapytałam jakby się poczuł jakbym ja tak postąpiła wobec niego.Zamyżlił się na chwilę i powiedział, że dożć niepezyjemnie się czuje ktoż kogo nie pyta się o zdanie, zwłaszcza żonę.
    Przyznał mi rację 😯 😆
    Wszystko jest po staremu 😀

    Dzięki za odp. 🙂

    #134349
    OczkoRoberta
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    Dokładnie, facet sam nigdy sie nie domysli…

    #134350
    monciao
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 2
    • Początkujący

    twój samiec to typowy przykład bydlęcia stadnego. Nie wyciągniesz go ze stada musisz nauczyć się żyć z jego stadem albo wybrać i stworzyć własne

Wyświetlanie 11 wpisów - od 1 do 11 (z 11 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę